Piątek, 19 lipca 2019. Imieniny Alfreny, Rufina, Wincentego

Krasne stawia na stypendia dla najzdolniejszych uczniów!

2018-07-25 11:58:58 (ost. akt: 2018-07-25 13:17:26)

Podziel się:

Edukacja\\\ Po raz drugi uczniowie z gminy Krasne otrzymało stypendia od wójta gminy Michała Szczepańskiego. Tym razem jednak było bardziej uroczyście.

28 najzdolniejszych uczniów z gminy Krasne otrzymało stypendia w wysokości od 200 zł do 800 zł. Wysokość stypendium uzależnione jest od wyników w nauce.
- Program stypendialny został wprowadzony przed dwoma laty - wspomina wójt Michał Szczepański. - W ubiegłym roku dzieci otrzymały stypendia, ale nie tak uroczyście. Uznałem, że stypendia dla najzdolniejszych wymagają lepszej oprawy, żeby dzieci miały satysfakcję i czuły dumę ze swoich osiągnięć - dodaje. Tym razem uczniowie ze szkół podstawowych oraz gimnazjum odebrali je podczas sesji rady gminy. W ręce uczniów trafiły pisma gratulacyjne.
Wójt poinformował też, że nie ma limitu środków na stypendia dla dzieci.
- Chciałbym, żeby jak najwięcej dzieci otrzymało stypendia. Na to nigdy nie zabraknie środków - dodał.

kaw

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Czy dalej Wam opowiadać o szkole, uczniach,na #2652176 | 178.235.*.* 30 gru 2018 18:18

    Pamiętam tę szkołę z lat 50/60. Był to ceglasty budynek z fragmentami ruin i gruzu na zapleczu porośnięty krzakami. Wewnątrz były 3-y sale (parter) z wieloma oknami i jedna prawie półciemna.Z dosyć dużego holu (zimą był tam WF) były wejścia do klas i maleńkiego (kiszka) pokoju nauczycielskiego i biblioteka. Na piętrze mieszkali nauczyciele i była jedna bardzo mała klasa. Podłogi drewniane wysmarowane czarnym śmierdzącym świństwem. Wewnątrz klas bardzo stare, zniszczone ławki szkolne z kałamarzem(z reguły z farfoclami, bibuły, szmatami,guzikami) w centrum z czarnym atramentem. Do 1960 wisiał krzyż w każdej klasie, była religia z ks Sójkowskim i modlitwa o 8:00. Lekcje odbywały się też w 2-ch klasach w "ramtamcie"z widokiem na posterunek i gołębniki Majewskich. Przed szkołą był żwirowy plac z masztem drewnianym a po obu stronach dwa okrągłe klomby z obwódkami skośnie wkopanych cegieł. Za klombami w zadrzewieniu tuż przy drodze i torach PKP była murowana ubikacja-latryna po której hulał wiatr i śnieg zimą a latem roje much. Nie było tam ani wody ani papieru. W betonowej podłodze były stanowiska oczek (bez drzwi), w których było widać odchody a na ścianach brzydkie napisy. Zimą oczka były oblodzone i trzeba było uważać aby...

    ! - + odpowiedz na ten komentarz