Poniedziałek, 19 listopada 2018. Imieniny Elżbiety, Faustyny, Pawła

Rolnicy, uwaga na „lewe” paliwo!

2016-01-18 16:00:19 (ost. akt: 2016-01-18 16:01:50)

Podziel się:

Na terenie naszego powiatu można natknąć się na zafałszowane paliwo. Na własnej skórze przekonali się o tym rolnicy z gmin Jednorożec i Krzynowłoga Mała. Warto pamiętać, że oprócz strat finansowych z powodu bezużytecznego paliwa, można – kupując je z podejrzanych źródeł – stać się także uczestnikiem przestępstwa.

Jak ustalił „Kurier”, co najmniej w dwóch gminach naszego powiatu (Jednorożec i Krzynowłoga Mała) rolnicy (nie wiadomo ilu w sumie, usłyszeliśmy o dwóch przypadkach) dali się nabrać paliwowym oszustom. Gdy zorientowali się, że zamiast porządnego oleju napędowego, zakupionego prosto z cysterny naciągaczy, mają tylko oleistą substancję niewiadomego pochodzenia, było już za późno. Po przybyszach zaginął wszelki ślad. Tak, jak i po pieniądzach, które zgarnęli.
Zważywszy, że farmerzy zazwyczaj kupują jednorazowo kilkaset, a nawet kilka tysięcy litrów „ropy” potrzebnych do napędzenia wielu maszyn wykorzystywanych w pracach polowych, prawdopodobnie straty oszukanych były spore. A kto wie, czy zakupiona substancja nie została wlana np. do ciągników. Mogło to doprowadzić do awarii i wartych tysiące złotych napraw.

Odbarwiają olej
Niestety, paliwo pochodzące z niewiadomego źródła często nie spełnia norm jakościowych, jednym bowiem z typowych procederów uprawianych przez osoby dopuszczające się oszustw w obrocie paliwami jest odbarwianie oleju opałowego przy pomocy kwasu siarkowego i sprzedawanie go jako oleju napędowego. W momencie zakupu rolnik nie jest w stanie odróżnić nabytego odbarwionego oleju opałowego od oleju napędowego. Inną metodą jest dodawanie do oleju opałowego odpadów chemicznych lub tanich rozpuszczalników i sprzedaży go jako oleju napędowego.
Tymczasem Ministerstwo Finansów poinformowało jakiś czas temu, że na terytorium Polski zaobserwowano nasilenie zjawiska oszustw w obrocie paliwami. A nabywcami „lewego” paliwa w coraz większym stopniu są rolnicy, prawdopodobnie nieświadomi uczestnictwa w takim procederze. Ustalenia poczynione wskutek działań kontrolnych służb skarbowych prowadzą do wniosku, że nadużycia w obrocie paliwami przyjmują często formę zorganizowaną (to tzw. transakcje karuzelowe).

Niska cena „wabikiem”
Przez karuzelę podatkową należy rozumieć sieć kilku, kilkunastu (rzadziej kilkudziesięciu) podmiotów, które tworzą pozory legalnych transakcji handlowych, a ich prawdziwym celem jest wyłudzenie z urzędu skarbowego zwrotu podatku VAT. W procederze tym istotnym elementem jest wykorzystanie tzw. słupów (podmiotów z reguły nieposiadających majątku, z założenia nierozliczających podatku). Osobami uczestniczącymi w łańcuchu transakcji mających na celu wyłudzenia podatku mogą być również podmioty (m.in. rolnicy), które nieświadomie uczestniczą w procederze wyłudzeń, kupując paliwo po bardzo niskiej cenie (tak atrakcyjna cena nie mogłaby być zastosowana, gdyby podmioty uczestniczące w łańcuchu transakcji prawidłowo rozliczały podatek). Najczęściej zaniżona cena pełni funkcję „wabika" mającego skłonić uczciwego klienta do nabycia określonego towaru od oszusta podatkowego.
Resort przypomina, że to konsument (np. rolnik) płaci podatek w cenie paliwa. W wyniku nadużyć podatek ten (uiszczony przez konsumenta w zapłacie) nie trafia do budżetu, lecz wzbogaca nieuczciwego sprzedawcę.

Odpowiedzialność solidarna
Gdy oszustwo wyjdzie na jaw, rolnikowi może być zakwestionowane prawo do odliczenia podatku VAT z faktury dokumentującej zakup, w przypadku gdy ten rolnik, dokonujący odliczenia podatku (tj. ten, który rozlicza podatek VAT) „wiedział lub powinien był wiedzieć", że kupił paliwo od oszusta, który nie zapłaci podatku do urzędu skarbowego.
W drugiej kolejności rolnik – nawet uczestniczący w procederze nieświadomie – może być zmuszony w drodze odpowiedzialności solidarnej do zapłacenia podatku VAT za sprzedającego (gdy ten go nie zapłacił - dotyczy to zarówno rolników rozliczających podatek VAT, jak również tzw. rolników ryczałtowych). Dodatkowo, kupując paliwo niewiadomego lub nielegalnego pochodzenia, gdy nie jest znane źródło pochodzenia paliwa i nie jest możliwe ustalenie sprzedawcy paliwa, rolnik może zostać zobowiązany do zapłacenia akcyzy, jeżeli nie zrobił tego sprzedawca. Obecnie wynosi ona (dla „ropy”) 1171 zł/1000 l. A w przypadku gdy olej napędowy nie spełnia wymogów jakościowych to nawet 1797 zł/1000 l. Dochodzi także wówczas obowiązkowo tzw. opłata paliwowa w wysokości 288,05 zł/1000 l.
Kolejną konsekwencją zakupu „lewego” paliwa może być brak zwrotu akcyzy zawartej w oleju napędowym zużytym do produkcji rolniczej (rolnicy mają do tego prawo) lub konieczność oddania pozyskanej w ten sposób kwoty.

Grozi nawet więzienie
A ponadto nabycie paliwa od oszusta na podstawie faktur, które są niezgodne z rzeczywistością oraz posługiwanie się przez podatnika takimi fakturami przed organami podatkowymi w ramach dokonywania rozliczenia podatku (przykładowo VAT czy akcyzowego) może prowadzić do odpowiedzialności za przestępstwo lub wykroczenie skarbowe na podstawie ustawy Kodeks karny skarbowy, za co grozi kara grzywny (od 175 zł do 16,8 mln zł), kara pozbawienia wolności do 5 lat albo obie te kary łącznie.
Z kolei nabycie oleju opałowego, bez względu na to czy dokonane w sposób legalny, czy też nie, i jego następne użycie jako napędowego, zagrożone jest karą grzywny (od 175 zł do 16,8 mln zł), karą pozbawienia wolności do 2 lat albo obu tym karom łącznie.

Straty mogą być duże
Podsumowując, potencjalne zagrożenia dla rolnika z tytułu zakupu „nielegalnego" paliwa zdecydowanie przewyższają korzyści, jakie mogą oni uzyskać z tytułu „atrakcyjnej" ceny jego zakupu. Powyższe ilustruje następujący przykład:
Rolnik zakupił 1000 litrów „nielegalnego" oleju napędowego niespełniającego wymagań jakościowych po cenie brutto 4,50 zł/l (o 50 gr/l niższej niż w przypadku „legalnego" zakupu).
Z tego tytułu rolnik uzyskuje zysk w wysokości 500 zł. Jednocześnie jednak rolnik może ponieść straty w wysokości 3877 zł. Na kwotę tych strat składać się będą: 1797 zł - podatek akcyzowy, 288 zł - opłata paliwowa, 950 zł - zwrot podatku akcyzowego, 842 zł - odliczenie podatku VAT. Jednocześnie należy podkreślić, iż kwota straty może być znacznie wyższa w przypadku m.in. gdy dojdzie do nałożenia na rolnika obowiązku zapłaty podatku „za sprzedawcę" w drodze odpowiedzialności solidarnej czy też do nałożenia na rolnika kary w drodze odpowiedzialności karnoskarbowej.

Komentarze (2) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. varg #2603676 | 5.173.*.* 16 paź 2018 22:11

    Oszustwa VATowskie sa trudne do wykrycia dla zwyklego przedsiebiorcy, nie wiemy jak sie ochronic, ale od 2018 dziala KAS i bada rzetelnosc kontrahentow, jeszcze doszedl podzial podatku na towar i usluge; te uszczelnienia VAT maja dac w 2019 o 100 mld zl wiecej do budzetu niz w 2015

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. WPZ #1909857 | 95.49.*.* 18 sty 2016 20:13

    A od czego jest policja żeby łapać oszustów , najlepiej to ukarać ostatniego , najsłabszego , rolnikowi zawsze komornik coś zabierze

    ! - + odpowiedz na ten komentarz