Wtorek, 21 listopada 2017. Imieniny Janusza, Marii, Reginy

Remis w dziesiątkę

2014-10-24 09:06:20 (ost. akt: 2014-10-24 09:08:18)

Podziel się:

MKS Przasnysz zremisował na własnym stadionie 1-1 z Błękitnymi Gąbin w meczu 14 kolejki IV ligi mazowieckiej w grupie północnej. Bramkę dla biało niebieskich zdobył Paweł Olszewski. Był to 17 gol najlepszego snajpera ligi w tym sezonie. Przasnyszanie zajmują 2 miejsce w tabeli z taką sama ilością punktów jak Błękitni Raciąż.

MKS, zwłaszcza w pierwszej połowie nie zagrał na swoim dobrym poziomie, a mecz nie mógł zachwycić kibiców zgromadzonych na trybunach. Z boiska wiało nudą. Sporo było niedokładnych zagrań, mało ruchu, a przasnyszanie specjalnie nie forsowali tempa i nie narzucili w tej części gry swojego stylu.

Widać, że w zespole Wiktora Pełkowskiego tkwią spore rezerwy. Rywale grali bardzo solidnie i spotkanie było wyrównane. Obydwie drużyny grało za to bardzo ostro, co jak się później okazało dla przasnyszan skończyło się grą w osłabieniu przez ponad jedną trzecia meczu. Jedyną akcję wartą odnotowania przeprowadzili rywale w 18 minucie. Kontrę wyprowadzili goście, napastnik ściągnął na siebie trzech defensorów MKS-u i zagrał między nimi do wbiegającego partnera. Nieudana pułapka ofsajdowa naszej obrony, zawahanie Rafała Szymańskiego, który za późno wyszedł i został podcinką z 11 metrów pokonany.

W drugiej połowie przasnyszanie podkręcili tempo i zaatakowali z większą determinacją. Już w 48 minucie MKS wyrównał. Lewy skrzydłem w swoim stylu pociągnął Piotr Piasecki, dośrodkowała na piąty metr, a zamykający akcję Paweł Olszewski strzałem z pierwszej piłki wpakował piłkę przy słupku, strzelając gola na wagę 1 punktu i swoją 17 bramkę w tym sezonie. Przasnyszanie wreszcie się rozkręcali i grali szybciej, byli aktywniejsi. W 59 minucie po szybkiej akcji Olszewski zszedł z lewej strony do środka, zgubił 3 obrońców, ale jego świetny strzał z 18 metrów trafił w słupek i wyszedł w pole.

Minutę później w niegroźnej sytuacji niepotrzebnie faulował Damian Grędziński, który w konsekwencji drugiej żółtej, zobaczył czerwona kartkę i musiał opuścić plac gry. Zrobiło się nerwowo, ale gospodarze nie zwalniali tempa próbując do 80 minuty zdobyć zwycięskiego gola. Z upływem czasu, gra w dziesiątkę kosztowała wiele sił i w ostatnich 10 minutach MKS skupił się na obronie korzystnego w tej sytuacji wyniku. W 85 minucie odważne wyjście Szymańskiego zażegnało dobrej sytuacji Błękitnych. Do końca wynik nie uległ zmianie i ostatecznie obie ekipy podzieliły się punktami.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB