Poniedziałek, 25 września 2017. Imieniny Aureli, Kamila, Kleofasa

Ruch w strefie gospodarczej. Zostało 29 proc. działek

2016-04-09 09:00:00 (ost. akt: 2016-04-05 13:58:32)

Podziel się:

W Przasnyskiej Strefy Gospodarczej pozostało już niewiele gruntów do sprzedaży. Z 309 ha do zagospodarowania pozostało już tylko niecałe 90 ha – poinformowało przasnyskie starostwo powiatowe.

220 ha już znalazło swoje przeznaczenie. - Część lotniczą zagospodaruje Politechnika Warszawska. Tereny przemysłowe wykupiły natomiast 32 firmy prywatne. Nie nagłaśniamy jednak tych informacji, gdyż inwestorzy sobie tego nie życzą. Każdy przedsiębiorca ma prawo chronić swoje plany przed konkurencją – podaje Sławomir Czaplicki, zastępca dyrektora Wydziału Rozwoju Gospodarczego, Rynku Pracy, Promocji, Rolnictwa i Ochrony Środowiska.

Co się dzieje obecnie?
Jak podkreśla, dla nowych inwestorów zostało już niewiele gruntów. - Niemniej pracujemy nad pozyskaniem kolejnych inwestorów. Starostwo wydało dotychczas 17 pozwoleń na budowę, z czego 12 firm już prowadzi działalność w strefie. W lutym rozstrzygnęliśmy z sukcesem kolejne przetargi. Pięciu nowych inwestorów krajowych i zagranicznych zakupiło kolejne 21 działek, na których planują rozpoczęcie działalności i utworzenie nowych miejsc pracy. Łącznie, w ciągu 3 lat, 32 przedsiębiorców wykupiło 84 działki inwestycyjne – wymienia Sławomir Czaplicki.
Zaznacza jednocześnie, że procesy przygotowawcze inwestycji muszą trwać. Bo inwestorzy często poszukują środków w programach unijnych, a nabory w ramach nowej perspektywy finansowej UE dopiero ruszają.

Ruch w strefie
- Strefa działa dopiero 3 lata. Nasze położenie nie dorównuje terenom pod Warszawą. Ale poradziliśmy sobie z tym. Musieliśmy doprowadzić gaz, zbudować drogi, linię wysokiego napięcia i w pełni uzbroić teren. I teraz zaczyna to procentować. Zaczął się ruch na strefie i działki się sprzedają. Dzięki temu oprócz małych i średnich firm, działki wylicytowała duża spółka giełdowa – zapewnia przedstawiciel starostwa.
I przekonuje, że gazyfikacja, elektryfikacja, nowe drogi powiatowe, ale też modernizacja drogi krajowej Maków Mazowiecki - Przasnysz – Chorzele czy wojewódzkich – realizowane są dzięki strefie. - Gdyby nie powstała, na takie inwestycje nasz powiat miałby znikome szanse i możliwości. Strefa kosztowała ponad 40 milionów złotych, do tego doszły kilkakrotnie większe pieniądze na gazyfikację, prąd, czy drogi – wskazuje Czaplicki.
Jak podkreśla, przedsiębiorcy, którzy zlokalizowali się w strefie, już wydatkowali więcej na swoje prywatne inwestycje niż starostwo, które pozyskało pieniądze z Unii. - Kolejni zwielokrotnią te kwoty. Sądzimy, ze w ciągu najbliższych lat strefa się wypełni i będzie, jak zakładaliśmy, motorem rozwojowym miasta Przasnysz, gminy Przasnysz oraz całego powiatu – podsumowuje Sławomir Czaplicki.
dk

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. miki #1972768 | 37.47.*.* 10 kwi 2016 06:49

    80 % kupujących te działki to tylko i wyłącznie lokata pieniędzy, a nie rozwój poprzez budowę zakładów czy firm, tyle w temacie

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz