Wtorek, 25 kwietnia 2017. Imieniny Jarosława, Marka, Wiki

Zagadkowa śmierć 47 – letniego mężczyzny

2016-12-29 15:27:49 (ost. akt: 2016-12-29 15:29:32)

Podziel się:

Do zagadkowego wypadku doszło na drodze między Turowem a Rostkowem. Tragedia, w której zginął 47-letni mieszkaniec Rostkowa, zdarzyła się w pierwszy dzień świąt. Istnieje podejrzenie, że mężczyzna został przejechany przez więcej niż jeden samochód. Prokuratura bada okoliczności tego zdarzenia.

W ostatnim roku policja i prokuratura prowadzi lub prowadziła kilka postępowań, w których przejechana została osoba leżąca na ulicy. Tym razem okoliczności nie sprzyjały bezpiecznemu poruszaniu się po drodze. Było już ciemno, wokół żywej duszy, najbliższa miejscowość odległa o kilka kilometrów. Do zgłoszenia wypadku doszło o godz. 19:40. Na drodze na styk mijają się dwa samochody.

- W Rostkowie (gm. Czernice Borowe) doszło do zdarzenia drogowego z udziałem pieszego.
Ustalono, że na prostym odcinku drogi Turowo- Rostkowo doszło do przejechania leżącego na jezdni 47 - letniego mieszkańca Rostkowa. Mężczyzna w wyniku poniesionych obrażeń zmarł – mówi Ewa Śniadowska, rzecznik prasowy KPP w Przasnyszu.

Jedyny pewny fakt

Na tym etapie śledztwa jest to jedyny pewny fakt. W dalszej części sprawa się komplikuje.
- Kierujący seatem 28- letni mieszkaniec powiatu płońskiego, jadąc w kierunku Rostkowa, zauważył leżącego na jezdni człowieka. Chcąc uniknąć najechania leżącego, zjechał na pobocze , a następnie zatrzymał się na polu. Idąc w kierunku leżącego na jezdni mężczyzny, zauważył nadjeżdżający samochód osobowy m-ki skoda octavia, którym kierował 23- letni mieszkaniec powiatu przasnyskiego. Kierujący skodą przejechał leżącego na jezdni mężczyznę – dodaje Ewa Śniadowska, rzecznik KPP w Przasnysz

Czy przejechał go tylko jeden samochód?

Aktualnie policjanci pod nadzorem prokuratora ustalają przebieg i okoliczności zdarzenia.
- Sekcja odbędzie się w najbliższą środę. Mamy nadzieję, że pozwoli ona nam ustalić okoliczności śmierci mężczyzny i tego, w jaki sposób doszło do wypadku. Musimy ustalić czy został przejechany przez jeden samochód, czy może było ich więcej? Do dalszych badań zostały zabezpieczone również samochody, które były na miejscu wypadku. W tym momencie trudno jest mówić o okolicznościach wypadku jednoznacznie – wyjaśnia Artur Folga, prokurator rejonowy w Przasnyszu.
Mieszkańcy niechętnie rozmawiają o zdarzeniu. Mówią o tragedii. Mężczyzna zostawił rodzinę, żonę i dzieci.

Fot. Mieszkańcy na poboczu, gdzie zginął mężczyzna, palą znicze

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB