Sobota, 18 listopada 2017. Imieniny Klaudyny, Romana, Tomasza

Wielka polityka na sesji

2015-11-28 12:00:00 (ost. akt: 2015-11-27 14:12:59)

Podziel się:

Czy prezydent Duda nieco zatrzymał przasnyski gazociąg? Dlaczego minister Piechociński nie polecał terenów pod Przasnyszem? Takie pytania stawiano podczas piątkowej (20 listopada) sesji rady powiatu.

- W 2015 r. musimy wydatkować ogromne środki unijne, większe niż inne powiaty wydatkowały w całym okresie swojego istnienia. To jest ogromna praca całej administracji zespolonej. Praca ta jest naznaczona też znacznym ryzykiem, gdyż wszystkie procedury związane z wydatkowaniem tych środków są bardzo skrupulatnie kontrolowane przez różne instytucje. Dotychczas zbieraliśmy raczej dobre recenzje – mówił Zenon Szczepankowski, starosta przasnyski.
Radny dopytywali jednak, co stanie się w przypadku, gdy starostwo nie zdąży z wykonaniem inwestycji związanych ze strefami. - Staramy się wszelkimi metodami wymóc na wykonawcach przyśpieszenie prac, aby moc rozliczyć przyznane nam na ten rok dotacje. Myślę, że to się nam uda, choć powinniśmy modlić się o dobrą pogodę. Gdybyśmy nie zdążyli, nie będziemy musieli oddawać wszystkiego, tylko to, czego nie wykorzystamy – wyjaśniał Szczepankowski.

Starosta podkreślał, że duże zadanie stoi przed lokalnymi działaczami Prawa i Sprawiedliwości. To m.in. forsowanie w rządzie budowy linii kolejowej Ciechanów –Przasnysz –Wielbark. - Prezydent Andrzej Duda zawetował ustawę o Lasach Państwowych, na którą czekaliśmy. Pozwalała nam ona na przeprowadzenie gazociągu przez tereny leśne. Dziś musimy wydłużyć gazociąg i poprowadzić go w zupełnie inny sposób – zaznaczał Zenon Szczepankowski.

Radny Krzysztof Bieńkowski odbijał piłeczkę. I obwiniał za słabe zainteresowanie podprzasnyskimi działkami rząd z udziałem Polskiego Stronnictwa Ludowego i ministra gospodarki z ramienia „ludowców” Janusza Piechocińskiego. - Wicepremier Piechociński z PSL tak nas załatwił, że dziś jesteśmy w czarnej dziurze. W tym czasie, gdy naszymi działkami nikt się nie interesował, w innych częściach Polski inwestorzy wchodzili na puste, nieuzbrojone pola – wskazywał Bieńkowski.
W odpowiedzi starosta Szczepankowski podkreślał, że rząd nie zajmuje się lokalizowaniem firm. Ma tylko stwarzać możliwości w zakresie inwestycji.

Komentarze (3) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Rycho #1886079 | 46.112.*.* 20 gru 2015 07:40

    Ja napewno byłbym lepszy. To doaczego ja magister historii gniję na bezrobociu

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Kurd #1886072 | 46.112.*.* 20 gru 2015 07:31

    U nas w Chorzelach też nic się nie robi. Żadnych inwestycji ani inwestorów. Popędźmy tego starostę. Każdy b edzie lepszy od niego.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Niezadowolony #1868364 | 89.230.*.* 28 lis 2015 13:33

    Panowie rządzący powiatem miastem Przasnysz weście się panowie za robotę mieszkańcy miasta powiatu liczą na to ze na strefie przasnyskiej powstaną wreście jakieś zakłady pracy. Ze ludziom się będzie lepiej żyło w mieście i powiecie.

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz