Poniedziałek, 20 listopada 2017. Imieniny Anatola, Edyty, Rafała

Przasnyska GRH w walkach o Karpaty i bitwie wielkanocnej

2015-05-10 12:00:00 (ost. akt: 2015-05-08 15:31:09)

Podziel się:

Przedstawiciele GRH 14 Pułku Strzelców Syberyjskich w Przasnyszu pojechali na Słowację, by wziąć udział w dwóch inscenizacjach bitew z okresu I wojny światowej. Relację z wyjazdu przygotował dla nas jeden z rekonstruktorów – Mariusz Maciaszczyk. Oddajemy mu głos.

W tym roku w wielu miastach w Polsce i za granicą obchodzone są 100-lecia bitew I wojny światowej z 1915 roku. Nasza grupa rekonstrukcyjna posiada kompletne umundurowanie na ten okres. Do Słowaków jeździmy już od 4 lat na zaproszenie zaprzyjaźnionej grupy ze Słowacji Klub Wojennej Historii „Beskidy”. W tym roku z okazji 100-lecia, Słowacy upamiętnili na większą skalę tamte wydarzenia, a mianowicie odbyły się dwie duże inscenizacje w dwóch różnych miejscach tego samego dnia i o tej samej godzinie. Nasza GRH została zaproszona na obie.

CKM w centrum uwagi


Z Bartnik wyruszyliśmy autobusem 17 kwietnia o godz. 19. Na miejsce pierwszej inscenizacji w Stebniku (kraj preszowski, powiat Bardejów) pojawiliśmy się o godz. 8 rano. Część naszej GRH (9 osób) zostało w Stebniku, gdzie pozostawiona została również przyczepka z ciężkim sprzętem, czyli CKM-em Maxim, i obozowisko. Reszta ekipy w sile 14 osób wyjechała do miejscowości Zbudska Bela w kraju preszowskim, powiecie Medzilaborce, oddalonej 80 km od Stebnika.
W Stebniku po krótkim odpoczynku w Urzędzie Gminy Stebnik, kolega z „Beskidów” dotransportował naszą przyczepkę na pole pikniku i bitwy oddalone ok. 2 km od urzędu. W miejscu pikniku rozstawiliśmy obozowisko, a CKM wytargaliśmy na wzniesienie, gdzie były tam już przygotowane specjalnie dla nas okopy.
Nasze obozowisko było niemałym punktem zainteresowania dla zwiedzających Słowaków. Widzowie nie mogli się nadziwić, że pod Przasnyszem w czasie bitew lutowej i lipcowej poległo tylu żołnierzy. Bardzo trudnym dla Słowaków było wymówienie nazwy naszego miasta Przasnysz, bardzo często mylili je z Przemyślem, który kojarzy im się bardziej. Grupy słowackie na co dzień odtwarzają armię CK, która bardziej niż ta carskiej Rosji znana jest na Słowacji w związku z tym, iż większość Słowaków walczyło w tej armii. Dużym zainteresowaniem cieszył się nasz oryginalny CKM strzelający propanem. Co rusz pokazywałem książeczkę broni wydaną mi przez Komendę Wojewódzką Policji w Radomiu, ponieważ widzowie nie mogli się nadziwić, iż można legalnie poruszać się z oryginalnym CKM-em.

Dokładnie o 14 w sobotę odbyła się inscenizacja walk o Karpaty przedstawiająca próbę zdobycia okopów oraz Stebnika przez armię austro-węgierską.
Po inscenizacji ulokowaliśmy się na nocleg w pokojach Urzędu Gminy Stebnik. Wieczorem rozpoczęła się dyskusja na temat odtwarzanych przez poszczególne grupy jednostkach. O dziwo, większość Słowaków zna Józefa Dowbor-Muśnickiego (dowodzący Powstaniem Wielkopolskim), ale dopiero od nas dowiadywali się, ze w czasie I wojny dowodził 14 Pułkiem Strzelców Syberyjskich. Rankiem spakowaliśmy przyczepkę i czekaliśmy na kolegów wracających ze Zbudskiej Beli.

To było spore wyzwanie

Druga grupa dotarła do Zbudskiej Beli ok. godz. 10. W Zbudskiej, w odróżnieniu od Stebnika, nie było pikniku, a jedynie inscenizacja bitwy wielkanocnej. W Zbudskiej nasza grupa była najliczniejsza i to na nią spadło główne przedstawienie natarcia. Po inscenizacji organizator sowicie ugościł wszystkich rekonstruktorów.
W drodze powrotnej obróciliśmy się do Svidnika, to miasto takie jak Przasnysz. Znajduje tam się bardzo ciekawe Muzeum Wojenne I i II wojny światowej. Muzeum posiada bogate zbiory głównie z Operacji Dukielskiej oraz galerię Dezidera Millyho – zbiór ikon ze wschodniosłowackich cerkwi. Bardzo ciekawą atrakcją przy drodze ze Svidnika do Barwinka (Słowacja) są dwa czołgi, niemiecki PzKpfw IV i rosyjski T34 ustawione czołami do siebie.

Scenariusz inscenizacji został oparty na autentycznych wydarzeniach, jakie miały miejsce w Stebniku. W 1915 roku w tej miejscowości wzięty do niewoli został cały 28 CK Pułk Piechoty z Pragi złożony z Czechów i Słowaków. W związku z podaniem się całego pułku, cesarz rozwiązał go. Według historyków niesprawiedliwie, ponieważ żołnierze zostali okrążeni przez przeważające siły wroga i bez amunicji.
Od jesieni miejscowość Zbudská Belá znalazła się w terenie starć rosyjsko-austriackich. Po raz pierwszy wieś została zajęta bez walki przez siły rosyjskie 23 listopada 1914 r. Po kontrataku sił austro-węgierskich 9 grudnia 1914 r. siły rosyjskie opuściły miejscowość i wycofały się na północną stronę Karpat. W drugiej połowie marca siły rosyjskie w znacznym stopniu posuwały się w głąb dzisiejszej Słowacji i dotarły do wioski Zbudská Belá. Po ciężkich walkach siły CK Armii przy wsparciu Beskidenkorps (Korpus Rezerwowy Cesarstwa Niemieckiego) zdołały powstrzymać śmiałą ofensywę Rosjan.
Wieczorem dotarliśmy do Przasnysza, pozostawiając wspomnienia. Wyjazd za granicę większą grupą jest dla nas sporym wyzwaniem, nie tylko finansowym ale i logistycznym. Trzeba rozplanować sposób działań na miejscu, do którego się jedzie m.in. zadbać o wyżywienie po drodze, przydzielić każdej osobie działanie, jak i dogadać się z organizatorem w sprawach kwaterunku, wyżywienia itp.
Mariusz Maciaszczyk

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB