Poniedziałek, 21 sierpnia 2017. Imieniny Franciszka, Kazimiery, Ruty

Słabszy mecz i przegrana po własnych błędach

2017-03-24 08:33:15 (ost. akt: 2017-03-24 08:35:04)

Podziel się:

MKS Przasnysz przegrał na własnym boisku 1-2 z Ożarowianką Ożarów Mazowiecki mecz rozegrany w ramach 22 kolejki IV ligi mazowieckiej. Była to pierwsza porażka przasnyszan od dziecięciu spotkań, wliczając mecze sparingowe. Gola dla biało – niebieskich zdobył Artur gawęda. MKS zajmuje 12 miejsce w ligowej tabeli i ma na koncie 29 punktów. W sobotę o godzinie 12.00 przasnyszanie zagrają na wyjeździe z Dolcanem Ząbki.

Mecz z wyżej notowaną Ożarowianką zapowiadał się na trudną i twardą rywalizację. Tak było jesienią w Ożarowie, gdzie MKS zremisował, po bardzo szybkim meczu 2-2, zdobywając gola na remis w doliczonym czasie gry. Niestety tym razem szczęśliwego zakończenia nie było, chociaż przasnyszanie zaczęli bardzo dobrze i agresywnie i już w 3 minucie wyszli na prowadzenie. Z rzutu wolnego z lewej strony pola karnego mocną i precyzyjną piłkę zagrał Maciej Smoliński, a Artur Gawęda wygrał walkę w powietrzu i skierował futbolówkę z 4 metrów w długi róg bramkarza. Siedem minut później powinno być 2-0, w sytuacji sam na sam znalazł się Gawęda, ale zbyt długo zwlekał ze strzałem i ostatecznie obrońcy zabrali mu piłkę. W 16 minucie podobną szanse miał Sebastian Lubiński, ale również w Tm przypadku obrońcy byli szybsi. Mecz był optycznie wyrównany, ale to przasnyszanie byli bardziej przekonujący i stwarzali więcej sytuacji. Niestety w 21 minucie zawodnik gości oddał niegroźny strzał na bramkę MKS-u, Rafał Szymański nie złapał piłki, tylko sparował przed siebie, a dobitka napastnika Ożarowianki trafiła do siatki i było 1-1. W 34 minucie Michał Pragacz zgrał piłkę w polu karnym do Artura Gawędy, ale strzał zdobywcy pierwszego gola poszybował Bad bramką gości. Tuż po wznowieniu gry groźniejszą sytuację mieli rywale, ale po błędzie defensywy zespół uratował Szymański. W 50 minucie po rzucie rożnym obok bramki uderzał zamykający akcję Kamil Rutkowski, a dziesięć minut później rywale trafili z rzutu wolnego w słupek. Przasnyszanie mieli więcej z gry, a goście nastawili się na grę z kontry. W 76 minucie po rzucie rożnym defensywa MKS-u nie upilnowała zawodnika, który zgrał piłkę do środka, a potem nikt nie zablokował strzału z 3 metrów, który jak się okazało przyniósł gościom gola na wagę zwycięstwa.

MKS Przasnysz: Szymański - Wróblewski, Chełchowski, Grędziński, Zakrzewski (81” Przebierała), Rutkowski, M. Pragacz, Butryn (68” T. Pragacz), Lubiński (81” Bartosiewicz), Smoliński, Gawęda (68” Kosiorek)
Bramka: Gawęda 3”

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB