Sobota, 18 listopada 2017. Imieniny Klaudyny, Romana, Tomasza

Mazurek Dąbrowskiego i Marsylianka w autokarze

2016-03-16 13:22:11 (ost. akt: 2016-11-29 13:13:59)

Podziel się:

Dzięki programowi wymiany Erasmus uczniowie z Liceum Ogólnokształcącego im. KEN w Przasnyszu mieli okazję wyjechać do Francji i Belgii. To była niepowtarzalna szansa poznania nowych kultur, a także, co najważniejsze, szlifowania języka angielskiego.

Logo Erasmus +

Projekt realizowany w przasnyskim liceum potrwa do września 2017 roku. W sumie weźmie w nim udział około 70 licealistów. Projekt koordynują Olga Mikulska, Robert Kozakowski, nauczyciele języka angielskiego. W wyjeździe do Francji uczestniczyła również Anna Rafalska.
- Uczniowie w ramach projektu krążą wokół historii: I wojny światowej, II wojny światowej i zimnej wojny. Przez pryzmat tych wydarzeń historycznych mają sobie uświadomić jak bardzo trudna była droga do pokoju. Już przed wyjazdem uczniowie za pomocą mediów społecznościowych czy też komunikatorów, pracowali z uczniami z Francji nad prezentacjami - mówi Olga Mikulska.

Prawie 6-dniowy wyjazd do Francji i Belgii przyczynił się do rozszerzenia umiejętności komunikacyjnych uczniów. - Złamali pewną barierę, strach przed mówieniem. Rodzili sobie znakomicie. Taki wizyta to również okazja do obalania wszelakich stereotypów. Cieszymy się bardzo, że nasi uczniowie dali sobie radę właśnie w strefie konwersacji – zaznacza Robert Kozakowski.
Takie wyjazd to również doskonała okazja do zwiedzania ciekawych miejsc historycznych. - Przeszliśmy szlakami bitwy na rzeką Somą, odwiedziliśmy Ipres, miejscowość Albert-Arras, a także instytucje Unii Europejskiej, m.in. Parlament Europejski, Komisję Europejską – wymieniają koordynatorzy.

W ramach projektu kolejni uczniowie pojadą do Monachium, a partnerzy z zagranicy przyjadą do Polski. - Stresowałam się mocno przed tym wyjazdem, obawiałam się, że nie dogadamy się. Nic bardziej mylnego, oni są dokładnie tacy sami jak my. Żałuję, że dopiero teraz zdecydowałam się na taką wyprawę, kiedy miałam okazje już wcześniej, w gimnazjum - mówi Martyna Goliaszewska z IIa.
Na miejscu do autokaru weszli koledzy w Francji. - Zaczęliśmy rozmawiać, ktoś zapytał, co śpiewamy na naszych stadionach. Oczywiście dziewczyny wstały i zaśmiewały nasz hymn. Później Francuzi zaśpiewali własny, Marsyliankę. To były wyjątkowe chwile – relacjonują uczestnicy.

Podczas tych kilku dni nie zabrakło okazji do poznania codziennego życia Francuzów. - Bardzo otwarta społeczność. Gdy chodziliśmy ulicami, pytali nas skąd jesteśmy, zatrzymywali, chcieli rozmawiać, nawet jak dobrze nie mówili po angielsku. Taka pogoda ducha z nich bije – opowiada Daniel Zamielski z IIa.
Spore wrażenie na licealistach zrobiła również Bruksela. - Mówi się, że to jedno z piękniejszych miast. Całkowicie się z tym zgadzam. Być tam, móc ją zobaczyć i podjąć próbę mówienia po angielsku to duże wyzwanie – mówi Maciek Michalak z II g.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB