Poniedziałek, 20 listopada 2017. Imieniny Anatola, Edyty, Rafała

Mazowsze w strefie spadkowej

2014-12-06 12:00:00 (ost. akt: 2014-12-05 14:39:13)

Podziel się:

Mazowsze Jednorożec w ubiegłym sezonie o włos uratowało pozostanie w lidze okręgowej, mając taką samą ilość punktów, co Kryształ Glinojeck, ale lepszy bilans. Jednorożanie walczyli do końca i choć wiele osób widziało ich już w A-klasie, to dali radę.

Również w tym sezonie będą musieli o byt w okręgówce bić się do końca i jeśli nie ustabilizują kadry, a wręcz nie wzmocnią jej piłkarzami, którzy będą po prostu regularnie grali - może być to bardzo trudne. Mazowsze ma bardzo ciekawy personalnie zespół na tzw. papierze. Zawodnicy, którzy znajdują się w kadrze - gdyby nie plaga kontuzji i częste absencje spowodowane innymi przyczynami - są w stanie lokować Mazowsze w środku tabeli. Trener Artur Piotrak miał jednak w tej rundzie mnóstwo powodów do bólu głowy przed każdym spotkaniem, a zwłaszcza grami na wyjazdach, gdzie często miał do dyspozycji tylko 11 piłkarzy.

Wspomniane kontuzje i inne przyczyny braku możliwości grania składem choćby zbliżonym do optymalnego są głównym powodem tak kiepskiej pozycji i perspektywy spadku. Miejmy nadzieję, że zima przyniesie pozytywne wieści, a Mazowsze, które tak wytrwale walczyło o utrzymanie w ubiegłym sezonie, wiosną będzie pięło się w górę ligowej tabeli. Mazowsze w 15 rozegranych spotkaniach zdobyło jedynie 9 punktów. Jednorożanie wygrali 2 razy, 3 razy zremisowali i 10 razy przegrywali z rywalami. Mazowsze nie zachwycało skutecznością i zdobyło tylko 17 goli, a straciło najwięcej w lidze, bo aż 46, czyli średnio 3 gole na mecz.

Nieco lepiej Mazowsze grało u siebie, kiedy miało mniejsze kłopoty z zestawieniem składu. Raz wygrało, 2 razy zremisowało i 4 razy przegrało, strzelając 9, a tracąc 17 goli. Gorzej było na wyjazdach, gdzie jednorożanie raz wygrali, raz zremisowali i 6 razy przegrali, zdobywając tylko 8 goli, a tracąc ich 29. Do miejsca oznaczającego utrzymanie Mazowsze traci 2 punkty. To jest strata niewielka i jeśli sytuacja kadrowa poprawi się, a gorzej już miejmy nadzieję być nie może, to powinniśmy wiosną liczyć na progres.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB