Sobota, 18 listopada 2017. Imieniny Klaudyny, Romana, Tomasza

Ktoś podrobił podpis. Do spłaty – 23 tys. zł

2016-02-26 13:52:31 (ost. akt: 2016-02-26 13:53:15)

Podziel się:

Przasnyscy policjanci pracują nad sprawą wyłudzenia sporego kredytu. Mieszkanka Ostrołęki zgłosiła, że nieznany sprawca podrobił jej podpis na umowie kredytowej. I zakupił meble za kwotę 23 tys. złotych.

- Do podpisania umowy kredytowej doszło na terenie powiatu przasnyskiego. W związku z tym policjanci z komendy w Ostrołęce przekazali sprawę nam do wyjaśnienia. To wczesny etap, oczekujemy na dokumentację. Sprawa będzie wymagała powołania biegłego w celu identyfikacji podpisu na umowie kredytowej – wyjaśnia inspektor Zbigniew Listwon, komendant powiatowy policji w Przasnyszu.
Ponieważ takie sytuacje są w Polsce coraz częstsze i każdy może teoretycznie paść ofiarą tego typu oszustwa, zapytaliśmy powiatowego rzecznika praw konsumentów Kingę Jeznach, jak należy się wówczas zachować.

Sfałszowany podpis?
- Gdy stwierdzi się sfałszowanie podpisu na umowie pożyczki, w takim wypadku nie doszło formalnie w ogóle do jej zawarcia. Nie ulega wątpliwości, że konsument nie jest wówczas zobowiązany do spłaty pożyczki wyłudzonej przez oszusta, który sfałszował podpis, nawet jeśli np. legitymował się znalezionym lub skradzionym cudzym dowodem osobistym. W każdej umowie muszą wystąpić strony czynności, czyli np. pożyczkodawca i pożyczkobiorca. Umowa dochodzi bowiem do skutku na skutek złożenia zgodnych oświadczeń wyrażających wolę jej zawarcia. Tymczasem w sytuacji, gdy jedna ze stron umowy faktycznie nie złożyła takiego oświadczenia, lecz złożył je ktoś inny, podając się za osobę wskazaną w kontrakcie, do zawarcia umowy dojść nie mogło – wyjaśnia szczegółowo Kinga Jeznach
Z punktu widzenia prawa umowa jest nieistniejąca (to inne pojęcie niż nieważność). Osoba, która sfałszowała podpis pożyczkobiorcy, nie działała bowiem ani jako strona umowy, ani też jako jej przedstawiciel (np. pełnomocnik).
- W związku z powyższym należy poinformować firmę pożyczkową, która wystosowała wezwanie do zapłaty o zaistniałej sytuacji oraz odmówić spłaty pożyczki wynikającej z nieistniejącej umowy. Ewentualnie można też samemu wystąpić do sądu z powództwem o ustalenie nieistnienia umowy pożyczki na podstawie art. 189 Kodeksu postępowania cywilnego. Jednakże korzystniej będzie podnieść stosowny zarzut z wnioskiem dowodowym o opinię biegłego grafologa na wypadek postępowania o zapłatę zainicjowanego przez pożyczkodawcę – wskazuje Kinga Jeznach.

Kradzież tożsamości
Powiatowy rzecznik konsumentów przestrzega jednocześnie, by chronić swoje dane osobowe, żeby nie zostały wykorzystane w niewłaściwy i niechciany sposób.
- Dane osobowe są przetwarzane, czyli m.in. zbierane, przechowywane i opracowywane w bazach. Bazy mogą tworzyć zarówno urzędy czy szkoły, jak i prywatne firmy. Logując się do serwisów internetowych, często podajemy dane osobowe. Konsument ma prawo wiedzieć, jaki jego dane są przechowywane i jak są wykorzystywane. W każdej chwili można cofnąć zgodę na przetwarzanie twoich danych osobowych. Istnieje zjawisko kradzieży tożsamości. Jest to podszywanie się pod kogoś. Celowo wykorzystuje się dane osobowe innej osoby, głównie w celu uzyskania korzyści majątkowej – opisuje Kinga Jeznach.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB