Niedziela, 28 maja 2017. Imieniny Augustyna, Ingi, Jaromira

"Alimenciarz" rekordzista ma ponad 0,5 mln długu

2017-03-13 15:30:22 (ost. akt: 2017-03-13 15:37:35)

Podziel się:

Prawie 150 "alimenciarzy" z powiatu przasnyskiego i okolic ma dług przekraczający 100 tys. złotych. Nie brakuje za to nadużyć związanych z funduszem alimentacyjnym. Jedna z rodzin z powiatu przasnyskiego z tytułu programu 500+ oraz funduszu alimentacyjnego generuje około 10 000 zł miesięcznego przychodu.

Przy Sądzie Rejonowym w Przasnyszu działa trzech Komorników Sądowych: Piotr Stachelek, Tomasz Izydorczyk oraz Przemysław Wesoły. Komornicy działający przy przasnyskim sądzie pracują na terenie powiatów makowskiego i przasnyskiego. Zajmują się oni m. in. egzekucjami długów alimentacyjnych. Przemysław Wesoły prowadzi postępowania komornicze głównie na terenie powiatu przasnyskiego, a na terenie powiatu makowskiego zdarza się to rzadziej. Najczęściej dłużnikami alimentacyjnymi są mężczyźnie, ale w naszym powiecie nie brakuje także matek - dłużniczek.
- Wierzycielami alimentacyjnymi są dzieci. Reprezentowane są przez rodziców i na rodzicach ciąży obowiązek alimentacyjny aż do uzyskania przez nie samodzielności. Najczęściej jest to matka, ale zdarzaja się też przypadki, że alimenty są zasądzone na rzecz dzieci do rąk ojca. Kilka takich skrajnych przypadków mamy - mówi komornik Przemysław Wesoły.

Coraz więcej dłużników alimentacyjnych

W kancelarii komorniczej Przemysława Wesołego prowadzonych jest 1148 czynnych postępowań egzekucji alimentacyjnych. Ich liczba stopniowo wzrasta: od 67 spraw w 2008 roku do 112 w 2011. Przez 9 lat ich to przyrost o około 11 %. To, co często komornicy muszą tłumaczyć dłużnikom to fakt, że komornik nie może sam z urzędu umorzyć postępowania o świadczenie alimentacyjne. To wierzyciel decyduje o złożeniu wniosku. Komornik bez jego zgody i wiedzy nie może takiego postępowania umorzyć.

Dłużnicy żyją pod presją

Niestety nie wszyscy dłużnicy chcą spłacać swoje zobowiązania. Środki, jakimi dysponują komornicy są właściwie niezmienne.
- Możemy o dłużniku w sposób darmowy (pomijając koszty korespondencji) uzyskać informacje w różnych instytucjach np.: czy są zarejestrowani jako bezrobotni, czy mają przyznane zasiłki. Mamy kontakt z Urzędami Skarbowymi, które są źródłem wiedzy na temat majątku dłużnika. Jeśli podczas prowadzenia postępowania dłużnik sprzedał samochód lub nieruchomość, informujemy o tym wierzyciela i może on wtedy wystąpić z akcją pauliańską przeciwko nabywcom. Pozyskujemy także informacje z ZUS-u. – mówi komornik.
Komornicy odwiedzają dłużników, sprawdzają stan ich kont i zatrudnienie. Właśnie ten nacisk sprawia, że część z nich rzeczywiście zaczyna spłacać swój dług. Sprzymierzeńcem dłużników nie jest również z pewnością rozwój technologiczny, który daje komornikom możliwość szybszego zdobywania informacji.

Wyimek

"W ciągu jednego dnia jesteśmy w stanie ustalić konta w całej Polsce i dokonać zajęcia – tłumaczy komornik. Sytuacja, kiedy wypłata zostaje zajęta na spłatę długu, zwykle działa motywująco na dłużników. "

Ludzkie dylematy

Komornicy z wynagrodzenia za pracę mogą potrącić 60 % pensji. To sprawia, że dłużnikom nie opłaca się pracować, ponieważ niewiele pieniędzy pozostaje im do życia.
- Powiaty makowski i przasnyski są specyficzne. Ludzie, wyjeżdżając stąd w poszukiwaniu pracy, zwykle wybierają Warszawę. Kiedy z nimi rozmawiamy, tłumaczą nam, że przy zarobkach wynoszących 2 tysiące złotych, po zajęciu kwoty 1200 złotych nie będą mieli na bilety, żeby do tej pracy dojeżdżać. W ogóle problemem jest wtedy utrzymanie się w stolicy. To są ludzkie dylematy. Sami z siebie nie możemy podejmować decyzji zwolnieniowych, ale pomagamy dłużnikowi w negocjacjach z wierzycielem. – mówi Przemysław Wesoły. Komornikom zależy na tym, żeby dłużnicy mieli płynność finansową. W takich wypadkach zajmowanie większej części wynagrodzenia prowadzi często do utraty przez nich pracy i w konsekwencji do ponownej niewypłacalności. Pracodawcy zwykle nie chcą mieć do czynienia z takimi pracownikami.

Komornik to też człowiek

Choć praca komornika nie cieszy się społeczną aprobatą, większość z nich wykonuje swój zawód, kierując się też ludzkimi odruchami.
- Oprócz tego, że jest się komornikiem, trzeba być zawsze człowiekiem. Jeżeli dłużnik jest w tragicznej sytuacji życiowej, a wiemy o tym, ponieważ obserwujemy jego warunki bytu, staramy się zrobić wszystko, aby nie wszczynać dochodzeń prokuratorskich. Rozwiązaniem jest płacenie takiej kwoty, na jaką ich stać. Dochodzenia robię tylko w sytuacjach skrajnych, kiedy dłużnicy nie płacą dłużej niż 6 miesięcy, rok. – twierdzi nasz rozmówca. Skutkiem dochodzenia prokuratorskiego może być wyrok skazujący na więzienie. W przypadku, kiedy dłużnik wpłaca systematycznie jakąś kwotę, dochodzenie kończy się zwykle wyrokiem w zawieszeniu.
- Mamy bardzo dużo spraw nieściągalnych. Jeśli nie możemy porozmawiać z dłużnikiem osobiście, prosimy policję o pomoc w ustaleniu, gdzie taka osoba przebywa, ewentualnie czy taka osoba pracuje. Funkcjonariusze często dysponują jakimiś dodatkowymi informacjami – tłumaczy Przemysław Wesoły i dodaje, że problemem w ściąganiu należności jest nie tylko duża mobilność dłużników, ale także wysokie świadczenia socjalne.


Negatywna kreatywność

Od początku 2017 roku alimentów (w postępowaniach egzekucyjnych prowadzonych przez kancelarię pana Przemysława) nie płaci 465 dłużników. Ponad 30% postępowań jest bezskutecznych. Spada również ilość wyegzekwowanych należności (wzrasta ilość postępowań, jednak ściągalność długów pozostaje mniej więcej na tym samym poziomie). Mimo to kwoty wpłacanych należności przekraczają rocznie znacznie ponad milion złotych (!). Dłużnicy mają wiele sposobów na unikanie płatności. Częstą praktyką jest pozbywanie się majątku poprzez dokonanie darowizny na członków rodziny, umawianie się z pracodawcą na wypłacanie mniejszego wynagrodzenia i pobieranie pozostałej kwoty „pod stołem”. Pod tym względem „alimenciarze” z naszego powiatu odznaczają się niezwykłą kreatywnością.

Rekordowy "alimenaciarz" ma prawie 550 tys. długu

Obowiązek alimentacyjny może być przechodni i musi wynikać z orzeczenia sądu, a więc jeśli np. ojciec nie płaci alimentów, można je wyegzekwować od jego rodziców. Ciekawym aspektem takiej sytuacji jest to, że dług narasta wtedy podwójnie tj. dłużnik nadal musi spłacać alimenty, ale obowiązek ich płacenia przechodzi także na jego rodziców. To bardzo skuteczna metoda, ponieważ w szybkim czasie od zasądzenia takiej formy płatności albo dłużnik, albo jego rodzice zaczynają spłacać dług alimentacyjny, aby nie płacić podwójnie. Na terenie powiatów przasnyskiego i makowskiego było kilka takich przypadków.
Kiedy dzieci dłużników osiągają pełnoletność bywa, że ojcowie namawiają je do umorzenia długu. To niesprawiedliwe wobec matek, które przez tyle lat wychowują dzieci, ciężko na to pracując i nie dostają nic w zamian.

Wyimek

Rekordowy dłużnik w kancelarii Przemysława Wesołego ma 542 tysiące długu. Mężczyzna nie spłaca alimentów od 1994 roku. Są także długi opiewające na kwotę ponad 400 tys. złotych.

Jeden z dłużników spalił się w mieszkaniu

Egzekucja często wiąże się z olbrzymim stresem, tak dla dłużnika jak i samego komornika. Bywają sytuacje skrajne, kiedy dłużnik odbiera sobie życie. Trudno sobie wyobrazić skalę ludzkiej tragedii, kiedy dochodzi do tak dramatycznych wydarzeń.
- Jednego z naszych dłużników alimentacyjnych odnaleziono w spalonym mieszkaniu. Nie wiemy dokładnie, co się stało. Zdarzają się samobójstwa poprzez powieszenie. Kiedyś znaleziono szczątki w lesie… - wyjaśnia Przemysław Wesoły.

Dłużnik jak z "50 twarzy Greya"

Ale oprócz smutnych aspektów pracy komornika, bywają również sytuacje humorystyczne.
- Mamy dłużnika alimentacyjnego, który przesyła wnioski w formie życiorysu o objętości ryzy. My oczywiście musimy to przeczytać, a pismo zawiera m. in. szczegółowe opisy życia erotycznego z ostatnich kilku lat wraz ze wszystkimi detalami. Zawsze ta korespondencja nas rozwesela. Można ją porównać do popularnej serii książek „50 twarzy Greya”– zauważa Przemysław Wesoły. Oprócz wesołych i tragicznych incydentów z dłużnikami zdarzają się także sytuacje niebezpieczne.
- W innym terenie, kiedy pracowałem jako asesor, miałem nieprzyjemną przygodę z dłużnikiem alimentacyjnym. Wtedy się jeszcze uczyłem. Wjechałem na 9 piętro wraz z kolegą asesorem, zmierzaliśmy do dłużnika, obywatela Grecji, zamieszkałego w Polsce. Mieszkał on wraz z wierzycielką. Kiedy weszliśmy do mieszkania, mężczyzna był ubrany w bokserki i koszulkę. Powiedział nam, że „będzie strzelał, będzie strzelał”. Między nami stała wierzycielka. W pewnym momencie zrobiło się nieciekawie, bo wstępnie odebraliśmy to jako żart, gdyż mężczyzna sięgnął do slipek. Okazało się, że naprawdę miał tam broń. Szybciej zbiegliśmy na dół schodami, niż wjeżdżaliśmy na te 9 piętro windą - opowiada z uśmiechem komornik.

Jak zarobić, ale się nie narobić?

Środki socjalne bardzo często stają się dla rodzin jedynym źródłem "dochodu" i to wcale nie małym. Mąż mieszkający z żoną po rozwodzie, mimo, że właściwie prowadzą nadal wspólnie gospodarstwo domowe, pobierają alimenty z funduszu alimentacyjnego. Często najwyższe, ponieważ wierzycielka konsekwentnie składa wnioski do sądu o przyznanie większych alimentów. Takich sytuacji jest w powiecie przasnyskim mnóstwo. Nie ma przepisów, które regulowałby w jakiś sposób ten proceder. Jedna z rodzin z naszego powiatu z programu Rodzina 500 Plus i świadczeń z funduszu alimentacyjnych otrzymuje prawie 10 tys. złotych. O tym procederze wiedzą pracownicy ośrodków pomocy społecznej i komornicy, jednak mają w takich przypadkach związane ręce. Rozwiązaniem mogłoby być więzienie, gdyby nie fakt, że to dodatkowe obciążenie dla budżetu państwa. Osoba skazana za niepłacenie alimentów trafiłaby do zakładu karnego, gdzie utrzymanie jej opłacane byłoby z pieniędzy podatników i dodatkowo zadłużenie wobec skarbu państwa z tytułu wypłacanych świadczeń alimentacyjnych nadal by rosło. Właśnie dlatego komornicy wybierają zwykle zachęcenie dłużnika do spłacania nawet małych kwot, dzięki czemu dłużnik ma szansę uniknąć odsiadki.

Komentarze (2) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. ooooo #2205006 | 95.49.*.* 19 mar 2017 21:06

    Tomasz Izydorczyk zawieszony jeździ jako kierowca w Niemczech Dlaczego podają ze jest trzech komorników Sprawdzić możaa w Izbie Komorniczej w Białymstoku

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. ,,,,,, #2205005 | 95.49.*.* 19 mar 2017 21:01

    A co z komornikiem Tomaszem Izydorczykiem odda nielegalnie pobreane pinebiądze od dłużników

    ! - + odpowiedz na ten komentarz