Wtorek, 12 grudnia 2017. Imieniny Ady, Aleksandra, Dagmary

Z mieszkania pod most za dobre serce?

2017-05-09 10:40:59 (ost. akt: 2017-05-09 11:49:44)

Podziel się:

Do drzwi mieszkania komunalnego przy ul. Starzyńskiego w Przasnyszu zapukał miejski urzędnik. Pani Aleksandra Matyjasiak nie wiedziała, że to będzie początek problemów nie tylko dla niej. Teraz dach nad głową mogą stracić jej wujek, brat i siostra z córką.

Pani Aleksandra Matyjasiak jest jeszcze młodą, stawiającą pierwsze kroki w dorosłym życiu, osobą. Ma 4-letnią córeczkę. Odkąd umarła jej matka, mieszka ze starszą siostrą i jej 3 dzieci w blisko 70-metrowym mieszkaniu przy ul Starzyńskiego 2/4. - Jestem sierotą, uczę się, chcę zdać maturę i kształcić się dalej, znaleźć dobrą pracę. Nie chodzi o mnie, ale o moją córeczkę. Chciałabym zapewnić jej lepszą przyszłość – powtarza jak mantrę. U siostry, która jest główną najemczynią mieszkania komunalnego, zameldowany jest również ich brat, marynarz. - Z racji swojej pracy, mieszka tu, gdy wraca z rejsu – dodaje.

Chciała przygotować się do matury


Za kilka dni pani Aleksandra będzie zdawać maturę. - Potrzebowałam ciszy i spokoju, żeby się do niej przygotować. Nie mogłam mieszkać z siostrą. Wtedy wujek zaproponował, żebym przeprowadziła się do niego – mówi Matyjasiak.
To była dobra propozycja, zwłaszcza, że mieszkanie wujka znajduje się naprzeciwko jej i siostry. W mieszkaniu komunalnym, oprócz wujka, zameldowana jest również druga siostra pani Aleksandry i jej córka. Wujek zaproponował więc, by zamieszkała tymczasowo u niego, bo siostrzenica z córką przyjeżdżają tylko na weekendy.
- Moja siostra pracuje w Legionowie od poniedziałku do piątku. Do domu wraca w piątek wieczorem i zostaje do niedzieli. Miałabym więc lepsze warunki do nauki i wychowywania córeczki – mówi.

Nieoczekiwana kontrola

Pani Aleksandra pomagała wujkowi, jak umiała. Gotowała mu obiady i sprzątała mieszkanie. Tak było do 9 marca, kiedy do drzwi mieszkania wujka zapukał miejski urzędnik. Kontrola miała ujawnić, kto przebywa w mieszkaniu i w jakim charakterze.
- W trakcie przeprowadzonego w dniu 9 marca 2017 r. przeglądu lokali mieszkalnych, położonych w budynku przy ul. S. Starzyńskiego 2, należących do mieszkaniowego zasobu Miasta Przasnysza stwierdzono fakt zamieszkiwania pani Aleksandry Matyjasiak wraz z córką Niną Krysiak (...) w lokalu nr 5, którego głównym najemcą jest pan Andrzej Batogowski – wyjaśnia burmistrz Waldemar Trochimiuk - Na podstawie danych z Rejestru Mieszkańców ustalono, że pani Aleksandra Matyjasiak wraz z córką nadal zameldowane są w lokalu przy ul. S. Starzyńskiego 2/4, którego głównym najemcą jest pani M. Matyjasiak. W związku z powyższym Burmistrz Przasnysza podjął czynności w celu przywrócenia w obu tych lokalach stanu zamieszkiwania lokatorów zgodnie z posiadanym przydziałem oraz zameldowaniem – dodaje włodarz.

„Nie miałam zamiaru niczego ukrywać”

- Nie miałam zamiaru niczego ukrywać. Gdyby było inaczej, nie wpuściłabym nikogo do środka. Ale burmistrz wiedział o tym, że mieszkam u wujka przynajmniej od grudnia, kiedy byłam u niego z wnioskiem o wpisanie mnie na listę oczekujących na przydział mieszkania komunalnego. Już wtedy mówiłam mu, że przeniosłam się do wujka. Dlaczego więc czekał z kontrolą do marca? - pyta rozgoryczona Aleksandra Matyjasiak.
Opowiedziała o nieoczekiwanej wizycie swojemu wujkowi. Ten bezzwłocznie skierował pismo do burmistrza z prośbą o zgodę na zameldowanie pod jego dachem siostrzenicy z dzieckiem. W odpowiedzi burmistrz napisał, że wujek nie ma prawa nikogo meldować, bo właścicielem mieszkania jest urząd miasta i nakazał nowym lokatorkom powrót do mieszkania siostry, w którym pani Aleksandra była zameldowana wraz z córką.

„Prosiłam, by wyjaśnił, dlaczego”

Andrzej Batogowski, wujek pani Aleksandry, ponownie skierował pismo do burmistrza, w którym prosi o wyjaśnienie przyczyny odmowy. Burmistrz, powołując się na przepisy, odmówił uzasadnienia. W międzyczasie pani Aleksandra pofatygowała się do burmistrza, by wyjaśnić sytuację.
- Prosiłam tylko, żeby wyjaśnił, dlaczego. Nie chciał ze mną w ogóle rozmawiać, wykrzyczał, że wyrzuci mojego wujka, a jak nie opuszczę lokalu, to wyprowadzi mnie policja – żali się pani Matyjasiak.
W mieszkaniu komunalnym zamieszkiwanym przez wujka i jego dwie siostrzenice, odbyła się jeszcze jedna kontrola. Tym razem policjant miał ustalić, czy w mieszkaniu przebywają zameldowane osoby, czy nie. - Policjant sprawdzał, czy siostra trzyma tu jakieś rzeczy osobiste. Oczywiście, wszystko było – ubrania, kosmetyki, dokumenty. Spisał notatkę i tyle – dodaje pani Aleksandra.
13 kwietnia pismem z Miejskiego Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej Andrzej Batogowski został wezwany do sprawienia, by jego siostrzenica opuściła lokal wraz z córką i wróciła do tego, w którym jest zameldowana. Zarządca dał im termin do 30 kwietnia.

Przepisy zabraniają podnajmowania lokali osobom trzecim

Kwestie związane z wynajmem lokali mieszkalnych z zasobu komunalnego gminy regulują Kodeks cywilny oraz ustawa z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego. Zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, najemca może rzecz najętą oddać w całości lub w części osobie trzeciej do bezpłatnego używania albo w podnajem, jeżeli umowa mu tego nie zabrania.
- Art. 6882 Kodeksu cywilnego stanowi wyraźnie w odniesieniu do lokali: „Bez zgody wynajmującego najemca nie może oddać lokalu lub jego części do bezpłatnego używania ani go podnająć. Zgoda wynajmującego nie jest wymagana co do osoby, względem której najemca jest obciążony obowiązkiem alimentacyjnym”. Ustawa o ochronie praw lokatorów wskazuje wprost, że: „nie później niż na miesiąc naprzód, na koniec miesiąca kalendarzowego, właściciel może wypowiedzieć stosunek prawny, jeżeli lokator wynajął, podnajął albo oddał do bezpłatnego używania lokal lub jego część bez wymaganej pisemnej zgody właściciela”.
Wyimek
Burmistrz uznał, że wuj pani Aleksandry złamał prawo, oddając część mieszkania w bezpłatne użytkowanie bez zgody właściciela lokalu, czyli miasta Przasnysz.

Zaznaczył też, że przed kontrolą wujek nie występował do burmistrza jako właściciela zasobu mieszkaniowego o wyrażenie zgody na zameldowanie siostrzenicy.

„Burmistrz wykonuje tylko swoje ustawowe obowiązki”

W związku z tym MZGKiM na wniosek burmistrza wszczął procedurę wypowiedzenia umowy najmu zawartej z Andrzejem Batogowskim. Jednocześnie w ratuszu rozpoczęły się procedury związane z wymeldowaniem z mieszkania komunalnego także jego drugiej siostrzenicy z córką. Na tym nie koniec. Dach nad głową może stracić również brat pani Aleksandry - marynarz, który jest zameldowany w mieszkaniu obok. - Jeśli nie będzie miał meldunku, straci kontrakt. Marynarz musi mieć stały meldunek, inaczej nie może pływać – dodaje pani Aleksandra.
Burmistrz wyjaśnia, że to normalne procedury. - Pragnę zauważyć, że powyższe sprawdzające postępowania administracyjne stanowią jedne z wielu, jakie obecnie z urzędu prowadzi organ meldunkowy miasta Przasnysz w budynkach komunalnych i nie tylko, na terenie miasta. Ewidencja ludności - rejestr mieszkańców - winien odpowiadać aktualnej rzeczywistości. W momencie pozyskania informacji o nieprzebywaniu konkretnych osób w miejscu zameldowania, organ meldunkowy jest zobowiązany do takich działań. - I dodaje. - Burmistrz nikogo nie straszy wyprowadzeniem przez policję. Burmistrz Przasnysza wykonuje tylko swoje ustawowe obowiązki.


Z mieszkania pod most za dobre serce

W najgorszej sytuacji jest chyba wujek pani Agnieszki. Ma 55 lat i utrzymuje się z renty oraz zasiłków. Jeśli dostanie wypowiedzenie najmu, z dnia na dzień zostanie bez dachu nad głową.
- Nie wiem, jak on sobie poradzi, gdzie pójdzie? Pod most? - pyta pani Agnieszka. - Wujek miał dobre serce, chciał mi pomóc. Przez to, że okazał ludzki odruch, brat, siostra i on stracą mieszkanie. Za kilka dni mam maturę. Nie wiem, czy w takiej sytuacji będę w stanie do niej podejść. Jestem jednym wielkim kłębkiem nerwów – żali się pani Agnieszka.

Komentarze (10) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Danuta Wierzbicka #2241270 | 31.0.*.* 9 maj 2017 23:01

    Choć nie jestem mieszkanką Przasnysza, wychowywałam się w nim. Jestem głęboko z tym miastem związana. O trudnym charakterze Pana Burmistrza słyszałam już nie raz. Ale nie rozumiem jak można nie mieć jakich kolwiek odruchów ludzkich tak jak w tej sprawie. Dziewczyna jest młoda, pragnie się uczyć zdobywać wiedzę i dać wszystko co najlepsze swojej córce a już ma takie trudności. Jestem wprost zbulwersowana zachowaniem Pana Burmistrza. Nie rozumiem i nie zrozumiem co ma na celu. Przecież z tego co wyczytałam tu oraz w Tygodniku Przasnyskim Pani Aleksandra składała wniosek o przydział mieszkania więc ma prawo do uzyskania lokalu. Pozbawiając Pani tego lokalu Burmistrz musi i tak przydzielić Jej mieszkanie. Jestem całym sercem z Panią Aleksandrą i chciałabym jakoś pomóc. Z wielką chęcią nagłośnię tą sprawę. Czy ktoś może mi pomóc w skontaktowaniu się z Panią Aleksandrą? I uważam że Pan Burmistrz powinien wstydzić się swojego zachowania

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. kkk #2241226 | 83.28.*.* 9 maj 2017 22:08

    Prawda jest taka, że nieuczciwość nie popłaca. A teraz płaczą

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. co jest #2240891 | 176.221.*.* 9 maj 2017 16:26

    Nie rozumiem skoro to mieszkanie socjalne to chyba lepiej niż zostaną tam a tak to teraz miasto powinno dać lokal p. Agnieszce. Więc meldując ją tam sprawa rozwiązana najlepiej to czemu sprzeciw?

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. mm #2240740 | 94.254.*.* 9 maj 2017 13:03

    Popieram działania Pana Burmistrza.Pani Aleksandra pewnie przez Burmistrza nie zda matury. :)Śmieszna jest pani ,trza było się uczyć a nie ....

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-8) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (3)

    1. Kebiz #2240724 | 88.156.*.* 9 maj 2017 12:22

      Bardzo ładnie, ze Gazeta popiera Kurier Przasnyski w słusznej sprawie, ale chyba jeszcze nie włączono Przasnysza do woj. warmińsko-mazurskiego ?

      Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)