Wtorek, 21 listopada 2017. Imieniny Janusza, Marii, Reginy

Odczaruj stwora na święta

2014-12-04 14:44:16 (ost. akt: 2014-12-04 14:52:48)

Podziel się:

Wszystko byś zrobił dla swojego dziecka? Na pewno. Dziesiątki rodziców dzieci walczących z rakiem też zrobili już wszystko co mogli. Ale często jest tak, że bez pomocy innych ludzi ich dzieci nie mają szansy na wygnanie stwora, który zagnieździł się w ich organizmach.

Co się robi w pierwszej kolejności? Biegnie do lekarza. Potem do drugiego i trzeciego, bo przecież to niemożliwe, żeby MOJE dziecko miało raka. Gdy już nie ma wątpliwości, że to jednak czarna prawda, rodzice biorą się w garść. Leczenie w szpitalu to jedna sprawa. Ale ważna jest też druga strona medalu: żeby do tych lekarzy dojechać, żeby mieć pieniądze na bilet, żeby mieć na leki, żeby przygotować w końcu mieszkanie na przyjęcie dziecka wykończonego chemioterapią. Rodzice pozbywają się tego, co maja w domach najcenniejsze: wyprzedają telewizory, samochody, biżuterię.


Akcja toczy się w Internecie, na naszej stronie


Na chwilę wystarczy. Szybko jednak znowu zderzają się ze ścianą niemocy.
- Wtedy przychodzą do nas. Najczęściej w ostatniej chwili, kiedy pieniądze są im potrzebne na już, na teraz - mówi Iwona Żochowska, dyrektor zarządzający Fundacji "Przyszłość dla Dzieci". Pod opieką fundacji jest kilkaset dzieci z różnymi schorzeniami. Dziesiątki z nich to dzieci z nowotworami. Zdecydowana większość to maluchy z województwa warmińsko-mazurskiego.
- Rodzice oczekują, że im pomożemy. Potrzebne są pieniądze na to, żeby ich dzieci mogły zdrowieć, żeby mogły jeździć na kontrole, a w końcu żeby po miesiącach pobytu w szpitalu w końcu wrócić do swoich domów - dodaje Żochowska.
Zespół fundacji to też rodzice. Też mają dzieci i też drżą o ich zdrowie i życie. I doskonale rozumieją, że kiedy trzeba działać, to trzeba, i nie ma na co czekać. Dlatego stają na głowie, żeby pomóc każdemu dziecku, które tego potrzebuje natychmiast. Jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia chcą przegonić jak najwięcej stworów, które odbierają dzieciństwo maluchom - podopiecznym fundacji. Kampania "Odczaruj stwora na święta" udowadnia, że każdy z nas może to zrobić.
Każde pięć złotych wpłacone na konto fundacji to jeden stwór mniej. Im więcej pieniędzy, tym większej liczby stworów pozbędziemy się wspólnie. A to oznacza, że rodzice chorych na raka dzieci będą mogli skupić się na ich leczeniu, a nie na szukaniu pieniędzy.

- Każdego roku lekarze wykrywają kilkadziesiąt nowych nowotworów złośliwych u dzieci. Wiele z tych dzieci to nasi podopieczni. Spodziewamy się, że także w przyszłym roku liczba zgłaszających się do nas po pomoc znacznie wzrośnie. Nie możemy sobie pozwolić na to, żeby pozbawić ich nadziei i powiedzieć: nie mamy pieniędzy, żeby wam pomóc - podkreślają przedstawiciele fundacji.

Dr Elżbieta Stasiak-Zając, zastępca ordynatora Oddziału Klinicznego Onkologii i Hematologii Dziecięcej Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala Dziecięcego w Olsztynie podkreśla, żeby konieczność remontu w wielu mieszkaniach przed powrotem dziecka w trakcie leczenia do domu to bardzo ważna sprawa.
— Nie jest to widzimisię rodziców — podkreśla dr Stasiak-Zając. — Pacjenci są leczeni przy pomocy chemoterapii, a czasami także radioterapii. To specjalna grupa chorych. W ich powrocie do zdrowia bardzo ważne jest zapewnienie odpowiednich warunków środowiskowych.

Elżbieta Stasiak-Zając przyznaje, że nie każde dziecko leczone w jej oddziale może wrócić do swojego domu.
— Mieszkanie musi spełniać odpowiednie kryteria. I wcale nie chodzi tutaj o zapewnienie dziecku luksusów. W domu nie może być zagrzybienia i wilgoci. Mieszkanie nie powinno być w trakcie remontu. Remont należy przeprowadzać jeszcze przed powrotem dziecka ze szpitala. Zalecamy, aby wymienić kaloryfery, podłogi, dywany. Najlepiej, żeby dziecko miały własny pokój, a nie dzieliło go razem z rodzeństwem. To minimalizuje ryzyko infekcji.

A to szalenie ważne w leczeniu pacjentów hematoonkologicznych — podkreśla lekarz.
Pomysłodawcy akcji uruchomili stronę internetową, na której każdy może przeganiać stwory, a tym samym pomóc dzieciom walczącym z rakiem. Można to robić dowolną ilość razy i za dowolną kwotę, która jest wielokrotnością pięciu złotych. Dzieci potrafią być wdzięczne: już przygotowały niespodzianki, które dostaną osoby wpłacające przynajmniej 50 zł.
Partnerem akcji jest samorząd województwa warmińsko-mazurskiego.
Dodajcie sobie te stronę do ulubionych. Dzieciaki się wyleczą i będą o was pamiętały.


Małgorzata Kundzicz

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB