Niedziela, 18 listopada 2018. Imieniny Klaudyny, Romana, Tomasza

Nie będzie nocnej prohibicji

2018-08-29 12:00:00 (ost. akt: 2018-08-29 14:37:47)
fot. UM Przasnysz

fot. UM Przasnysz

Podziel się:

W ubiegłym miesiącu informowaliśmy naszych czytelników o pomyśle zakazu sprzedaży napojów alkoholowych na terenie miasta Przasnysz w godzinach od 23 do 6 rano. Taka uchwała została zdjęta z obrad sesji Rady Miasta.

Uchwała ta została zdjęta z obrad poprzedniej sesji Rady Miasta Przasnysz, a Waldemar Trochimiuk, burmistrz miasta zarządził konsultacje społeczne.
W kraju została wprowadzona ustawa, która umożliwiła jednostkom administracyjnym ograniczenie sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych. W lipcu Urząd Miasta Przasnysz wręczył mieszkańcom ponad dwa tysiące ankiet. Do urzędu wpłynęło ich tylko koło 500. w dniu 21 sierpnia zorganizowano spotkanie z mieszkańcami. Przybyło jedynie koło 20 osób.
Mamy już wstępnie policzone stanowiska w sprawie, które zajęli ankieterzy. Natomiast ogłosimy to oficjalnie, kiedy podejmiemy decyzję o tym, czy wprowadzamy uchwałę, czy też nie. Taką decyzję podejmie burmistrz Przasnysza między innymi po przeanalizowaniu wyników ankiet tak jak i dzisiejszego spotkania. Nie ukrywam ,że rozmawiam również prywatnie z mieszkańcami , znane mi są opinie. Myślę ,że do większej ilości mieszkańców już wpłynęły ankiety – stwierdził włodarz.
O głos poprosił mieszkańców obecnych na spotkaniu. Jako pierwszy odezwał się mężczyzna pracujący w branży alkoholowej.
Panie burmistrzu, sam osobiście pracuje w takiej branży wraz z moją małżonką. Jest to nasz dochód utrzymania. Oprócz nas są cztery dziewczyny,które od razu tracą pracę. Młode kobiety ,które mają na utrzymaniu małe dzieci, dla mnie to jest już wystarczająco dużym argumentem żeby to nie było. Jeśli ktoś będzie chciał kupić alkohol to powstaną meliny, no niestety – mówił.
Podobnego zdania był także Robert Gwardys, obecny na spotkaniu.
Jeśli są jakieś awantury w miejscach, związanych ze sprzedażą alkoholu, są od tego organy represji. Może trzeba iść w tym kierunku, wprowadzić monitoring, przeznaczyć dodatkowe środki na patrole nocne? Za tymi czynami stoją konkretni ludzie. Jeżeli ktoś jest nie odpowiedzialny to dlaczego 90% ludzi odpowiedzialnych , którzy normalnie korzystają z tych punktów ma ponosić odpowiedzialność za 10% marginesu społecznego. Myślę ,że trzeba iść w tym kierunku – mówił.

Inaczej sprawę widziała kobieta zamieszkująca przasnyski rynek. Według niej sklepy alkoholowe znajdujące się w tym terenie są powodem zakłócania porządku i nocnych imprez.
Zanieczyszczają nam, butelki zostawiają , już nie mówię o fizjologicznych pozostałościach. Nocny sklep to nocne toalety. Ten margines, o którym pan mówił to istniał i będzie istniał – mówiła.

Włodarz poinformował, że miasto opłaca 60 policyjnych patroli pieszych. Mieszkańcy uznali, że ich nie widzą i reakcja policji jest bardzo słaba. Głos zabrał Wojciech Nowicki, zastępca naczelnika Wydziału Prewencji Komendy Powiatowej Policji w Przasnyszu .
Policja stara się pojawiać w miejscach interwencji tak szybko, jak jest to możliwe. Średni czas reakcji na zgłoszenia mieszkańców, wynosi około 10 minut. W jednym przypadku będą to 2 minuty, a w niektórych prawie 20. Często jednak bywa, że kiedy przyjeżdżamy na interwencję na miejscu już nikogo nie ma. Patroli jest mało, policjanci jeżdżą z interwencji na interwencję. Niektóre wymagają zatrzymania osoby, doprowadzenia jej na badania lekarskie, osadzenia jej w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych, w innych miejscach patroli w tym czasie nie ma – mówił.
Według niego policja sposoby karania, co wpłynęło na liczbę interwencji związanych ze spożywaniem napojów alkoholowych.
Tych patroli jest mało, oni jeżdżą z interwencji na interwencję. Z terenu całego miasta jeżeli chodzi o interwencje związane ze spożywaniem alkoholu, czyli spożywanie w miejscu nie dozwolonym, w pierwszej połowie dla 2015r mieliśmy takich zgłoszeń 33, w pierwszej połowie 2016r mieliśmy 49 czyli wzrosło prawie o 50%, w pierwszym półroczu 2017r było ich 88 czyli 160% , a w tym roku za pierwszą połowę mamy 202zgłoszeń czyli 512%. Początkowo w 2015r dosyć mocno były stosowane pouczenia mandaty , natomiast w ubiegłym roku i bieżącym znacznie dużo więcej takich zachowań zostało skierowane do sądu. Więc myślę, że te kary są inne, to nie jest mandat to nie jest jakieś tam pouczenie. Myślę ,że są bardziej uciążliwe , czy przynosi to skutek to już do państwa oceny. My robimy to co w naszym zakresie, czyli profilaktyka, karanie na miejscu, kierowanie wniosków do sądu. Na tym nasze zadanie tak jakby się kończy – dodał policjant.
Jak się okazało podczas tego spotkania największym problemem nie jest sprzedaż alkoholu tylko brak poczucia bezpieczeństwa o którym wspomniała w swojej wypowiedzi Elżbieta Lompert, radna miejska.
- Chciałabym się zwrócić do policji o większą współpracę z zarządami osiedli i z nami radnymi.
Na debatach społecznych wskazujemy te miejsca, gdzie jest najwięcej tej młodzieży. Mieszkańcy apelują, aby zwrócić na nie uwagę i nie dopuszczać do wandalizmu. Czy ten wprowadzony zakaz cokolwiek w tym temacie zmieni? Nic nie zmieni – mówiła.
Waldemar Trochimiuk na zakończenie wspomniał, że osobiście zauważył wzrost interwencji i wzrost skazanych na roboty publiczne.
Jestem 12 lat burmistrzem i widzę wzrost interwencji, o którym mówił pan aspirant – uzupełnił Waldemar Trochimiuk. Wspomniał również, że liczba skazanych na roboty publiczne na rzecz miasta za tego typu występki wzrosła 5 lub nawet 6-krotnie. W 2015 r. liczba skazanych na roboty publiczne nie przekraczała 5 osób. Dziś ta liczba wzrosła do 16 miesięcznie, w ciągu roku są ich setki. Sądy dziś każą, ale nie ma to wpływu na naszą młodzież – stwierdził włodarz.

Spotkanie z mieszkańcami wpłynęło na to, że uchwała dotycząca sprzedaży alkoholi na terenie miasta w godzinach nocnych nie wróciła do porządku obrad komisji stałych Rady Miasta Przasnysza, które miały miejsce w poniedziałek, 27 sierpnia.
Na podstawie przeprowadzonych konsultacji społecznych, zainteresowania osób, które były w czasie konsultacji w Miejskim Domu Kultury i moich rozmów z ludźmi jednoznacznie wynika, że problemem w mieście nie jest czas sprzedawania alkoholu, a bezpieczeństwo przy punktach sprzedaży. Aby zapewnić bezpieczeństwo postanowiliśmy podjąć inne działania. Mieszkańcy, którzy wzięli udział w konsultacjach są zdecydowanie przeciwni ograniczeniu sprzedaży alkoholu, a uchwały nie będzie. Oczywiście państwo radni mogą w odpowiednim trybie taką uchwałę do porządku obrad wprowadzić i ja podjąć. Ja uważam, że nie ma zasadności – stwierdził Trochimiuk podczas poniedziałkowych komisji.


Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB