Piątek, 26 maja 2017. Imieniny Eweliny, Jana, Pawła

Uratowała matkę i brata z płonącego domu

2016-11-27 11:19:06 (ost. akt: 2016-11-27 11:20:40)

Podziel się:

W Budach Rządowych ogień strawił doszczętnie cały dom. Bez dachu nad głową została 83 – letnia kobieta i jej 49 - letni syn. W jeden wieczór stracili wszystko, na co pracowali. To nie jedyna tragedia, jaka spotkała rodzinę. Wciąż jednak wierzą, że los się odwróci i uda im się stanąć na nogi.

W ubiegłym roku rodzinę dotknęła ogromna tragedia. Nieoczekiwanie samobójstwo popełnił wnuczek 83 - letniej kobiety, który mieszkał razem z nią.
- Radek mieszkał z moją mamą, tak się losy poukładały, że wychowała go babcia. Dużo własnych pieniędzy włożył w wyremontowanie tego domu. W święta Bożego Narodzenia powiesił się – mówi pani Anna.
Jeszcze długo po tym zdarzeniu, rodzina nie mogła otrząsnąć się z tragedii. A tu rok później wydarzył się kolejny dramat.

Rodzinne święto zakończone dramatem

Wydarzenia miały miejsce 1 listopada, w dniu Wszystkich Świętych. Tego dnia do rodzinnego domu matki przyjechały dzieci, które odwiedzały grób ojca. Nic nie wskazywało na to, że ten dzień zakończy się dramatem.
- Tradycyjnie rodzinny obiad odbywał się u mamy w domu. Mieszkamy w jednym podwórku, tylko mama z bratem w jednym domu, natomiast ja ze swoją rodziną w drugim. Mama ma już 83 – lata, więc wiadomo, że wszystko było na moich barkach. Mama chciała, żeby to się odbywało w jej domu. Goście rozjechali się do domu późnym wieczorem. Nic nie wskazywało, że dojdzie do takiej tragedii – mówi pani Anna córka poszkodowanej i siostra poszkodowanego.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB