Niedziela, 18 listopada 2018. Imieniny Klaudyny, Romana, Tomasza

Kto udźwignie szkolny plecak?

2018-07-12 10:25:00 (ost. akt: 2018-07-12 10:23:08)

Podziel się:

Przasnysz\\\ Robert Gwardys wystąpił podczas sesji rady miejskiej z apelem do Burmistrza Miasta o pochylenie się nad zdrowiem uczniów podstawówek. Jego zdaniem plecaki uczniów klas 1-3 są przeładowane i miasto powinno coś z tym zrobić.

Podczas ostatniej sesji Rady Miasta Przasnysza, która odbyła się w czwartek, 28 czerwca, Robert Gwardys pojawił się wraz z innym rodzicem z wnioskiem skierowanym do burmistrza Waldemara Trochimiuka.
- Zwracamy się do Pana z prośbą o zajęcie stanowiska w sprawie zaopatrzenia szkół podstawowych w indywidualne uczniowskie szafki szkolne do przechowywania: przyborów szkolnych, podręczników oraz zeszytów, które niepotrzebnie są zabierane przez uczniów i obciążają plecaki zbędnym balastem, co staje się jedną z przyczyn przyszłych uszczerbków zdrowotnych. Według Głównego Inspektora Sanitarnego ciężar tornistra nie powinien przekraczać 10 do 15% masy ciała ucznia. Według Głównego Urzędu Statystycznego waga uczniów w wieku 7 lat to średnio 25 kg. Tymczasem plecaki o wadze przekraczającej 5 kg (20 % średniej masy ciała) to okazuje się żaden wyjątek i mamy szansę wyeliminować jedną z przyczyn uszczerbku kręgosłupa. Proponujemy podjęcie uchwały stwarzającej warunki nauczycielom i uczniom przez zakup szafek dla każdego ucznia klas 1-3 szkół podstawowych - pisał we wniosku.
Rodzic we wniosku zaproponował, aby uczniowie klasy pierwszej w swoim plecaku mieli jeden podręcznik oraz zeszyt, uczeń klasy drugiej jeden podręcznik oraz dwa zeszyty, zaś uczeń klasy trzeciej dwa podręczniki i trzy zeszyty. Dodał, że warto by było zainicjować spotkanie, w które włączeni byliby zarówno rodzice, nauczyciele, dyrektorzy szkół, przedstawiciele Sanepidu oraz przedstawiciele lokalnej władzy samorządowej, podczas którego omówiono by zasady zabierania podręczników i zeszytów do domu przez uczniów.
Rodzice zaproponowali radnym oraz burmistrzowi, aby założyli na plecy plecak, który ważył 20 kilogramów, gdyż o takiej wadze są szkolne plecaki. Niestety nikt się na to nie zdecydował.
Włodarz uznał, że plecak, który przynieśli rodzice, nie jest plecakiem szkolnym.
- Plecak, który tu widzę, to nie jest plecak szkolny. Ten problem jest w naszych placówkach rozwiązany. Ponadto nie jest winą burmistrza, czy dyrektorów to, o czym mówi pan Gwardys – mówił.
Głos w tej sprawie zabrał także Grzegorz Grabowski, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 3 w Przasnyszu.
- Plecaki są ciężkie, bo są w nich albumy z naklejkami, cztery picia i jedzenie. Picie można kupić w podobnej cenie, albo iść do kuchni i się napić. Gdyby to się ograniczyło, plecak byłby lżejszy. Ponadto mamy zakupioną część szafek w szkole nr 3 i już w tym roku wszyscy uczniowie klas pierwszych będą mieli do swojej dyspozycji szafki na korytarzach – stwierdził dyrektor.
Waldemar Trochimiuk dodał, że zdaje sobie sprawę, iż plecaki są ciężkie, gdyż sam często nosi plecak swojego wnuka.
- Jest ciężko i ja to wiem, bo noszę plecak wnuka. Ale wie pan co on tam ma? Picie, jedzenie, album z piłkarzami, a książki są trzy – dodał.
Ostatecznie nikt dalej nie podjął tematu. Ale oficjalny wniosek w tej sprawie został złożony. Czekamy na dalsze działania ze strony radnych. Czekamy również na opinie rodziców w tej sprawie. Kontakt mailowy: redakcja@kurierprzasnyski.pl

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB