Poniedziałek, 17 grudnia 2018. Imieniny Jolanty, Łukasza, Olimpii

Płynęli Wisłą w słońcu i deszczu

2018-09-24 09:00:00 (ost. akt: 2018-09-24 08:50:27)

Autor zdjęcia: w.b.

Podziel się:

W dwa tygodnie pokonali rzekę Wisłę, aby w ten sposób uczcić 100-lecie odzyskania niepodległości przez Polskę. N ten szalony pomysł wpadli mieszkańcy gminy Krasne. Efekt był piorunujący.

Celem jej było przepłynięcie kajakiem przez Polskę, rzeką Wisłą od 15 sierpnia do 1 września 1000 kilometrów na 100. rocznicę Odzyskania przez Polskę Niepodległości pod nazwą „Razem ku Niepodległości”. Pomysłodawcą inicjatywy był Michał Szczepański, wójt gminy Krasne wraz ze swoją małżonką. W spływie wzięło udział 32 uczestników. Udało się! Przepłynęli 1000 kilometrów, a nie było to proste. Każdy dzień zmagań relacjonowali na portalu społecznościowym, gdzie wstawiali swoje zdjęcia i filmy. Niektórzy angażowali się finansowo, a niektórzy płynęli w sztafecie. W dniu 1 września udało się im sfinalizować całą akcję.
Dnia 1 września 2018 roku sfinalizowaliśmy projekt „Razem ku Niepodległości...”. Kajakarze o godzinie 13 wraz z nurtem Wisły zakończyli przygodę i osiągnęli upragniony cel przepłynięcia 1000 kilometrów. Dzisiejszy dzień przyniósł więcej atrakcji, niż wszystkie razem wzięte. Do szesnastu kajaków zasiadło 32 uczestników, którzy z uśmiechem na ustach dopłynęli do Przystani Morskiej-Świebno. Na brzegu rzeki odbyło się uroczyste powitanie, zorganizowane przez mieszkańców Gminy Krasne. Atmosfera spływu była serdeczna i przyjazna. To co zdarzyło się przez te kilkanaście dni, było jedną z największych akcji w naszej gminie. Dziękujemy wszystkim, którzy wzięli udział, pomagali, kibicowali – poinformowali.
W piątek, 14 września zorganizowali podsumowanie akcji. Udział w nim wzięli sponsorzy oraz wszyscy uczestnicy inicjatywy. Tego dnia rozdano im podziękowania oraz wszyscy z uśmiechem na twarzach obejrzeli film ze zdjęciami i filmikami nagrywanymi w czasie sztafety.
- Ta akcja nie mogłaby się odbyć, gdyby nie uczestnicy, gdyby nie sponsorzy, gdyby nie osoby, które trzymały za nas kciuki i wspierały całą ta inicjatywę. Osiemnaście, w mojej ocenie pięknych dni, gdzie w zjednoczyliśmy się w jednej myśli – mówił Szczepański.
Uczestnicy spływu wspominają, że rzeczywiście, atmosfera podczas spływu, była niesamowita.
- Uważam, że pomysł był szalony. Wydawał się nierealny, ale udało się. Dało to wspaniały efekt. Zakończyło się to wszystko bezpiecznie, co jest najważniejsze. Atmosfera była bardzo przyjazna, serdeczna i rodzinna. Naprawdę jesteśmy dumni z pomysłu wójta i z siebie, że przystąpiliśmy i ją zrealizowaliśmy. Trudny etap przytrafił się kolegom właśnie w te deszczowe dni. Płynęli cały czas w deszczu. Trudny odcinek miał także kolega Krzysiek i Łukasz na wysokości odcinka jeziora Włocławskiego. Były tam dosyć wysokie fale oraz wiatr. Mieli bardzo ciężko i niebezpiecznie płynąć, ale udało się im to pokonać i teraz to miło wspominają – zrelacjonował po spływie Robert Grzeszczak.
Niektórzy uczestnicy płynęli z rodziną, z dziećmi.
- Cieszy mnie to, że płynął ze mną mój syn, który ma szesnaście lat. Zadowolony jestem, że podchodzi do takich rocznic pozytywnie. Ogólnie było bardzo ciężko. Wisła była wąska, przenosiliśmy kajaki. Pierwszy odcinek był najtrudniejszy, gdzie Wisła była wąska, nurt był wartki a czasem bardzo spokojny. Wpadliśmy z synem w krzaki, było kilka wywrotek, ale mimo tego było rewelacyjnie – podsumował.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB