Wtorek, 21 listopada 2017. Imieniny Janusza, Marii, Reginy

Awantura w Klewkach!

2015-12-18 15:35:40 (ost. akt: 2015-12-18 15:36:36)

Podziel się:

Na jednej z posesji w Klewkach (gm. Przasnysz) doszło do awantury z udziałem policjanta i przybyszy, która zakończyła się dla jednego z tych ostatnich pobytem w szpitalu. Postępowanie w tej sprawie wszczęła prokuratura, zaangażowało się w nią także policyjne Biuro Spraw Wewnętrznych.

Do zdarzenia doszło w piątek 11 grudnia, a w powiecie krążą już różne wersje historii, która miała się tego dnia w Klewkach zrealizować. „Kurier” zapytał o nią w przasnyskiej prokuraturze. Jak usłyszeliśmy, wszystko rozpoczęło się, kiedy to na posesję policjanta wjechały trzy samochody.

- Ludzie w tych samochodach poszukiwali auta, które miało zostać zlicytowane. Otrzymali oni informację, że ten szukany pojazd często parkuje na posesji policjanta. Jednak tam go również nie znaleźli. W momencie kiedy chcieli opuścić posesję, drogę zajechał im funkcjonariusz policji. Chciał ich wylegitymować. Nie był na służbie. Przybysze zażądali powiadomienia komendy powiatowej – informuje Artur Folga, prokurator rejonowy w Przasnyszu.

Jak wyjaśnia, sprawa ma swój dalszy proceduralny bieg, ponieważ jeden z mężczyzn trafił do szpitala. - Wersje tego zdarzenia są dwie. Policjant twierdzi, że mężczyzna rzucił mu się na maskę samochodu. A druga strona wskazuje, że funkcjonariusz wjechał w mężczyznę, który przyjechał licytować auto. Wykonaliśmy oględziny. Biuro Spraw Wewnętrznych przesłuchało 5 świadków, zabezpieczyło nagranie z telefonu komórkowego. Poszkodowany mężczyzna wyszedł ze szpitala, jego obrażenia skutkowały rozstrojem zdrowia poniżej dni 7, co powoduje, że pierwotna wersja o wypadku upadła. Wszczęliśmy postępowanie w sprawie o narażenie życia bądź powstanie ciężkich obrażeń ciała. Ale nikomu nie zostały postawione zarzuty. Policjant nie został jeszcze przesłuchany – wymienia prokurator Folga.

Ze sprawy wyłączyła się już natomiast Komenda Powiatowa Policji w Przasnyszu. - Zrobiliśmy to ze względu na udział w niej funkcjonariusza policji – wyjaśnia insp. Zbigniew Listwon, komendant powiatowy policji.
BSW, nazywane „policją w policji”, uczestniczy w sprawie, ponieważ wynika to z wewnętrznych przepisów, stosowanych gdy stróż prawa brał udział w jakimś zdarzeniu

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. ziomek #1887863 | 213.199.*.* 21 gru 2015 21:04

    Ręce opadają co wyprawiają komornicy

    ! - + odpowiedz na ten komentarz