Piątek, 22 września 2017. Imieniny Maury, Milany, Tomasza

Statuetka Bony dla Mieczysława Feliksa Jachimowskiego

2017-01-06 12:00:00 (ost. akt: 2017-01-05 10:34:59)

Podziel się:

Mieczysław Feliks Jachimowski część swojego życia poświęcił działalności społecznej ściśle związanej z działaniem Ochotniczej Straży Pożarnej w Raszujce. Od 27 lat nieprzerwanie jest jej prezesem. Jego długoletnią pracę na rzecz społeczności dostrzegła kapituła statuetki Bony.

- W 1989 roku stał się członkiem jednostki i pełnił funkcję prezesa. Rozpoczął w roku budowy remizy, gdzie brał czynny udział w budowie tego obiektu. Czynnie działa w Zarządzie Gminnym Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP w Chorzelach. Jest szanowaną i cenioną osobą. OSP w Raszujce stała się jedną z najaktywniejszych straży. W jej skład obecnie wchodzi około 20 druhów. Laureat czynnie uczestniczy w życiu kulturalnym – mówił podczas wręczenia statuetki Krzysztof Milewski, przewodniczący rady miejskiej w Chorzelach.
Po odebraniu nagrody łzy wzruszenia ścisnęły gardło laureata.
- Chciałbym podziękować kapitule, radzie miejskiej, pani burmistrz. Chciałbym podziękować kolegom strażakom, którzy mnie wspierają – mówił ze wzruszeniem nagrodzony statuetką Bony.

Szef od 27 lat

Jednostka na stanie ma nowy samochód zakupiony w 2006 roku i remizę, która służy całej społeczności.
- Dwadzieścia siedem lat temu przyszedłem na pierwsze zebranie i od razu zostałem wybrany szefem. Nominacja i wręczenie samej nagrody mocno mnie zaskoczyło. Nigdy w życiu nic nie robiłem dla jakichkolwiek nagród i laurów. Jednostka funkcjonuje od 1960 eoku. Kiedyś była bardzo duża, obecnie obserwujemy spora migrację młodych ludzi za pracą Prezesuje już 27 lat i na walnym zostałem ponownie wybrany na prezesa będzie więc ze 30 lat- mówi Mieczysław Jachimowski.

"Kiedyś linia Szczytno - Ostrołęka była oblegana"

Plany przywrócenia linii kolejowej do Ostrołęki podobają się laureatowi tegorocznej statuetki, ponieważ jego życie zawodowe było związane z koleją. Historia życia Mieczysława Jachimowskiego jest bardzo ciekawa. Laureat pamięta czasy, kiedy do Raszujki dojeżdżał pociąg relacji Szczytno – Ostrołęka. Pracował w nim jako kierownik pociągu.
- Pracowałem jako kierownik pociągu, więc z sentymentem wspominam tamten czas. W Raszujce znajdowąła się stacja, miałem do niej 10 minut. Linia Szczytno – Ostrołęką była wówczas bardzo oblegana. Pomysł przywrócenia to był dobry pomysł. Kiedyś ludzie wsiadali i w Parciakach Jastrząbce. Bez problemu można było dojechać do Olsztyna – wspomina laureat.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB