Niedziela, 24 września 2017. Imieniny Dory, Gerarda, Maryny

Cel coraz bliżej, ale zaczynają się schody

2016-05-25 11:38:07 (ost. akt: 2016-05-25 11:39:56)

Podziel się:

MKS Przasnysz pokonał 2-1 Mazura Gostynin w meczu 27 kolejki rozgrywek IV ligi mazowieckiej w grupie północnej. Spotkanie rozegrano na stadionie miejskim w Przasnyszu. Bramki dla biało – niebieskich zdobyli: Łukasz Kosiorek i Robert Wróblewski. MKS jest liderem ligi z dorobkiem 61 punktów na koncie.

Przewaga na drugim Huraganem Wołomin wynosi 6 punktów, trzecią Ożarowianką Ożarów Mazowiecki 7 punktów, a nad Mławianką Mława 8 oczek. To te cztery zespoły najprawdopodobniej powalczą do końca o zwycięstwo w lidze i baraże o awans. Do końca zostało 5 kolejek, a MKS ma przed sobą bardzo trudne mecze: z Mławianką na wyjeździe w najbliższy piątek o godzinie 18, a potem mecz u siebie z Naprzodem Skórzec, wyjazdy do Ciechanowa i Węgrowa i na koniec spotkanie u siebie z KS Łomianki.

MKS trapią ostatnio problemy kadrowe i kłopoty z kontuzjami. Przasnyszanie wygrywają, ale gra nie zachwyca. Zimny prysznic z Wołominie sprawił piłkarzom Wiktora Pełkowskiego Huragan Wołomin pokonując MKS 4-0. W meczu ze spadkowiczem z Gostynina trener Pełkowski dokonał roszad. Dał odpocząć podstawowym zawodnikom, a posłał do boju dotychczasowych zmienników. Biało – niebiescy byli zespołem lepszym w przekroju całego spotkania, ale brakowało przyspieszenia gry, elementu zaskoczenia i ewidentnie siły rażenia.

Na szczęście rywalizacja rozpoczęła się bardzo dobrze dla gospodarzy, bo już w 6 minucie Łukasz Kosiorek wykorzystał bardzo podanie de środka pola od Piotra Piaseckiego, przepchnął się w polu karnym i strzałem przy dalszym słupku umieścił futbolówkę w bramce gości. Przez dalszą część pierwszej połowy nie wiele się działo. Przasnyszanie grali piłką, atakiem pozycyjnym i kontrolowali wynik, a Mazur starał się kontratakować. Niestety pojawiły się kolejne kontuzje i wymuszone zmiany. Boisko musiał opuścić Michał Pragacz, który skręcił kostkę, Dariusz Przebierała (pachwina), a Damian Grędziński, który pojawił się na boisku po wybitym w Wołominie barku, wyraźnie walczył nie tylko z rywalami, ale ogromnym bólem. W 37 minucie Kamil Rutkowski zagrał bardzo dobrą piłkę w pole karne do Piaseckiego, ale strzał poszybował nad bramką Mazura. W drugiej części gry MKS miał okazje do podwyższenia wyniku, ale strzały Piaseckiego były wybijane z linii bramkowej, a uderzenie Krzysztofa Butryna minimalnie minęło bramkę gości. Około 60 minuty przyjezdni zaczęli lepiej grać w środku i atakować. Efekt przyszedł w 75 minucie, gdy nie kryty w polu karnym zawodnik gości, głową skierował piłkę do bramki Rafała Szymańskiego. MKS rzucił się do ataku, ale ewidentnie brakowało szczęścia. Wreszcie w 84 minucie najlepiej w polu karnym ustawił się Robert Wróblewski, który pewnym strzałem głową po dośrodkowaniu Łukasza Wróblewskiego zdobył gola na wagę 3 punktów.

MKS: Szymański, Butryn, Przebierała (40” Grędziński), Bartosiewicz, Wróblewski R, Pragacz M (25” Wróblewski Ł), Chełchowski, Piasecki, Kosiorek, Gawęda (75” Szypulski), Rutkowski (80” Bednarski).
BRAMKI: Kosiorek 6” (as. Piasecki), Wróblewski R. 84” (as. Wróblewski Ł.)

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB