Wtorek, 25 kwietnia 2017. Imieniny Jarosława, Marka, Wiki

Batik z wizerunkiem Michała Urbaniaka trafił w jego ręce

2016-11-29 08:00:00 (ost. akt: 2016-11-27 11:35:15)

Podziel się:

Pracownia Batiku "Mamut" liczy już 10 lat. W 2006 roku powstał pierwszy batik, a rok później pracownia została wpisana do statutu MDK w Przasnyszu. W zajęciach obecnie uczestniczy 12 osób. W pracowni powstało ponad 200 batików, które są prezentowane na różnych wystawach. W swoim dorobku mają już 52 wystawy i prezentacje, które zorganizowane zostały w 23 miastach w Polsce i za granicą.

Rozmawiamy z Tomaszem Jakubowskim , założycielem pracowni Batiku “Mamut” w Przasnyszu.

KP: Tomku, pamiętasz początki tworzenia pracowni, czy wówczas myślałeś, że ta działalność tak mocno się rozwinie?

Nie pamiętam, jakie wtedy były moje myśli na ten temat. Raczej działałem intuicyjnie i starałem się, by ta działalność mogła się zakorzenić w Przasnyszu i byśmy mogli dołożyć coś swojego do tej techniki i jej dorobku. Myślę, że bardzo szerokich planów nie było, ale one się pojawiały powoli i z każdym rokiem. Jedne się spełniały, rodząc następne – proces tworzenia tego typu pracowni to nie jest chyba coś, co można zaplanować – dużo zależy od pracy, determinacji, energii poświeconej tej działalności, otoczenia, otwartości na wyzwania, odporności na przeciwności, szczęścia itd.

KP: AUDIO VIDEO SHOW – to jedno z ostatnich wydarzeń, w których wzięliście udział. Jesteście prawdziwą wizytówką Przasnysza. Batiki prezentujecie w wielu miejscach. Jak podsumujesz ostatni okres waszej pracy?

Ostatni okres działań pracowni to ugruntowanie dobrych trendów - pierwszym jest szeroka działalność ekspozycyjna – w 2016 roku zorganizowaliśmy 16 wystaw i prezentacji w Polsce i za granicą – drugim dobrym zjawiskiem jest szerokie spektrum działań – warsztaty, pokazy, wystawy, udział w wydarzeniach i przedsięwzięciach kulturalnych – trzecim jest poszukiwanie nowych wyzwań, obecnie prezentujemy trzy kolekcje oraz wystawy pokazujące przekrój działalności pracowni – teraz jesteśmy na etapie tworzenia czwartej kolekcji – czwartym ciekawym zjawiskiem ostatnich miesięcy jest fakt, że przasnyska pracownia daje impuls do zakładania pracowni w innych miastach – w tym roku szkolnym ruszyły pracownie w domach kultury w Lublinie i w Tucholi, gdzie mieliśmy swoje wystawy i warsztaty. To na pewno cieszy.

KP: Jak to się stało, że na targach AUDIO VIDEO SHOW Michał Urbaniak odebrał swój batik?

Na Audio Video Show 2016 prezentowaliśmy się obok przasnyskiej firmy nagłośnieniowej Sveda Audio. Jej właściciel Arkadiusz Szweda zaproponował nam udział w tym przedsięwzięciu podobnie jak trzy lata temu. Wystawa Muzycy w batiku obejmuje bez wątpienia prace, które tematyką pasują do tego typu targów. Przypadek sprawił, że stoisko to odwiedził Michał Urbaniak, który widząc swój portret nie krył wielkiego nim zainteresowania – widać było, że bardzo mu się podoba - trudno było nie skorzystać z okazji. Myślę że ta praca, która odwiedziła kilkadziesiąt wystaw w wielu miastach Polski, była też w Wilnie, nie mogła trafić w lepsze ręce. Nam przyniosło to zaś niebagatelną satysfakcję. Można się domyślać, że w ten sposób ten batik a wraz z nim podpis Pracownia Batiku MAMUT a zaraz potem także miejsce wykonania, czyli Przasnysz – zobaczy wiele osób z grona znajomych i przyjaciół tego znakomitego artysty. Uważam, że to świetna forma promocji.

KP:Macie wiele projektów za sobą. Jakie nowe wyzwania sobie stawiacie?

Na pewno chcielibyśmy nie zwalniać tempa. I robić swoje czyli być miejscem, które daje możliwość realizacji swych pomysłów i pasji mieszkańcom naszego miasta. Jest też wiele pomysłów na najbliższe miesiące i lata, których chcielibyśmy się podjąć. Jednym z ciekawszych moim zdaniem jest powtórzenie Przasnyskiego Pleneru Batiku, który odbył się w 2012 roku. Być może uda się to zrobić już w przyszłym roku. Ciekawą propozycją jest również wzięcie udziału w największych na świecie targach muzycznych, które odbywają się w Monachium – te propozycje otrzymaliśmy od firmy Sveda Audio. Niestety tu zaczynają się schody logistyczne. Ale myślę, że jest to realne i do przebrnięcia. Bardzo chcielibyśmy również wydać kolejny album z naszymi pracami. Pierwsza publikacja trafiła na wszystkie kontynenty oprócz Antarktydy. Była i nadal jest świetną promocją pracowni i w ogóle Przasnysza – druga mogłaby być tylko lepsza. To tylko niektóre z planów.

KP:Pracownia Batiku Mamut na stałe wpisała się w Przasnyską rzeczywistość. Mocnym akcentem wpisaliście się kolejny raz w Festiwal Fabryka Światła: Mural i batiki, które ozdobiły ratusz. Jednak ciągle więcej widać waszych działań poza miastem … jak myślisz z czego to wynika?

Pozwolę sobie absolutnie się z tym nie zgodzić. Pracownia działa w Przasnyszu, jest z tym miastem związana i formalnie, i duchowo. Sprawia nam ogromną radość i satysfakcję prezentowanie się w Przasnyszu i dla przasnyszan. Najbardziej efektowna i widoczna była w tym roku oczywiście prezentacja fraktali na budynku ratusza. Nie można jednak zapominać o innych wydarzeniach, w których braliśmy udział, a były one wydarzeniami miejskimi lub odbywającymi się w mieście i okolicach. Na wielkim finale WOŚP 2016 zlicytowanych zostało kilka naszych prac w tym portret Jurka Owsiaka kupiony przez burmistrza i przekazany potem władzom WOŚP. Podczas Przasnyskiego Jarmarku Staropolskiego 2016 mieliśmy stoisko, na którym prezentowane były nasze prace, a odwiedzający mogli spróbować swych sił w batiku. Podczas tej imprezy nasze prace były też jednymi z nagród przyznawanych uczestnikom turnieju miast. Prezentowaliśmy nasze prace również na lotnisku podczas Diecezjalnych Dni Młodzieży poprzedzających Światowe Dni Młodzieży. Portret Zofii Nałkowskiej wykonany w naszej pracowni zdobił jubileusz Miejskiej Biblioteki Publicznej. Naszą pracownię regularnie odwiedzają dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 5, które mają u nas w roku szkolnym warsztaty. Wiosną gościliśmy dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 1, a w grudniu przeprowadzimy warsztaty dla uczniów liceum. Oczywiście wystawy w Gdyni, Wrocławiu czy Warszawie brzmią efektownie i przykuwają uwagę, ale to nie oznacza, że zapominamy o Przasnyszu. Zawsze też jesteśmy otwarci na propozycje wykorzystania naszego potencjału i doświadczenia.

KP: Jeśli ktoś chciałby dołączyć i spróbować swoich sił w sztuce wykonywania batików, to gdzie, kiedy i o której można was spotkać.

Pracownia mieści się w Miejskim Domu Kultury ul 3 Maja 16 – wejść do niej można przez pomieszczenia dawnej restauracji Parkowa (obecnie Klub Otwartego Umysłu). Działamy we wtorki, środy i czwartki od godz. 17.00 do godziny 20.00. Zapraszam wszystkich chętnych, zwłaszcza młodych przasnyszan (przyjmujemy młodzież od wieku gimnazjalnego), ale także dorosłych. Będzie nam niezwykle miło jeśli Państwo nas odwiedzicie, a jeszcze milej, jeśli dołączycie do naszego zespołu.

KP: ...najciekawsze projekty, jakie zrealizowaliście?
Najbardziej znaczące dla mnie to niewątpliwie trzy edycje Festiwalu Fabryka Światła, mural na dawnym kinie, lampiony w parku oraz tegoroczne fraktale. Ogromnym wyzwaniem była kolekcja wielkich elektryków, która pokazana została na Międzynarodowych Targach Poznańskich. Ciekawym zaś wyzwanie mini kolekcja bardów prezentowana przez prawie rok we Wrocławskim Klubie Pieśniarze. Właśnie wróciła do Przasnysza. Niektóre ze zrealizowanych projektów żyją obecnie swoim życiem np. wystawa Postaci Kabaretów Starszych Panów wykonana rok temu dla CTMiT w Kutnie, która w tym roku odwiedziła sopocki teatr Na Plaży i jeszcze inne ciekawe miejsca. Postacie sienkiewiczowskie dla przasnyskiej SP 2 też były podobno na Dolnym Śląsku. Podobnie jest z częścią wystawy kompozytorów, która od roku przebywa w Nowosybirsku i była prezentowana już w kilku miejscach tej nieoficjalnej stolicy Syberii i trzeciego co do wielkości miasta Rosji.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB