Wtorek, 17 października 2017. Imieniny Antonii, Ignacego, Wiktora

Stanisław Grabowski - sołtys na rowerze

2017-03-23 09:10:53 (ost. akt: 2017-03-23 09:15:50)

Podziel się:

„Sandomierz” ma swojego Ojca Mateusza, postać wymyśloną przez scenarzystów, której nieodłącznym atrybutem jest rower. Gmina Przasnysz ma z kolei autentycznego bohatera - Stanisława Grabowskiego, sołtysa z 38-letnim stażem, który zbiera podatki, jeżdżąc na rowerze.

W ubiegłym tygodniu w samorządach był obchodzony Dzień Sołtysa. Codzienna praca włodarza wsi to nie sielanka. Stanisław Grabowski, sołtys Osówca Kmiecy już od 38 lat poświęca swój czas, angażując się i zmieniając otoczenie. Często niedoceniani sołtysi są pierwszym kontaktem między lokalną społecznością a władzami gminy.
Sołtys Osówca Kmiecego ma już 85 lat. Na rowerze jeździ od 9 roku życia.
- Wszystko zaczęło się po wojnie, okupacja przeszła, ojciec kupił rower. Na tym rowerze zacząłem jeździć do szkoły do Bartnik i tak mi już ten rower został. Skończyłem siedem klas już jako nastolatek, ale takie były czasy - mówi Stanisław Grabowski, sołtys Osówca Kmiecego.

Liczy się zaufanie
Jak na sołtysa z dorobkiem przystało, Stanisław Grabowski, ma w swoim domu małe biuro: biurko, kalendarz i właśnie w nim przyjął nas na rozmowę.
- Te 38 lat temu do wyborów wystartowałem ja i jeszcze jedna osoba. Wygrałem i tak już zostało. Rola sołtysa przez tyle lat się niewątpliwie zmieniła, chyba trochę podupadła. Kiedyś, żeby umorzyć komuś podatek, trzeba było to skonsultować z sołtysem - mówi z żalem Stanisław Grabowski.
W dobie, gdzie większość mieszkańców zaczyna wykonywać przelewy przez internet, sołtys w Osówcu ma nadal praktycznie komplet mieszkańców, którzy to właśnie jemu wpłacają daninę.
- Nie ma miesiąca, w którym bym nie wsiadł na rower i nie objechał mieszkańców. Tak kontakt jest niezwykle ważny. To mieszkańcy mówi mi czego im potrzeba co jest potrzebne w sołectwie – mówi sołtys.

Pańskie "oko" konia tuczy
Stanisław Grabowski funkcję pełnił jeszcze w poprzednim ustroju. Przez siedem kadencji był również radnym. Został odznaczony odznaką za zasługi województwa ostrołęckiego. Działa również w radzie parafialnej.
- Mam wiele wspomnień z różnych okresów. Jednym z wspomnień jest to jak walczyliśmy, żeby w naszej miejscowości powstał sklep. Dostaliśmy taki kiosk. Jednak doprowadziliśmy do tego, że wybudowaliśmy własny, dziś już niedziałający – tłumaczy Grabowski.
Zgodnie z przysłowiem, że pańskie "oko" konia tuczy, sołtys dopilnowuje wszystkiego sam.
- Gdy przyjeżdża równarka, zawsze jadę z kierowcą i wszystkiego dopilnowuję. Tak samo jest z odśnieżaniem – śmieje się sołtys.

Łącznik z samorządem
Wójt Grażyna Wróblewska zauważa, że coraz miej ludzi chce się angażować w działalność publiczną.
- Sołtys to taka osoba, która jako pierwsza wysłuchuje wszystkich uwag od społeczności lokalnej. Rola sołtysa z perspektywy samorządu jest nieoceniona, bo jak gmina ma działać, skoro nie zna potrzeb swoich mieszkańców? Nie ma możliwości, żeby się ze wszystkimi spotkać - wyjaśnia Grażyna Wróblewska, wójt gminy Przasnysz.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB