środa, 24 maja 2017. Imieniny Joanny, Zdenka, Zuzanny

MKS wreszcie jak za dawnych czasów

2016-11-12 12:00:00 (ost. akt: 2016-11-11 13:20:34)

Podziel się:

MKS Przasnysz pokonał 5-1 Podlasie Sokołów Podlaski w meczu rozegranym na sztucznym boisku w Przasnyszu w ramach 16 kolejki IV ligi mazowieckiej w grupie północnej. Bramki dla zespołu trenera Wiktora Pełkowskiego zdobyli: Maciej Smoliński-2, Artur Gawęda-2 oraz Łukasz Kosiorek. Biało-niebiescy zajmują obecnie 14 miejsce w ligowej tabeli z 20 punktami na koncie. W sobotę o godzinie 13.00 MKS zagra na wyjeździe z Mławianką Mława.

Mecz z Podlasiem miał dwie odsłony. Pierwszą, w której przasnyszanie nie grali dobrze, zmarnowali trzy stuprocentowe sytuacje bramkowe oraz drugą, w której zagrali koncertowo, strzelając pięć bramek i pewnie inkasując komplet potrzebnych punktów. Już w 2 minucie meczu sytuacji sam na sam nie wykorzystał Łukasz Kosiorek. W kolejnych minutach swoich stuprocentowych szans nie wykorzystali Dariusz Przebierała i Artur Gawęda. Piłkarskie porzekadło mówi, że niewykorzystane sytuacje się mszczą i tak było tym razem. Po składnej akcji lewą stroną i dośrodkowaniu, napastnik gości zdobył gola i na przerwę przasnyszanie schodzili z nietęgimi minami. Druga połowa to metamorfoza MKS-u. Trener Pełkowski musiał chyba zrobić tzw. „suszarkę” w szatni, bo gospodarze rzucili się do ataków i stwarzali sobie sytuację po sytuacji. Na gola kibicom przyszło zaczekać jednak aż do 62 minuty meczu. Wtedy Michał Pragacz zagrał do Łukasza Kosiorka, a ten zdobył gola na 1-1. Od tej chwili wydarzenia toczyły się bardzo szybko, a worek z golami się rozwiązał. Pięć minut później asystował strzelec gola, na prowadzenie drużynę wyprowadził Maciej Smoliński. Minęło kolejnych 13 minut, ale tym razem Smoliński podawał, a gola na 3-1 zdobył Artur gawęda. Pięć minut później było już 4-1, a na listę strzelców wpisał się ponownie Gawęda, który wykorzystał podanie od Krzysztofa Butryna. Wynik meczu w 86 minucie ustalił Smoliński, a asystował znowu Michał Pragacz. Przasnyszanie wygrali zasłużenie, byli zespołem lepszym i mogli wygrać wyżej. W 68 minucie sytuacji sam na sam nie wykorzystał Tomasz Urbański, a chwilę później Łukasz Kosiorek.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB