Poniedziałek, 20 listopada 2017. Imieniny Anatola, Edyty, Rafała

„Bałkanica” odmieniła moje życie

2015-06-25 11:44:47 (ost. akt: 2015-06-25 12:02:27)

Podziel się:

Koledzy z zespołu stwierdzili, że nie mają wyboru, muszą dalej zajmować się muzyką, bo to jest ich całe życie. I wtedy stwierdziłem, że skoro nazwali mnie swoim przyjacielem, a prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie, oznajmiłem „Jestem z Wami, na dobre i złe, mogę spróbować” - mówił „Kurierowi” na dniach Przasnysza wokalista Piersi Adam Asanov, wspominając początki swojej kariery w zespole.

Bartosz Krynicki: Witam w Przasnyszu. Bardzo cieszymy się z obecności zespołu Piersi w naszym mieście. Spotykamy się przed koncertem, stąd mam nadzieję, że będziecie zadowoleni z przasnyszan. Panie Adamie, w 2013 r. po odejściu Pawła Kukiza zaproponowano, aby to Pan został wokalistą zespołu. Jak Pan zareagował na tę propozycję? Czy pojawiły się wątpliwości?

Adam Asanov: Paweł Kukiz zrezygnował z koncertowania i współpracy z zespołem Piersi pod koniec 2012 r. I wtedy pozostali muzycy wpadli na pomysł, żeby nagrać płytę Piersi i przyjaciele 2. Z zespołem znam się dosyć długo i zostałem zaproszony, żeby zaśpiewać dwa, trzy utwory. Potem przyszła propozycja wspólnego koncertowania. Na początku powiedziałem, że jest to wykluczone i absolutnie się nie zgadzam, bo wejść w buty tak znakomitego wokalisty nie wchodzi w rachubę. Następnie odbyliśmy męską, szczerą rozmowę. Koledzy z zespołu stwierdzili, że nie mają wyboru, muszą dalej zajmować się muzyką, bo to jest ich całe życie. I wtedy stwierdziłem, że skoro nazwali mnie swoim przyjacielem, a prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie, oznajmiłem „Jestem z Wami, na dobre i złe, mogę spróbować”.

Panie Adamie, czytałem, że zna się Pan osobiście z Pawłem Kukizem. Jak on zareagował na tę zmianę? Rozmawiał Pan z nim o tym?

Nie rozmawiałem z nim, ani nie słyszałem ze strony Pawła żadnych komentarzy na ten temat.

Jest Pan również wokalistą zespołu Haratacze. Jakie będą losy zespołu oraz czy planuje Pan wydanie solowej płyty?

Nadal gram z zespołem Haratacze, zespół istnieje. Teraz jest dużo pracy z zespołem Piersi. Niestety koledzy muszą poczekać, kiedy będę miał chwilę luzu. A co do działań solowych, bardzo chciałbym dokończyć płytę o zabarwieniu bałkańskim, którą rozpocząłem przed współpracą z zespołem Piersi.

Niewątpliwie najpopularniejszym utworem zespołu jest „Bałkanica”. Wielu wokalistów wypowiada się, że ma dość śpiewania własnych hitów, ale robią to ze względu na publiczność. Jak jest u Pana?

W moim przypadku utwór „Bałkanica” odmienił moje życie, kolegów zresztą też. Śpiewam tę piosenkę zawsze z przyjemnością, patrząc na wspaniałe reakcje publiczności. Ten utwór zawsze będę miał w pamięci, bo dzięki niemu zaczęła się dla mnie wielka przygoda muzyczna.

A jak powstał utwór „Bałkanica”?

Płyta była już praktycznie gotowa i musieliśmy zgłosić jakiś utwór do Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu i rzutem na taśmę, w ostatni dzień nagraliśmy taki projekt. Stwierdziliśmy, że fajnie byłoby połączyć moje korzenie z tą energią, która drzemie w zespole Piersi.

Panie Adamie, na pewno nie zawsze udawało się żyć z muzyki. Czym się Pan zajmował przed karierą muzyczną?

Od wielu lat zajmowałem się organizacją takich imprez jak ta w Przasnyszu. Także stąd moja znajomość z wieloma artystami. Jako organizator zarabiałem na życie. Były także chwile, że imałem się różnych zajęć.

Debiutancki album z Panem jako wokalistą „Piersi i przyjaciele 2” osiągnął status płyty platynowej. Fani z niecierpliwością czekają na drugi album. Kiedy mogą się spodziewać i w jakim klimacie będzie utrzymany?

Teraz jest niespokojny czas. Mamy przygotowany materiał do wydania i tak zastanawiamy się, czy go uzupełniać, może coś odjąć. Myślimy też, w jakiej formie go wydać i kiedy to najlepiej zrobić. Obecnie nie mamy czasu na doszlifowanie tej płyty, bo co weekend gramy koncerty. Jak sezon koncertowy się zakończy, a więc we wrześniu, październiku pomyślimy, żeby ją skończyć i wydać.

A jakie jest Pana muzyczne marzenie? Co chciałby Pan osiągnąć?

Trudne pytanie. Na razie przez te dwa lata współpracy z Piersiami, jestem bardzo wdzięczny losowi i publiczności, która sprawiła, że zagrałem na największych polskich festiwalach. Przede wszystkim jest to Woodstock, Top Trendy, Opole, gdzie dostaliśmy trzy nagrody, w tym najcenniejszą dla nas, nagrodę publiczności. Dlatego trudno chcieć od życia czegoś więcej, bo to byłoby grzechem. Przede wszystkim chciałbym, aby dopisywało mi zdrowie i moim kolegom z zespołu oraz aby przyszło parę fajnych piosenek do głowy, żebyśmy mogli pograć jeszcze kilka lat.

To tego życzę w takim razie i dziękuję za rozmowę.

Ja również dziękuję.




Podziel się informacją: 



Pochwal się tym, co robisz. Pochwal innych. Napisz, co Cię denerwuje. Po prostu stwórz swoją stronę na naszym serwisie. To bardzo proste. 

Swoją stronę założysz TUTAJ ".

Szczegółowe informacje o tym czym jest profil i jak go stworzyć: kliknij 
Problem z założeniem profilu? Potrzebujesz porady, jak napisać tekst? Napisz do mnie. Pomogę: Grzegorz Herubiński

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB