Wtorek, 21 listopada 2017. Imieniny Janusza, Marii, Reginy

„Nasze Dzieci” na zimowisku

2016-02-22 14:12:36 (ost. akt: 2016-02-22 14:16:37)

Podziel się:

Na co dzień przebywają w domu dziecka, nie każdy z nich ma także możliwość pojechania do domu rodzinnego. Dzięki ludziom dobrego serca podopieczni Placówki Opiekuńczo– Wychowawczej „Nasze Dzieci” w Czernicach Borowych na kilka dni wyjechali na zimowisko do Zakopanego.

Podczas sześciodniowego wyjazdu zwiedzili Kraków, w którym szczególnym zainteresowaniem cieszył się Wawel. Dzieci zwiedziły także Kościół Mariacki, Sukiennice oraz Pałac Biskupów Krakowskich. - Do miłych niespodzianek zaliczamy to, że udało nam się natrafić na hejnał, który pobrzmiewał w trakcie zwiedzania – podkreślają opiekunowie.

Wspinając się na szczyty
Kolejnym etapem wycieczki był przejazd do Zakopanego i zwiedzanie miasta. Podczas pobytu w górach nie zabrakło zdobywania gór – dzieci wspięły się na szczyt Kasprowego Wierchu. - Trasa nie była łatwa, jednak warto było podjąć ten trud i zobaczyć tak piękne widoki, na tle których można było wykonać pamiątkowe zdjęcia – relacjonuje Marta Lubińska, wychowawca w POW „Nasze Dzieci”.
Wycieczkowicze zwiedzili także Gubałówkę, skocznię narciarską Wielką Krokiew, Kościół Matki Boskiej Fatimskiej na Krzeptówkach. Wyprawili się nad Morskie Oko, a także do Doliny Kościelisko. Wśród atrakcji nie zabrakło kuligu oraz degustacji dań regionalnych. W drodze powrotnej wychowankowie czernickiego domu zwiedzili Kopalnię Soli w Wieliczce.

Pomogli ludzie dobrej woli
Wyjazd zrealizowany został dzięki pracom dzieci, wychowawców i osób zaprzyjaźnionych z placówką, którzy przygotowali prace na kiermasz bożonarodzeniowy, jak również osobom, które zechciały zakupić te prace.
- Pragniemy podkreślić, że wyjazd ten w dużej mierze zawdzięczamy naszym darczyńcom, którzy wsparli nas finansowo – dziękuje Wojciech Tytz, prezes FIPiOW „Nasze Dzieci”.
Większość dzieci z placówki w górach była po raz pierwszy. - Bardzo mi się podobało, nie przeszkadzało mi nawet to, że było zimno, bo widoki i atrakcje były warte tak dalekich pieszych wędrówek – mówi Kacper, dziesięcioletni podopieczny POW „Nasze Dzieci”.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB