Poniedziałek, 20 listopada 2017. Imieniny Anatola, Edyty, Rafała

MKS kończy sezon dobrą grą i wygraną

2015-06-18 15:57:01 (ost. akt: 2015-06-18 15:58:54)

Podziel się:

MKS Przasnysz wygrał 2-1 z Huraganem Wołomin w meczu rozegranym w ramach ostatniej, 34. kolejki IV ligi mazowieckiej w grupie północnej. Bramki zdobyli Kamil Rutkowski oraz Maciej Smoliński.

Przasnyszanie zakończyli sezon na bardzo dobrym 6. miejscu z 63 punktami na konie.
Piłkarze Wiktora Pełkowskiego chcieli zakończyć udany sezon pozytywnym akcentem. Z mocnym i wymagającym rywalem z Wołomina zagrali bardzo dobry mecz. Goście mieli przed ostatnią kolejką 5 punktów więcej. MKS przy porażce w ostatniej kolejce i zwycięstwach rywali mógł spaść na 8. miejsce. Plan zrealizowali w stu procentach. Na tle bardzo dobrze wyglądającej piłkarsko ekipy Huraganu zagrali tak, jak oczekiwali trener, działacze oraz kibice. Zwycięstwo mogło być jeszcze bardziej okazałe, ale brakowało skuteczności, a w bramce wołominian świetnie spisywał się golkiper. Obydwa gole dla przasnyszan zdobyli młodzieżowy. Gole - trzeba dodać - pięknej urody. To optymistyczny prognostyk na przyszłość. MKS mógł objąć prowadzenie już w 5. minucie. Po idealnym dośrodkowaniu z prawej strony na 5. metr Piotra Piaseckiego, piłkę źle uderzył najlepszy snajper IV ligi Paweł Olszewski i ta poszybowała nad poprzeczką. Ale 6 minut później było już 1-0. Tomasz Kamiński, czyli kolejny młodzieżowiec, dośrodkował z rzutu wolnego, a Rutkowski ekwilibrystycznym strzałem z powietrza zdobył gola na 1-0. Huragan spokojnie, rozgrywał piłkę od linii obrony, ale piłkarze MKS-u stosowali wysoki, aktywny pressing i przejmowali piłki, stwarzając sobie kolejne okazje bramkowe.

Od początku drugiej części gry goście po reprymendzie trenera wyraźnie przyspieszyli i nie chcieli kończyć sezonu porażką. Ale MKS grał dobrze w defensywie, choć nie ustrzegł się błędów, po których przyjezdni dwukrotnie byli bliscy wyrównania. W 57. i 65. minucie gospodarze przeprowadzili dwie szybkie zespołowe akcje. Najpierw Piasecki zagrał do Dariusza Przebierały, ale jego strzał wybił bramkarz, a dobitkę zablokowali obrońcy. Podobnie było chwilę później. Jarosław Chełchowski po płynnym rozegraniu z pierwszej piłki wbiegł w pole karne, jego strzał obronił bramkarz, dobitkę Olszewskiego również, a kolejne uderzenie naszego napastnika minimalnie minęło słupek. Trener Pełkowski wprowadzał na boisko kolejnych młodzieżowców, a ci mieli wielką ochotę do gry i świetnie się zaprezentowali.

W 75. minucie Maciej Smoliński zagrał akcję marzenie. Ruszył z piłką od połowy boiska, a na pełnej szybkości mijał trzech rywali jak tyczki, w polu karnym przełożył kolejnych dwóch i strzałem w okienko podwyższył na 2-0. Akcja palce lizać. Smoliński cały czas nękał z prawej strony defensywę wołominian swoją szybkością, a ci ewidentnie nie mogli go upilnować. W 80. minucie goście zdobyli kontaktowego gola. Zawodnik Huraganu przedarł się lewą stroną, jego strzał obronił Maciej Wiśniewski, ale dobitka znalazła drogę do bramki MKS-u. Trzy minuty później Zakrzewski z wolnego idealnie dograł na głowę Rutkowskiego, ale jakimś cudem strzał głową obronił bramkarz. Zakrzewski mógł również sam zdobyć gola, ale w sytuacji sam na sam nie trafił w bramkę. Do końca wynik nie uległ już zmianie i przasnyszanie mogli się cieszyć z wygranej i 6. pozycji w tabeli.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB