Wtorek, 19 września 2017. Imieniny Januarego, Konstancji, Leopolda

Trzeba przestawić słupy na Baranowskiej

2016-08-21 08:00:00 (ost. akt: 2016-08-19 11:51:23)

Podziel się:

Mija siedem lat odkąd mieszkańcy ul. Baranowskiej domagają się chodnika. Najpierw na inwestycję nie chciał się zgodzić burmistrz Przasnysza. Mieszkańcy poszli więc ze sprawą do starosty. Ten w 2014 roku rozpoczął przebudowę drogi. Ale pojawiły się problemy. Tym razem przeszkodą do wykonania ulicy są słupy energetyczne. A mieszkańcy nadal czekają, aby móc normalnie przejść do pracy, szkoły, czy na działkę.

Do redakcji zgłosiła się mieszkanka Przasnysza, która opowiedziała, z jakimi trudnościami borykają się mieszkańcy, aby przejść chodnikiem.
- Moja koleżanka wyszła na spacer z dzieckiem w wózku. Niestety po tym piasku naprawdę trudno przejechać. Ile będziemy czekać na te chodniki – skarży się mieszkanka Baranowskiej.

Problem poruszony został także na sesji powiatowej. Radny Wiaderek skarżył się na opieszałość w wykonawstwie.
- Ja od 7 lat piszę, mówię, a chodników jak nie było, tak nie ma. W 2014 roku starostwo rozpoczęło budowę tych chodników. Komuś, jakimś nieznanym siłom zależało, aby tę budowę przerwać. Tak się stało. Z tym, że mieszkańcy chodzą teraz po chwastach. Wiem, że pieniądze na Baranowską są. Dyrektor Pióro zapewnił mnie, że we wrześniu te chodniki już będą. Dlatego ja się przypominam panu staroście, bo wrzesień już za pasem, a mieszkańcy nadal borykają się z trudnościami. Siedem lat za tym chodzę. Jak już są pieniądze, to stanęła nowa przeszkoda. Nieszczęsne słupy. Nie wierzę w to, że słupy zostaną przestawione - żalił się na sesji radny Bogusław Wiaderek.

Chodniki będą, ale powinno pomóc miasto
Starosta Zenon Szczepankowski odpowiedział, że skoro obiecał przeprowadzić tę inwestycję, to z pewnością tak się stanie, jednak tu powinno włączyć się miasto. Burmistrz z kolei stoi na stanowisku, że skoro jest to droga powiatowa, to chodniki powinien budować powiat, mimo że droga znajduje się w mieście i korzystają z niej głównie mieszkańcy miasta. Oba samorządy nie mogły się w tej kwestii dogadać.
- Trwa pokonywanie różnych trudności przy realizacji tej inwestycji. Chcemy się z tego wywiązać. To miasto powinno budować basen i chodniki. My chcieliśmy pomóc budować, ale władze miejskie nas krytykowały. Chcemy dokończyć te chodniki. PGE obiecało, że przestawi słupy. (...) Pewne rzeczy możemy zrobić, ale nie można nas popędzać. Obiecujemy, że to zrobimy. Przez kilka słupów nie będziemy zmieniać tak ważnej koncepcji – wyjaśnił starosta.
Radny Wiaderek jednak domagał się od starosty przedstawienia konkretnego terminu wykonania chodników na Baranowskiej.
- Siedem lat temu nie byłem radnym. Byłem i jestem za tym, żeby miasto dopłacało do chodników w mieście. Jakie jest zdanie burmistrza i większości rady - wiemy. Pytam, kiedy konkretnie zostanie wykonana inwestycja – mówił Wiaderek.
- Nie wiemy dokładnie. Zrobimy to jak tylko PGE przestawi te słupy - zakończył rozmowę starosta Zenon Szczepankowski.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB