Niedziela, 24 września 2017. Imieniny Dory, Gerarda, Maryny

Bez windy nie mogę dostać się do szkoły

2016-09-16 08:51:08 (ost. akt: 2016-09-16 08:53:23)

Podziel się:

Adam Żmijewski, jest uczniem III klasy Liceum Ogólnokształcącego w Jednorożcu. Odkąd tylko sięga pamięcią, jeździ na wózku inwalidzkim. Boryka się z wieloma chorobami: jest sparaliżowany, ale jednocześnie walczy o normalne życie. Od samego początku chodzi do powszechnej szkoły w Jednorożcu. Dziś Publiczne Gimnazjum w Jednorożcu należy do najnowocześniejszej w regionie. Ale odkąd doszło do awarii windy, jego dzień zaczyna się od pokonywania barier. Nie tylko tych architektonicznych.

Kompleks oświatowy w Jednorożcu należy do najnowocześniejszych w powiecie. Tu niepełnosprawni mają warunki jak nigdzie indziej. Windy zamontowane są zarówno na zewnątrz, jak i w środku budynku. Jednak od czasu awarii, niepełnosprawny Adam Żmijewski musi pokonać schody, aby dostać się do budynku szkoły.
- Odkąd tylko zacząłem chodzić do szkoły, pomagają mi w poruszaniu moi koledzy. Jak trzeba, przenosili mnie między piętrami. Cieszyłem się, że uda mi się samodzielnie dostać do szkoły, że będą windy. Dziś bez pomocy rówieśników bądź mamy nie jestem w stanie wejść do szkoły. Dźwig nie działa – mówi Ada Żmijewski.
Chłopiec jest pod ciągłą kontrolą wielu lekarzy: neurologa, urologa, chirurgów, ortopedów, nefrologa.
- Całe życie walczę o lepszy stan zdrowia. Nie ma szans, żeby zdać maturę, większość roku spędziłem w szpitalu. Gdy zachorowałem, moje nerki odmówiły posłuszeństwa. Stan był krytyczny, bo przyczepiła się urosepsa. Szkoła jest takim miejscem, gdzie mogę spotkać się z ludźmi, kolegami, nauczycielami, których bardzo lubię, ale barier architektonicznych nie jestem w stanie pokonać – mówi Adam Żmijewski.

Mają kompletną dokumentację
Nieszczęsna winda należy do Publicznego Gimnazjum w Jednorożcu. Dyrekcja doskonale zna problem niedziałającego dźwigu.
- Niestety przytrafiła się awaria. Zalano wodą tablicę sterowania, w tym płytę główną sterowania. Budynek jest świeżo po remoncie. Wszystko jest na gwarancji. Całą teczkę korespondencji do producenta i do firmy montującej wysłałam, aby przyśpieszyć remont tego dźwigu. Wiemy, że w szkole mamy ucznia poruszającego się na wózku inwalidzkim. Gdy nie było wind, staraliśmy się układać plan, by były to zajęcia na jednej kondygnacji. Dziś w środku jest winda. Naprawa zewnętrznego dźwigu jest trochę od nas niezależna. Wszystko jest na gwarancji. Monitujemy z wykonawcą – mówi dyrektor szkoły.
Adam jest bezwładny do pasa, urodził się z wodogłowiem, dziś ma specjalną płytkę w głowie. Tak niewiele potrzeba, by ktoś miał łatwiej, a problem przeciąga się w czasie.

Sprawa dźwigu u dostawcy
Zapytaliśmy firmę, kiedy zostanie naprawiona usterka. W dniu zamknięcia numeru, otrzymaliśmy następującą odpowiedź.

- Uprzejmie informujemy, że sprawa dźwigu dla niepełnosprawnych z uwagi na specjalistyczny charakter urządzenia została przekazana bezpośrednio do dostawcy. Po otrzymaniu stanowiska dostawcy, przekażemy stosowną informację – pisze Małgorzata Janyst, specjalista ds. kadr, płac i administracji Ekokaloria

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB