Poniedziałek, 20 listopada 2017. Imieniny Anatola, Edyty, Rafała

MKS wygrywa trzeci sparing z rzędu

2015-02-19 16:03:20 (ost. akt: 2015-02-19 16:04:17)

Podziel się:

MKS Przasnysz wygrał 1-0 z czwartoligową Koroną Ostrołęka w 4. meczu sparingowym tej zimy. Spotkanie rozegrano na sztucznym boisku w Ostrołęce. Jedynego gola zdobył Łukasz Kosiorek.

Piłkarze Wiktora Pełkowskiego zagrali bez kontuzjowanych Piotra Piaseckiego oraz Krzysztofa Butryna. Już w trakcie spotkania z urazem musiał boisko opuścić Tomasz Kamiński.

Przasnyszanie po raz kolejny zagrali w eksperymentalnym zestawieniu defensywy. Rolę stoperów pełnili Damian Grędziński i Sebastian Zakrzewski. Trener musi szukać nowych rozwiązań, ponieważ Jarosław Pełkowski doznał w sparingu z Huraganem Morąg kontuzji kolana, która uniemożliwi mu raczej grę wiosną, a Krzysztof Butryn jest również kontuzjowany. W barwach MKS-u wystąpili zawodnicy, którzy prawdopodobnie będą w zespole wiosną: pomocnicy Radosław Piątek i Tomasz Pragacz (Makowianka Maków Maz.) oraz bramkarz Marek Kamiński, który dotychczas reprezentował Kryształ Glinojeck.

MKS musiał znaleźć drugiego bramkarza, po tym jak zgodę na odejście do Ciechanowa dostał Błażej Kokosiński, a Michał Michalak z Mławianki Mława zgody na przejście do Przasnysza nie otrzymał. Zarząd Mławianki zakomunikował golkiperowi, który trenował już z nowym zespołem, że może pójść wszędzie, ale nie do Przasnysza.

W pierwszej połowie mecz był wyrównany, sporo było niedokładności i strat w obu zespołach, ale klarowne akcje bramkowe stwarzali tylko przasnyszanie. Mimo to w atakach brakowało zimnej krwi i spokoju. Paweł Olszewski i Dariusz Przebierała zmarnowali kilka dobrych sytuacji strzeleckich, a akcje gości nie kończyły się zagrożeniem pod bramką Rafała Szymańskiego. W drugiej części gry MKS powinien strzelić kilka goli, ale piłka trafiła do siatki Korony tylko raz. W 55. minucie akcję Radosława Piątka wykończył Kosiorek. Olszewski trafił w poprzeczkę z 25 metrów, a Kosiorek w 75. minucie z 5 metrów obił słupek, zamykając akcję Przebierały.

W grze MKS-u sporo było jeszcze niedokładności, strat i zgrania. Cieszy jednak solidna gra w defensywie i kreowanie wielu sytuacji bramkowych. Kolejny spring przasnyszanie zagrają z trzecioligowym Startem Działdowo.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB