Niedziela, 18 listopada 2018. Imieniny Klaudyny, Romana, Tomasza

Starosta: Ja nie zdradzę powiatu

2018-08-22 14:03:00 (ost. akt: 2018-08-22 14:03:49)
fot. 1

fot. 1

Podziel się:

Gmina Przasnysz\\\W ubiegłym tygodniu, w sesji Rady Gminy Przasnysz brał udział Zenon Szczepankowski, starosta przasnyski. Jego obecność była związana z zarzutami, jakoby nie pilnował interesów tejże gminy i nie budował na jej terenie.

Starosta w swojej wypowiedzi podkreślił, że nigdy nie zdradził interesów gminy Przasnysz, jak i pozostałych gmin i miast w powiecie przasnyskim.
- Sądzę ,że nie powinniście aż tak narzekać i mówić ,że starosta zdradza wasze interesy, bo nigdy waszych interesów starosta nie zdradził , zawsze dbaliśmy o to,żeby gmina Przasnysz rozwijała się najlepiej jak tylko można – powiedział.
Wspomniał, że zawsze stara się skorzystać z każdej okazji, by pozyskać jakieś środki finansowe, a także wytłumaczył, dlaczego na chwile obecna nie powstanie obwodnica Przasnysza.
- Jeśli mówicie,że coś zaniedbaliśmy , nie wykorzystaliśmy jakiejś szansy, to powiedzcie mi to w oczy. Ja jestem w stanie wytłumaczyć dlaczego. Jeśli ktoś mówi,że drogi w Chorzelach kosztują w tym roku więcej , ma rację. Głównie przeważa tak zwana obwodnica Chorzel , ale Przasnysz mógłby mieć jeszcze droższą obwodnicę. Mogliśmy to zrobić. Władze Przasnysza uważają ,że obwodnica nie korzystnie wpłynie na rozwój miasta. My się z tym sprzeczać nie możemy. Chorzele chciały obwodnicę i ją mają, buduje się. Przasnysz obwodnicy nie chciał, to nie możemy robić tego na siłę. Zresztą, gdybyśmy nawet chcieli, to pewnie decyzja środowiskowa była by negatywna. Sądzę ,że takie rzeczy, jak szkoła medyczna czy szkoła muzyczna, to wszystko służy Przasnyszowi. Będziemy tu robić jeszcze wiele innych rzeczy.
Małgorzata Grabowska zarzuciła staroście, że nie buduje chodnika na Cegielni, mimo że sołectwo przeznaczyło na ten cel określone środki.
- Zwróciłam do starosty z pismem w październiku 2017r, w którym poinformowałam, że mieszkańcy sołectwa Grabowo przeznaczamy fundusz sołecki od gminy na budowę chodnika , który prowadzi do kościoła , do szkoły, do cmentarza, do sklepu przy bardzo ruchliwej trasie . Mieszkańcy nie powinni o niego ubiegać. On już dawno powstać powinien i dlatego podjęliśmy taką uchwałę wiejską,że pieniędzy nie bierzemy, a gmina wspólnie z powiatem go wybuduje. Gmina zwróciła się do starostwa, czy wyraża zgodę i przeznaczy 20 tysięcy złotych oraz pod jaką nazwą można przekazanie tych środków. Trwała cisza. Zainteresowałam się tą sprawą i zobaczyłam co się dzieje. Okazało się,że pan starosta i zarząd powiatu nie wyraził zgody na budowę chodnika, ze względu na zbyt małą kwotę, jaką gmina przekazała do powiatu. Zdziwiłam się panie starosto, bo osiem lat byłam w zarządzie i wiem jak budowaliśmy chodniki. Jeśli nie było pieniędzy na całość, to robiliśmy je chociaż po kawałku. Tak był budowany chodnik na Nowej Krępie i na Grabowie. Nie robiliśmy go w jednym roku. Mamy teraz zebranie sołeckie i co mam powiedzieć mieszkańcom, na co oni mają dalej przeznaczyć te pieniądze, czy mają wierzyć naszym władzom powiatowym i gminnym? - mówiła Grabowska.
Do odpowiedzi stanął Piotr Sekuna, członek zarządu powiatu przasnyskiego, o którym prawdopodobnie dyskutowano na wcześniejszej sesji, w której udziału nie brał.
- Rzeczywiście, we wszystkich sesjach udziału nie biorę, za co bardzo przepraszam, ale również przepraszam za to, co zaraz powiem. Chodzi mi o rozpowszechnianie pospolitych kłamstw pani sołtys, bo nie przystoi ani sołtysowi, ani radnej powiatowej tak robić. Proszę państwa, sprawa chodnika Cegielnia , Święte Miejsce, oczywiście zajmowaliśmy się tym na połączonych komisjach rady powiatu .dlaczego mówi pani, że ja podniesionym głosem mówiłem, iż powiat nie będzie dyktował tutaj gminom i tak dalej. Mało tego, rozpowszechnia pani taką wiadomość ,że byłem jedynym radnym ,który był przeciwko temu chodnikowi. To jest obrzydliwe kłamstwo – mówił i przedstawił protokół z posiedzenia komisji.
Według niego działanie radnej jest związane ze zbliżającymi się wyborami samorządowymi.
Kampanię wyborczą chciała pani rozpocząć z przytupem, a zaczęła od pospolitego kłamstwa. Pani była w zarządzie powiatu 8 lat. Miała pani szansę zbudować drogi, mosty i lotniska. 12 lat jest pani radną, a w 11 roku przypomniała sobie o chodniku w Cegielni – dodał.
Więcej w nowym wydaniu Kuriera Przasnyskiego

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB