Czwartek, 29 czerwca 2017. Imieniny Pawła, Piotra, Salomei

Polska "królowa śniegu" stawia na Lahti

2016-12-16 13:49:57 (ost. akt: 2016-12-16 14:07:12)

Podziel się:

Bieg w Lillehammer to na razie dla Justyny Kowalczyk ostatni start w Pucharze Świata - wielokrotna mistrzyni olimpijska z Kasiny Wielkiej chce skupić się na przygotowaniach do Mistrzostw Świata w Lahti.

33-letnia Justyna Kowalczyk planuje dłuższą przerwę od startów w zawodach Pucharu Świata, co podyktowane jest jej ambicjami względem odbywających się na przełomie lutego i marca Mistrzostw Świata w Lahti.

Polka właśnie te zawody uważa za swój priorytet w sezonie 2016/17, chcąc sobie także oszczędzić startów w biegach stylem dowolnym, który nie należy do jej ulubionych.

Biegaczka wierzy, że obrana droga pozwoli jej podjąć w Finlandii walkę o medal, a dotychczasowe rezultaty osiągane w Pucharze Świata pozwalają na umiarkowany optymizm.

W swojej koronnej dyscyplinie, czyli biegach stylem klasycznym, Kowalczyk osiągała zadowalające wyniki. W rywalizacji na dystansie 10 kilometrów w Kuusamo oraz Lillehammer, Polka wywalczyła dziewiątę lokatę.

W sumie w całym cyklu Lillehammer Tour, na który składały się także sprint stylem klasycznym oraz bieg na 5 km stylem dowolnym, Kowalczyk zajęła 19. lokatę. Jest to niezły rezultat, chociaż na jego podstawie ciężko przewidzieć szanse naszej najlepszej biegaczki w Mistrzostwach Świata.

Kowalczyk chce w ciągu najbliższych miesięcy skupić się na rywalizacji w zawodach niższej rangi (Puchar FIS), opuszczając także Tour de Ski, w którym czterokrotnie odnosiła zwycięstwo.

Z powodu problemów z kolanem zawodniczka chce uniknąć startów w konkurencjach stylem dowolnym. W swoim jedynym starcie w tym stylu w bieżącym sezonie (Lillehammer Tour), Kowalczyk zajęła odległe 53. miejsce. Występ był jednak konieczny do tego, aby mogła ona wziąć udział w biegu na 10 km stylem klasycznym.

Kowalczyk mierzy w medalową lokatę w biegu na 10 km klasykiem w Lahti, do którego dojdzie 28 lutego. Bez względu na wyniki w pierwszych startach w Pucharze Świata, szanse biegaczki są spore, co widać na przykładzie jej występów z poprzednich sezonów.

Zazwyczaj lepsza forma przychodziła dopiero po kilku tygodniach, a pierwsze zawody często kończyły się dla niej miejscem poza podium. Za wyjątek można uznać sezon 2013/14, który Kowalczyk rozpoczęła on podwójnego zwycięstwa w Kuusamo.

Warto obserwować także rywalki naszej biegaczki, w tym oczywiście na Marit Bjoergen, która z powodzeniem wraca do rywalizacji po półtorarocznym urlopie macierzyńskim.

Największa rywalka polskiej "królowej śniegu" ma już na koncie złoty medal w biegu stylem klasycznym w Kuusamo. Biegaczka z Trondheim sięgnęła także po brąz w 'łyżwie' w Lillehammer, co pozwala sądzić, że mimo długiej przerwy od biegów w dalszym ciągu będzie się liczyć w walce o najwyższe cele.

Bukmacherzy na pewno będą wysoko oceniać szanse Heidi Weng, która zwyciężyła w klasyfikacji Lillehammer Tour, a obecnie prowadzi także w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Drugie miejsce zajmuje jej rodaczka Ingvild Flugstad Oestberg, podczas gdy podium uzupełnia Finka Krista Parmakoski.

Justyna Kowalczyk awansowała na 12. miejsce, ale będzie to najprawdopodobniej jej najwyższa pozycja w tej edycji Pucharu. Polkę czeka teraz zgrupowanie we Włoszech i szlifowanie formy przed Mistrzostwami.

Brak Kowalczyk w zawodach najwyższej rangi na pewno będzie doskwierał wszystkim kibicom, jednak należy pamiętać, że biegaczka ma za sobą lata ciężkiej pracy, które przyniosły jej zresztą mnóstwo sukcesów.

Kowalczyk planuje startować aż do zimowych igrzysk olimpijskich w Pjongczangu (2018), po czym można się spodziewać jej przejścia na zasłużoną sportową emeryturę.