środa, 22 listopada 2017. Imieniny Cecylii, Jonatana, Marka

Hamburger i BBQ przysmakami Amerykanów

2015-04-07 13:32:41 (ost. akt: 2015-04-07 13:36:17)

Podziel się:

Przed przyjazdem do Stanów, zapytałam kogoś kiedyś, jak to jest z jedzeniem tam. Przeczytałam też kilka książek o USA, w których co najmniej jeden rozdział poświęcono kuchni. Nie potrafiłam sobie tego „ułożyć” w swojej głowie (podobne problemy miałam z amerykańskim systemem edukacji, ale o tym później).

Jedni twierdzili, że Amerykanie głównie wrzucają gotowe dania do mikrofalówek; inni, że będąc w Stanach, można naprawdę dobrze i smacznie zjeść. Po rocznym pobycie w Stanach jestem w stanie powiedzieć – i jedni, i drudzy mieli rację.
Amerykanie żyją szybko. Prawdą jest, że czasem wymusza to na nich wykorzystywanie pewnych, nazwałabym to „uproszczeń”. Stąd też w amerykańskich supermarketach można kupić wszystko... Naprawdę wszystko.

Są gotowe obiady, są gotowe zupy, ciasta, kremy. Są zapakowane w kartonikach, stojące na półkach, ale też bardzo często w takim supermarkecie obiad można zjeść, bo działa on trochę jak sklep, trochę jak restauracja, a trochę jak kawiarnia. Powoli zaczyna to być popularyzowane także w Polsce, w dużych marketach, tam rozwinięte jest na szeroką skalę. Dodatkowo Amerykanie bardzo dużo jadają „na mieście”. Szczególnie w dużych miastach, gdzie tempo życia potrafi być szalone. Stąd restauracje na każdym rogu, małe kawiarnie, dużo też małych miejsc, gdzie tak naprawdę można tylko chwycić jedzenie na wynos i pobiec dalej.

Amerykańska kuchnia

W związku z tym, że jedzenie w USA potrafi być przepyszne, ale potrafi być też i bardzo niesmaczne i niezdrowe (i nie chodzi tutaj bynajmniej o ogromne ilości zjadanych tam hamburgerów czy frytek), osoby, które chcą żyć zdrowo, kupują tylko i wyłącznie żywność organiczną. T

ylko wtedy można być pewnym, że sałata albo jajka nie zawierają różnych „dziwnych” i niezdrowych substancji. W większości produktów spożywczych są też ogromne ilości cukru. I nie – nie chodzi tu tylko o słodycze. Smak płatków, które można zjeść z mlekiem... Dla mnie nie miały one smaku, były po prostu cukrem wsypywanym do mleka. Chleb... Ciężko tak nazwać, to co Amerykanie chlebem nazywają, bo jest to oczywiście słodkie i nie ma za dużo wspólnego z tym, co możemy zjeść w Polsce. Jednak... tutaj zaczyna się część

Tak – istnieje coś takiego jak amerykańska kuchnia. Amerykanie mają potrawy, które są charakterystyczne tylko dla ich kraju. Każda część tego kraju ma jakąś potrawę, z której słynie, są też pozycje, które smakują wyśmienicie w całych Stanach. I tak Nowy Jork ma pizzę... Podobno mówi się, że na świecie istnieją dwa rodzaje pizzy, które „się liczą” – włoska oczywiście i ta nowojorska właśnie. Nie jestem w stanie oddać jej smaku, ale do dziś za nią tęsknię. Sprzedawana w kawałkach (ogromnych!), często w maleńkich restauracyjkach, gdzie trudno się było nawet obrócić, smakowała naprawdę wyśmienicie.

Nowy Jork, ale też New Jersey, czyli sąsiedni stan, to też „bagels” – specjalny rodzaj pieczywa, który można było zjeść z „creamcheese” – serkiem śmietankowym albo zrobić z tego amerykańskie „BLT” czyli dorzucić bekon, sałatę i pomidory. W Filadelfii trzeba było zjeść koniecznie „cheesesteak” – rodzaj kanapki zapieczonej z żółtym serem i pokrojonym w kawałki kolejnym amerykańskim specjałem czyli stekiem. Można tak wymieniać bez końca... Hamburgery, BBQ (czyli różne rodzaje grillowanego mięsa)... z tego wszystkiego Amerykanie uczynili swoją tradycyjną kuchnię i jest ona naprawdę wyśmienita.
Lidia Robakowska

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB