Wtorek, 17 października 2017. Imieniny Antonii, Ignacego, Wiktora

Trzy karne i kolejne punkty MKS-u

2016-05-11 14:02:09 (ost. akt: 2016-05-11 14:06:08)

Podziel się:

MKS Przasnysz pokonał 3-1 Bzurę Chodaków (Sochaczew) w meczu rozegranym w ramach 26 kolejki IV ligi mazowieckiej w grupie północnej.

Dwa gole z rzutów karnych zdobył Michał Pragacz, a jednego, po podaniu Łukasza Wróblewskiego – Piotr Piasecki. MKS jest liderem IV ligi w grupie północnej z 55 punktami na koncie i o 4 oczka wyprzedza Ożarowiankę Ożarów Mazowiecki, która ma jeden mecz rozegrany więcej. W sobotę o godzinie 16.00 biało – niebiescy podejmą na własnym stadionie Koronę Szydłowo.

Już w 7 minucie meczu w Sochaczewie MKS powinien objąć prowadzenie. Po dobrej zespołowej akcji i błędzie bramkarza, odbitą od słupka piłkę z 8 metrów obok słupka posłał Kamil Rutkowski. Cztery minuty później Krzysztof Butryn wykonywał rzut wolny z 16 metrów, ale piłka również minimalnie minęła słupek, po interwencji bramkarza gospodarzy.
W 16 minucie było już jednak 1-0 dla piłkarzy Wiktora Pełkowskiego. Bardzo dobrą piłkę ze środka pola na lewym skrzydle otrzymał Łukasz Wróblewski i idealnie z pierwszej piłki dogra ł do zamykającego akcję Piotra Piaseckiego, który strzałem bez przyjęcia umieścił piłkę pod poprzeczką bramki gospodarzy. MKS kontrolował mecz, prowadził grę i atakował, a gospodarze nastawili się na grę z kontrataku.

Po jednym z nich, w 25 minucie w polu karnym faulował Damian Grędziński i do przerwy było 1-1. W drugiej części gry trener Pełkowski zmodyfikował ustawienie, zagrał jeszcze bardziej ofensywnie i to się opłaciło. Zwłaszcza wprowadzenie na środek ataku Artura Gawędy, który uspokoił grę, brał piłkę na siebie i utrzymywał się przy niej. W defensywie kolejny świetny mecz rozegrał wspólnie z całą linią defensywy Robert Wróblewski, który czyścił przedpole.

W 63 po szybkiej akcji przasnyszan, faulowany w polu karnym był Kamil Rutkowski, a jedenastkę płaskim strzałem na gola zamienił Michał Pragacz. Pięć minut później właśnie Gawęda zrobił co do niego należało. Otrzymał podanie w pole karne, sprytnie ustawił sobie rywala, któremu nie pozostało nic innego, jak faulować. Drugi rzut karny dla MKS-u znów penie wykorzystał Michał Pragacz. Wynik mógł być wyższy, ale końcówce brakowało skuteczności.

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Olo #1991141 | 83.28.*.* 12 maj 2016 13:25

    Szkoda, że zdjęcie z innego meczu.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz