Sobota, 24 czerwca 2017. Imieniny Danuty, Jana, Janiny

Wolą rodzinę od zakupów

2016-09-22 14:25:00 (ost. akt: 2016-09-22 14:22:37)

Podziel się:

Do marszałka sejmu trafił projekt ustawy obywatelskiej w sprawie ograniczenia handlu w niedzielę. Pod projektem podpisało się ponad pół miliona Polaków. Co na ten temat sądzą przasnyszanie?

Krajowy Sekretariat Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ Solidarność zainicjował projekt ustawy obywatelskiej ograniczającej handel w niedzielę. Wyjątkiem miałby być: stacje benzynowe, piekarnie, sklepy usytuowane na dworcach kolejowych i lotniskach, kioski z prasą oraz małe, osiedlowe sklepiki, pod warunkiem, że za ladą stał będzie właściciel. Dzięki ustawie takie sklepiki miałby szansę funkcjonować, podczas gdy obecnie są wypierane przez wielkopowierzchniowe supermarkety.
Projekt zakłada również ustanowienie tzw. niedziel handlowych. W ciągu roku ma ich być siedem. Taki zapis ma umożliwić funkcjonowanie sklepów w niedziele poprzedzające Święta Bożego Narodzenia i Wielkanocne, a także w okresie wyprzedażowym.

Nie wszyscy zadowoleni

Największe obawy budzą zwolnienia w sektorze handlu. Wiele osób uważa, że zamknięcie sklepów w niedziele przyczyni się do zmniejszenia obrotu firm i w konsekwencji redukcji etatów. To główny argument przeciwko ograniczeniu handlu w niedzielę. Solidarnościowcy zwracają jednak uwagę, że na Węgrzech odnotowano wzrost obrotów sklepów w ciągu tygodnia.
- Zdania na ten temat są podzielone. Złośliwi mówią, że wolne niedzielę będą po to, żeby tego dnia zostawiać pieniądze w Kościele. W wielu krajach rozwiniętych tego dnia jest wolne. My również się za tym opowiadamy.- mówi Jan Budny, starszy cechu w Cechu Rzemiosł Różnych z Przasnysza. W samej Europie niemal całkowity zakaz handlu w niedzielę i święta obowiązuje w Niemczech i Austrii, natomiast częściowo ograniczony jest m. in. w Belgii, Holandii, Francji czy na Węgrzech. Kraje te również stawiają na rozwój małych sklepików, które tracą na rzecz dużych hipermarketów.

Czas dla rodziny

Ważnym argumentem jest możliwość spędzenia czasu w gronie rodziny i przyjaciół. Zwykle dni wolne nie pokrywają się wszystkim, a więc problemem jest, spotkanie w większym gronie.
- Niewiele osób w dzisiejszych czasach pracuje tylko 8 godzin dziennie. Ciężko osobom pracującym znaleźć trochę czasu dla rodziny i znajomych. Dzieciom brakuje ciepła, a zapracowani rodzice nie mają kiedy wychować swoich pociech. Wolne niedziele na pewno dałby im więcej możliwości na wspólne spędzanie czasu. - dodaje Jan Budny. Argument czasu dla rodziny pojawia się wielokrotnie w wypowiedziach rodaków.
- Oczywiście, że jestem za. To czas na odpoczynek. Sama mam wtedy wolne, ale wiele osób w rodzinie tego dnia pracuje. Woleliby mieć wszyscy wolną niedziele niż inny dzień w tygodniu. Dzięki temu moglibyśmy wszyscy się spotkać,a nie wciąż się mijać. - mówi nam anonimowo mieszkanka Przasnysza, którą spotkaliśmy kiedy wracała z zakupów.
- No jasne, że chciałabym wolną niedzielę. Jeśli ktoś się uczy zaocznie, to wolna niedziela zwęży jego zakres obowiązków, odciąży chociaż trochę. - opowiada nam pracownica jednego z przasnyskich sklepów odzieżowych. Wolna niedziela z jednej strony pomoże uczącym się zaocznie, ale trudniej będą mieć studenci dzienni, dla których niedziela była dniem przeznaczonym na dodatkową pracę m. in. w centrach handlowych czy hipermarketach.
Projekt ustawy cieszy się dużym poparciem społecznym ( ponad 500 tysięcy podpisów) i ma dużą szansę wejść w życie, jednak na decyzję Rządu będzie trzeba jeszcze trochę poczekać.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB