Wtorek, 26 września 2017. Imieniny Cypriana, Justyny, Łucji

"Udany koncert to miód na rock polowe serce Sławomira"

2016-06-18 12:00:00 (ost. akt: 2016-06-17 11:16:10)

Podziel się:

Sławomir, prekursor i niekwestionowana gwiazda nowego stylu rock polo, był gwiazdą tegorocznych Dni Przasnysza i Ziemi Przasnyskiej. Gwiazdor porwał przasnyską publiczność. Specjalnie dla "Kuriera Przasnyskiego" udzielił wywiadu na wyłączność.

Piotr Kołakowski: Od czego by tu zacząć?

Sławomir: Cześć tu Sławomir!

Piotr Kołakowski:  To może niech tak będzie. (tłum krzyczy: Sławomir, Sławomir!)
P.K.: Pierwszy album i tytuł „The Greatest Hits of Sławomir”. Wielu artystów podsumowuje swoje kariery takimi tytułami. Ty rozpoczynasz swoją karierę. To o co tu chodzi?

Sławomir: Tą nazwę zaproponowali moi fani. Fani Sławomira, którzy ufundowali możliwość nagrania Sławomirowi takiej płyty. W internecie realizowaliśmy projekt. Piękna sprawa, bo wykręciliśmy rekord Polski w crowdfundingu. Powstanie płyta i powstanie teledysk. Wszystko sfinansowali fani. Więc nie może być innej nazwy.

P.K.: Na przednówku osiem koncertów w czerwcu,  cztery w lipcu, cztery w sierpniu. Czy to jest sukces?


Sławomir: To są tylko potwierdzone koncerty. W tej chwili jest już ich znacznie więcej, czekają na aktualizacje na fp Sławomira. Każde spotkanie z publicznością to jest sukces. Dla mnie radość, że mogę się dzielić muzyką rock polo. To, że możemy grać z bandem na żywo.

P.K.: Z jednej strony radość, ale i ryzyko.  Postawiłem taką, przewrotną tezę. Nie obawiasz się,  że jak  ludzie zobaczą, że świetnie śpiewasz, że  nie masz czterech , pięciu chłopaków, którzy tańczą , to sukces przestanie  być sukcesem?



Sławomir: Wiesz co, tak naprawdę to fani wszystko weryfikują.  Ważne, że publiczność dobrze się bawi. Przyjeżdżamy np. do Przasnysza, gramy koncert, mamy odzew i energię od ludzi, którzy przyszli, wiemy że wszystko zagrało, to jest to miód na moje rock polowe serce. I po prostu czuć piniądz.
Drugi rok z rzędu zagraliśmy w Operze Leśnej  na festiwalu na wielkiej sopockiej scenie z nową piosenką "Aneta" - w chórkach towarzyszył nam legendarny zespół VOX. Ale była niespodzianka i Zaśpiewaliśmy trzy piosenki.  A za pierwszym razem, zaledwie w trzy miesiące po teledysku "Megiera" dostaliśmy zaproszenie na Polsat Super Hit Festiwal -  to chyba dobrze wróży.



P.K. Na ile konotacje towarzyskie z zespołem VOX,  czy aktorami, którzy grają nie tylko w teledyskach i wspierają cię w Internecie, pozwoliły ci wejść tak wysoko.



Sławomir : To się opiera o kolosalne honoraria, bo nie jest łatwo pozyskać takie gwiazdy do klipu. Nie jest łatwo zsynchronizować ich czas. W jednym teledysku wystąpiła Małgosia Socha i zespół VOX. Zdjęcia trwały pięć dni i trzeba było znaleźć ten czas. Myślę że teledysk „Nie mom hektara”, w którym wystąpili mieszkańcy mojej gminy Niedźwiedź, pokazuje, że nie zawsze potrzebne są gwiazdy.  Myślę, że ważną sprawą jest to, że ludzie lubią rock polo, znają moje poczucie humoru. To też wpływa na ich decyzję udziału w klipach.

P.K.: Czy wrócisz do aktorstwa?
Sławomir: Jak cały czas działam aktorsko. Ostatnio zagrałem w filmie Maćka Pieprzycy „Jestem mordercą". Teraz przede mną zdjęcia do „Blondynki”, czwartym sezonie serialu.

P.K.: Ale nie w roli tytułowej?
Sławomir:  No właśnie rozmawiam z producentem, dlaczego nie ja (śmiech). Uważam, że dałbym rade jako weterynarz, mam nadzieję, że scenariusz zostanie zmieniony.

P.K.: Twoje działania trochę pachną partyzantką. Tak naprawdę jest to przemyślany performers. Na ile jest to przemyślane, skalkulowane. Na ile jest to pomysł na dużą karierę, a na ile jest to partyzantka. Dziś tam wstałem sobie, więc coś tam sobie zrobię…

Sławomir: Poziom produkcji Sławomira i muzycznie i wizualnie udowadnia, że nie jest to ani żadna partyzantka, ani pastisz. To jest profesjonalnie przygotowany projekt w oparciu o wspaniałych filmowców takich jak Mark Szuta, który jest jednym z najbardziej zdolnych polskich filmowców.  Warszawscy  muzycy grający z takimi gwiazdami jak Edyta Górniak, Mietek Szcześniak, Maryla Rodowicz. Cieszę się, że mam ich na pokładzie. Każdy  występ musi być dopięty, tak żeby zabrzmiało, tak jak sobie marzę. To się sprawdza, bo po koncertach widzę szczęśliwych ludzi.  


P.K.: Społeczeństwo polskie potrzebuje jakości?
Sławomir:Tak i bardzo się cieszę, że ludzie potrafią to docenić. Dostaje dużo fajnych wiadomości, e-maili, czy facebooka. Piszą ludzie ze Stanów Zjednoczonych,  UK, Niemiec, oglądają Sławomira. Cieszę się bardzo. Myślę, że przyszedł czas, żeby wrócić do starej dobrej szkoły piosenkarza dobrze śpiewającego, umiejącego grać, mającego  dobry autorski repertuar. W takim kierunku chcę iść.

P.K.:Jest to bardzo odważne…


Sławomir: Sławomir jest odważnym człowiekiem…



P.K.: Zatrudniasz najlepszych muzyków. Rozumiem, że nie miałeś problemu, żeby zatrudnić ludzi z tzw. „topu”
Sławomir: To są tak zdolni muzycy…  (tłum krzyczy: Sławomir  Sławomir!!!)…. Słyszysz to…?  
P.K.: Moi ludzie… albo pana Burmistrza?
Burmistrz:  Nikt im nie kazał. Nie przygotowywał.
Sławomir: (dalej mówi)… myślę, że są bardzo zdolni, a ta muzyka daje im skrzydła, wreszcie mogą się muzycznie rozwinąć.

Burmistrz: Powiem im, że wyjdziesz.
Sławomir: Nie ma sprawy, wyjdę do nich. Tylko skończymy.

P.K.: Ostatnie pytanie. Publiczność czeka. Kto wybiera repertuar. Grasz również covery?
Sławomir: Ja wybieram repertuar. Na każdym koncercie systematycznie wprowadzam nowe piosenki i sprawdzam, jak ludzie na nie reagują. Jak publiczność się bawi,  jeśli piosenka się sprawdza to wchodzi do repertuaru.

P.K: Nie kusi cię zagrać jeszcze mocniej, mając takich muzyków?

Sławomir: To jest tylko kwestia pieniędzy ( śmiech)

P.K.: Cóż  My już dziękujemy.
Sławomir: Cieszę, się, że mogłem zagrać swoje piosenki. Cieszę się, że władze Przasnysza zaprosiły Sławomira wraz z całym zespołem. Mam nadzieje, że jeszcze się zobaczymy i przywiozę wam nowe hity. Trzymajcie kciuki. Widzimy się na koncertach. Cześć, tu Sławomir.

Fot. 2 Sławomir w Przansyszu spotkał się z bardzo dobrym odbiorem. Fani długo jeszcze po koncercie krzyczeli: "Sławomir! Sławomir!"


Spisał: Grzegorz Herubiński

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB