Piątek, 24 listopada 2017. Imieniny Emmy, Flory, Romana

Głupi żart gimnazjalisty. 4 osoby trafiły do szpitala

2016-05-15 09:03:00 (ost. akt: 2016-05-13 15:10:36)

Podziel się:

Szesnastoletni uczeń przasnyskiego gimnazjum nie zdawał sobie sprawy z konsekwencji swojego żartu. W jednej z klas rozsypał zakwaszacz do paszy, który ma charakterystyczny octowy zapach. Ze szkoły cztery uczennice zostały zabrane do szpitala.

Incydent wydarzył się 26 kwietnia. W klasie wydzielał się intensywny zapach przypominający zapach octu. Dyrekcja nie znając pochodzenia substancji, ze względów bezpieczeństwa powiadomiła straż i policję. - Dyrektor zgłosił, że jeden z uczniów, rozsypał substancję nieznanego pochodzenia w szkole. Policjanci w koszu na śmieci, znaleźli buteleczkę z zawartością białego proszku. Cztery uczennice zostały karetką pogotowia zabrane do szpitala. Skarżyły się na złe samopoczucie. W sprawę zamieszanych było czterech uczniów, do szkoły substancję przyniósł 16- latek– wyjaśnia Ewa Nowak, z-ca rzecznika KPP w Przasnyszu.

Ewakuacja
niepotrzebna

W chwili przybycia straży pożarnej, klasa, w której doszło do rozsypania zakwaszacza do paszy została opuszczona przez uczniów na polecenie nauczyciela. - Strażacy zabezpieczyli miejsca zdarzenia i używając wykrywaczy wielogazowych sprawdzili pomieszczenie. Urządzenia nie wykryły żadnych niebezpiecznych stężeń substancji chemicznych i nie było potrzeby ewakuacji szkoły – wyjaśni Jarosław Andruszkiewicz, rzecznik PSP w Przasnyszu.

Obniżona ocena
z zachowania

Zakwaszacz do paszy nie zagraża ludzkiemu życia, najczęstszymi substancjami znajdującymi się u różnych producentów jest kwas mlekowy, kwas mrówkowy, nośnik mineralny. - Nastolatek wielokrotnie przepraszał za swoje zachowanie. Interesował się również losem swoich koleżanek, które trafiły do szpitala – mówi Ewa Nowak, z-ca rzecznika KPP w Przasnyszu Co ciekawe sprawcą głupiego żartu nie był, stereotypowy szkolny „łobuziak”. - Wszyscy uczestniczący w tym wydarzeniu będą mieli obniżoną ocenę z zachowania. Do szkoły uczeń skierował pismo, w którym przeprasza za zaistniałą sytuację. Straż pożarna, która została wezwana dzwoniła do producenta substancji i ten zapewnił, że substancja nie jest szkodliwa – mówi Grzegorz Grabowski, dyrektor PG w Przasnyszu.

Leżały
na ,,dziecięcym”

Jak poinformował Jerzy Sadowski, dyrektor przasnyskiego szpitala, uczennice po przebywaniu w klasie, gdzie została wysypana substancja trafiły do szpitala. Były hospitalizowane dwie doby. - W drugiej opuściły oddział dziecięcy, gdzie zostały przyjęte na obserwację. Do szpitala trafiły na szpitalny oddział ratunkowy z takimi objawami jak ból głowy, złe samopoczucie. Zostały wypisane w stanie ogólnym dobrym –informuje dyrektor szpitala.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB