Piątek, 16 listopada 2018. Imieniny Edmunda, Marii, Marka

Gaz będzie, ale nie dla wszystkich

2018-07-04 10:50:00 (ost. akt: 2018-07-04 10:51:36)

Podziel się:

Przasnysz\\\ W ubiegłym tygodniu w Miejskim Domu Kultury w Przasnyszu odbyło się spotkanie z przedstawicielami Polskiej Spółki Gazowniczej dotyczące gazyfikacji miasta Przasnysz. Niestety nie uwzględniono w nich wielu dzielnic miasta.

Udział w nim wziął także Waldemar Trochimiuk, burmistrz Przasnysza oraz wielu mieszkańców zainteresowanych przyłączeniem ich gospodarstw domowych do gazu. Polska Spółka Gazownicza była reprezentowana przez Beatę Machowską, kierownika Projektu Inwestycji Strategicznych, Wiolettę Grzankowską, kierownika Sekcji Obsługi Klienta w Ciechanowie, a także Leszka Napiórkowskiego, kierownika gazowni w Ciechanowie.
Na początku spotkania Beata Machowska przedstawiła informację, że Polska Spółka Gazownicza ma już opracowaną dokumentację na budowę gazociągu w powiecie przasnyskim i został już wybrany wykonawca, który będzie budował odcinek gazociągu, który ma zasilić miasto.
- O przyłączenie do sieci może wystąpić nie tyko właściciel czy współwłaściciel nieruchomości, ale też dzierżawcą czy najemca, który wykaże się odpowiednimi umowami potwierdzonymi notarialnie. Proces przyłączania do gazu uruchamiany jest na podstawie złożonych indywidualnie wniosków. Warunek przyłączenia do gazu jest w zasadzie tylko jeden, przyłączenie musi być opłacalne ekonomicznie dla spółki. Dlatego też przyłącze nie będzie wykonane, jeśli użytkownik zadeklaruje np. wykorzystywanie gazu tylko do kuchenki gazowej. Muszą być co najmniej dwa wskazania lub musi to być piec do ogrzewania pomieszczenia – informuje miejski urząd.
W momencie, gdy dane gospodarstwo domowe będzie na wysokości sieci to jej przyłączenie do gazu będzie zrealizowane do 6 miesięcy. Do tego czasu trzeba także doliczyć 4 miesiące, jeśli termin realizacji nałoży się na okres zimowy. Jeśli jednak nieruchomość znajduje się w odległości do pół kilometra od sieci, to podłączenie zostanie zrealizowane w okresie 14 miesięcy, a jeśli w odległości kilometra, to jego realizacja wrośnie do dwóch lat. Koszt podłączenia gospodarstwa do sieci gazowniczej to 1807,30 złotych.. To nie są jednak wszystkie koszty podłączenia. Właściciele domków jednorodzinnych powinni zakupić dodatkowo kocioł gazowy, którego koszt zależy od tego, czy jest jedno, czy też dwu – funkcyjny. Ich cena waha się od 4 tysięcy złotych do 10 tysięcy złotych. Koszt założenia kotła to od 1000 do 2000 złotych. Tu warto podkreślić, że mieszkańcy mogą starać się o dofinansowanie do kotła gazowego, jeśli tylko w danym momencie palą oni w piecu węglowym, czy też miałowym i do tej pory nie starali się o takie dofinansowanie na inne kotły. Polska Spół Gazownicza zastrzega sobie, że podłączenie z ich strony będzie tylko do ogrodzenia właściciela posesji, a pozostała instalacja będzie odbywać się na koszt użytkownika.Polska Spółka Gazownicza postanowiła wybudować ponad 80 kilometrów gazociągu, aby w ten sposób zmniejszyć tak zwaną białą plamę na mapie Polski i tym samym powstaje linia od Lekowa aż do Strefy Gospodarczej w Sierakowie. Gaz w mieście Przasnysz ma popłynąć już w 2019 roku i dlatego też w urzędzie miasta można obejrzeć szczegółowa mapę, która pokazuje, jak popłynie gaz. Wiemy, że węzeł prowadzi od ulicy Żwirki i Wigury aż do ulicy Piłsudskiego.
Podczas spotkania mieszkańcy pytali o przyłączenie gazowe zarówno osiedla Orlika, jaki i ulicy Zawodzie, które niestety znajdują się daleko od węzła. Przedstawiciele Spółki powiadomili wszystkich, że każdy może składać deklaracje. Dzięki temu zostaną zobrazowane miejsca, w których ta linia powinna jeszcze powstać, jeśli będzie się to spółce opłacać ekonomicznie. Gaz nie będzie podłączony, jeśli właściciele nieruchomości chcą go wykorzystać do kuchenki gazowej.
Inaczej wygląda sytuacja związana z podłączeniem do gazu budynków wielorodzinnych. W tej sprawie spółka zaprasza prezesów na rozmowy, gdyż wymaga to bardzo dużej solidarności z ich strony. A zatem osiedla bloków zostaną podłączone dużo później i tylko w momencie, gdy taka decyzja będzie solidarnie podjęta przez mieszkańców.
O tym wspominał już w grudniu 2016 roku radny Piotr Kołakowski w „Kurierze Przasnyskim”.
- Przebieg sieci został uzgodniony między miastem a inwestorem. A ja wnioskowałem wcześniej na komisjach o przeprowadzenie takiego spotkania ze spółką gazowniczą i radnymi. Niedobrze się stało, że do takiego spotkania nie doszło. Proces gazyfikacji posunął się szybko. Analizując mapę głównej nitki gazociągu widać, że część północna jest odcięta od połączeń z siecią. Dwa osiedla Orlika i Zawodzie nie będą mogły skorzystać z dobrodziejstwa gazociągu – mówił Piotr Kołakowski, radny rady miasta.
Niestety mimo upływu czasu nic z tym nie zrobiono i nadal miasto Przasnysz posiada białe plamy w dostępie do gazociągu na swojej mapie. W najbliższym czasie do gazociągu nie zostaną podłączone ulice Orlika, Zawodzie, czy też Świerczewo.
- Celem tego projektu jest likwidacja białych plam, czyli gazyfikacja części Polski, która gazu nie ma. Kuriozalne jest to, że takie białe plamy tworzy się na mapie Przasnysza. Mieszkańcy Świerczewa, osiedla Orlika i Zawodzia, ale także instytucje leżące w tych lokalizacjach będą miały co najmniej utrudniony dostęp do sieci gazowej, przeniesiony bardzo w czasie, a może nawet niemożliwy ze względu na rachunek ekonomiczny Polskiej Spółki Gazowniczej. Gdyby w tamtym czasie rada miasta zaproponowała i uchwaliła nitkę gazowniczą, która przebiega przez te ulice, to mieszkańcy mieliby wyrównane szanse, a tak obecnie nie jest. Podłączenie do gazu obecnie nie będą miały także różne instytucje, takie jak na przykład Publiczne Przedszkole nr 2 - podsumował radny Piotr Kołakowski.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB