Wtorek, 19 września 2017. Imieniny Januarego, Konstancji, Leopolda

Paweł chce grać!

2016-06-10 15:10:47 (ost. akt: 2016-06-10 15:11:27)

Podziel się:

Paweł Olszewski, najlepszy strzelec MKS Przasnysz i całej IV ligi zadeklarował, że mimo kłopotów zdrowotnych, na własną odpowiedzialność chce zagrać w dwóch ostatnich meczach sezonu! Brzmi sensacyjnie, jednak informacje potwierdził sam piłkarz. Sama deklaracja popularnego Żarówy to wielka rzecz i należy mu się ogromny szacunek, za to co zrobił dla MKS-u dotychczas, i za to, co jeszcze chce zrobić.

W trakcie meczu w Ciechanowie i po nim, rozmawiałem w większym gronie kibiców i kontuzjowanych piłkarzy z Pawłem Olszewskim, któremu gry w tej rundzie zakazali lekarze z powodu problemów z kręgosłupem. Od początku rundy widać było, że Paweł nie może pogodzić się sytuacją. Był na każdym meczu i był z drużyną, dla której strzelił ponad 200 goli, a wiosną aż 26. Do tej pory, nikt nie był w stanie go dogonić !!! Rwał się na boisko, ale miał świadomość, że lekarze mu tego odradzali. Tuż po ostatnim gwizdku zaskoczył i mnie, i pozostałych rozmówców, zapowiadając, że mimo zakazu lekarzy, na własną odpowiedzialność chce zagrać w dwóch ostatnich meczach sezonu, które przasnyszanie muszą wygrać, jeżeli chcą grać w barażach o awans do III ligi. Informacje potwierdził mi również w kolejnej rozmowie - powiedział Sławomir Czaplicki.

- Jeżeli tylko będę w stanie pomóc drużynie, z którą awansowałem do IV ligi oraz Klubowi i kolegom, z którymi przez 12 lat zżyłem się i przeżyłem wspaniałą piłkarską przygodę – to jestem do dyspozycji trenera, którego o tym poinformowałem. To moja decyzja i moja odpowiedzialność. Jestem związany z MKS Przasnysz na dobre i na złe. Chcę pomóc i dam z siebie wszystko, jeżeli tylko trener pozwoli mi zagrać. Operacja i tak mnie nie ominie. Nie obiecuję złota, ale chcę pomóc drużynie w trudnym czasie i myślę, że mogę coś jeszcze dać z siebie w końcówce mojej pięknej przygody w MKS Przasnysz. Cały czas utrzymywałem formę, na ile było to możliwe. W przyszłym tygodniu będę trenował z drużyną. Niczego nie obiecuję, mam nadzieję, że zagram i pomogę. A jak wyjdzie, zobaczymy – powiedział Paweł Olszewski.

Kibice skomentowali deklarację Pawła Olszewskiego wieloma ciepłymi słowami, ale w skrócie można je podsumować stwierdzenie: Szacunek i czapki z głów.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB