Piątek, 26 maja 2017. Imieniny Eweliny, Jana, Pawła

Czy grozi nam skażenie wody?

2017-02-15 08:48:44 (ost. akt: 2017-02-15 08:52:50)

Podziel się:

Podczas wtorkowej Sesji Rady Powiatu radny Piotr Marchliński poruszył temat składowiska śmieci w Oględzie. O problemie pisaliśmy w wydaniu "Kuriera Przasnyskiego" z 25 stycznia 2017 roku.

Przypomnijmy, że mieszkańcy przez wiele lat borykają się ze składowiskiem odpadów w Oględzie. W 2011 roku składowisko zostało zamknięte, gdyż nie spełniało obowiązujących norm. Dwa lata temu we wrześniu 2015 r. Miasto Przasnysz przeprowadziło postępowanie w trybie przetargu pisemnego nieograniczonego na dzierżawę tego terenu. Obecnie grunt dzierżawi firma NOVAGO Sp. z o.o. z Mławy, zaś udziałowcami jest Miasto Przasnysz oraz Gmina Przasnysz.16 listopada 2016 roku decyzją starosty przasnyskiego zezwolono na prowadzenie przetwarzania odpadów w ramach rekultywacji zamkniętego składowiska odpadów.

Radni wyrazili zaniepokojenie

Według okolicznych mieszkańców w nocy na składowisko przyjeżdżają samochody ciężarowe, których ładunek nie jest sprawdzany. Pod rekultywowanym składowiskiem, jak zauważają mieszkańcy, nie ma foli zabezpieczającej przed skażeniem wód gruntowych, chociaż zaledwie 1,5 kilometra od tego miejsca jest ujęcie wody. Właśnie do tego niepokojącego faktu podczas sesji odniósł się radny Piotr Marchliński, który pełni również funkcję sołtysa wsi Oględa. W nieodległym Mirowie znajdują się studnie głębinowe zaopatrujące w wodę także Przasnysz.
- W obecnej chwili wobec tej wody nie można mieć żadnych uwag, jest dobra. Próby wydajności tych studni w miejscowościach Klewki, Obrąb wykazały, że poziom wód gruntowych spadł. - tłumaczy radny Marchliński, zwracając jednocześnie uwagę na położenie składowiska i niebezpieczeństwo według niego zwiazane z ewentualnym zanieczyszczeniem wód gruntowych.

Kto przeprowadzi kontrolę?

-Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Warszawie 22 marca 2009 roku odstąpił od oceny odziaływania na środowisko przy zatwierdzaniu tego składowiska śmieci. Według mnie nie jest to w porządku. - powiedział Piotr Marchliński. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska przeprowadził w lutym kontrole tego składowiska, ale oprócz wykrycia kilku nieprawidłowości, nie stwierdził zagrożenia dla środowiska. Według WIOŚ uprawnienia do przeprowadzenia kontroli ma również Starostwo, jednak Zenon Szczepankowski stanowczo temu zaprzeczył.
- Starostwo działa na szczeblu powiatowym, dysponuje środkami powiatowymi, a to jest sprawa województwa. - stwierdził starosta. Uważa on, że sprawa jest niepokojąca i należy ją przeanalizować.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB