Niedziela, 28 sierpnia 2016. Imieniny Adeliny, Erazma, Sobiesława

MKS na piątkę

2015-09-16 11:35:20 (ost. akt: 2015-09-16 11:45:20)

Podziel się:

W sobotę 12 września MKS Przasnysz pokonał 5-1 Mazovię Mińsk Mazowiecki w rozegranym na własnym stadionie meczu 7. kolejki IV ligi. Biało-niebiescy zajmują 4. miejsce w ligowej tabeli ze strata 2 punktów do lidera z Ożarowa Mazowieckiego.

W dwóch ostatnich spotkaniach MKS zdobył 17 goli, a stracił tylko 2. Po meczu z Narwią, prawdziwym sprawdzianem formy piłkarzy z ulicy Makowskiej był pojedynek z bardzo dobrze spisującą się ekipą z Mińska Mazowieckiego. Mecz nie zaczął się dobrze dla gospodarzy. Już w 11. minucie po rzucie wolnym piłka poszybowała obok muru przasnyszan i wpadła do bramki Macieja Wiśniewskiego. Minutę wcześniej goście również mogli trafić, ale strzał w sytuacji sam na sam przeszedł obok słupka miejscowych. W odpowiedzi Paweł Olszewski minimalnie przestrzelił z rzutu wolnego, a po chwili przyjezdni powinni prowadzić 2-0, ale napastnik gości zamiast strzelać z 5. metra chciał lepiej ułożyć piłkę, którą wybili obrońcy MKS-u. To był sygnał, że łatwo nie będzie i trzeba zabrać się do solidnej walki, i uważniej grać w defensywie, bo piłkarze Mazovi wyprowadzali szybkie i groźne kontrataki. W 18. minucie po rzucie rożnym piłka trafiła pod nogi Jarosława Chełchowskiego, który mocnym strzałem z 13 metrów znalazł drogę do bramki i było 1-1. Od tej pory MKS grał już swój solidny, dobry futbol. W 22. minucie po ładnej akcji i świetnej asyście Kamila Rutkowskiego, Artur Gawęda minął bramkarza gości i wpakował piłkę do pustej bramki. Do przerwy było 2-1 dla gospodarzy, którzy mieli jeszcze 3 dobre okazje strzeleckie. Dwa razy próbował Piotr Piasecki oraz Michał Pragacz. W drugiej części gry MKS zagrał mądrze taktycznie i bezlitośnie w ataku. Piłkarze z Przasnysza odpierali ataki gości, by w 57. minucie ukąsić po raz trzeci. Złe podanie przejął Olszewski i mocnym strzałem pierwszej piłki pokonał wychodzącego bramkarza, zdobywając swojego 13. gola w tym sezonie. W 61. minucie tylko udana interwencja Macieja Wiśniewskiego sprawiła, że piłka po strzale z dystansu, została sparowana na słupek i wyszła za boisko. Osiem minut później zawodnik gości minął bramkarza MKS-u, ale piłkę z linii wybił asekurujący Piasecki. Minutę później ponownie Wiśniewski karkołomną paradą po rykoszecie wybił piłkę zmierzającą do pustej bramki MKS-u. W 79. minucie po szybkiej kontrze Olszewski podał na prawą stronę do Rutkowskiego, a ten płaskim strzałem podwyższył na 4-1. Pięć minut przed końcem wynik pięknym technicznym strzałem przy słupku ustalił Maciej Wiśniewski i komplet punktów został w Przasnyszu. W sobotę MKS zagra wyjazdowy mecz na trudnym terenie beniaminka z Bieżunia.
sc

MKS: Wiśniewski – Butryn, Grędziński, Przebierała (84” Bednarski), Pepłowski - Rutkowski (86” Piotrowski), Pragacz, Chełchowski (76” Smoliński), Gawęda (70” Kosiorek), Piasecki – Olszewski

Bramki dla MKS-u: Chełchowski 18”, Gawęda 22”, Olszewski 57”, Rutkowski 79”, Smoliński 84”

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB