Piątek, 23 sierpnia 2019. Imieniny Apolinarego, Miły, Róży

Walczymy razem z Michałem

2019-02-10 22:44:35 (ost. akt: 2019-02-10 22:49:58)

Podziel się:

Michał Kamzelski jest jeszcze bardzo młodym mężczyzną. Ma dopiero 37 lat. Jego światem jest kochająca żona oraz pięcioletnia córeczka, Michalinka, która jest oczkiem w głowie tatusia. Z zawodu jest żołnierzem, ale od trzech lat zmaga się się ze Stwardnieniem Zanikowym Bocznym, zwanym SLA.

- Praca ,dom, rodzina. Jak każdy człowiek jeszcze 3 lata temu wiodłem spokojne życie i właśnie wtedy wszystko się zaczęło. W jednym momencie moje życie wywróciło się do góry nogami. W kwietniu 2016 roku zdiagnozowano u mnie Stwardnienie Zanikowe Boczne (SLA), choroba neuronu ruchowego. To nieuleczalna na dzień dzisiejszy choroba neurologiczna atakująca mięśnie i powodująca ich zanik – opowiada Michał.

W najgorszych snach nie spodziewałem się takiej diagnozy...
Pierwsze objawy choroby zauważono w 2015 roku. Chłopak zaczął utykać na prawą nogę, miewał niekontrolowane upadki. Oczywiście na samym początku bagatelizował wszelkie objawy, aż do kwietnia 2016 roku.
- Pierwsze objawy zaczęły się już jesienią 2015 roku, fascykulacje mięśni w prawej nodze, częste utykanie, czy mimowolne potykanie się ,a czasem niekontrolowane upadki. Na początku zbagatelizowałem te objawy, a choroba czaiła się i przybierała tempa. Dolegliwości nie mijały. W kwietniu 2016 roku trafiłem do specjalistycznego szpitala na oddział neurologii. Po tygodniowym pobycie postawiono diagnozę SLA. W najgorszych snach nie spodziewałem się takiej diagnozy. Nigdy wcześniej nie słyszeliśmy o takim rodzaju stwardnienia. Przyszło mi stawić czoła najgorszemu wrogowi każdego człowieka, jakim jest choroba. Stałem się więźniem własnego ciała – opowiada żołnierz.

Walka o jego życie trwa.
Choroba z dnia na dzień spowodowała, że Michał potrzebuje ogromnej pomocy i wsparcia swojej rodziny. Zdaje sobie sprawę z tego, że już nigdy nie powróci do pełnej sprawności, ale ma nadzieję, że dzięki leczeniu poprawi jakość swojego życia. Na stałe przyjmuje wiele leków, leczenie okazuje się być dość kosztowne.
- Na stałe przyjmuję Riluzol, to tabletki ,które jako jedyne w Polsce wydłużają życie o trzy miesiące i są w 100% refundowane. Dodatkowo na własną rękę przyjmowałem Masivet, lek, którego zadaniem była ochrona neuronów ruchowych, które nie uległy jeszcze zniszczeniu. Koszt tego leku to 1700zł. Od miesiąca zażywam kolejny nowy lek Ammonaps. Wraz z suplementami chroniącymi wątrobę Tudca kosztuje 5500zł. Lek wystarcza na 40dni. Zadaniem tego leku jest zmniejszanie stresu oksydacyjnego, który być może jest przyczyną mojej choroby – dodaje.

Kim są Mężowie Zaufania WL i wydarzenie MAYDAY MAYDAY?
W potrzebie nie zostawili go najbliżsi przyjaciele. To właśnie oni stanowią Zgromadzenie Mężów Zaufania WL.
- Przede wszystkim jesteśmy żołnierzami zawodowymi Korpusu Szeregowych Zawodowych Wojsk Lądowych. Wraz z grupą żołnierzy tworzymy Zgromadzenie Mężów Zaufania WL. To nas nazywają organami przedstawicielskimi wybranymi spośród swoich okręgów do reprezentowania interesów żołnierzy korpusu. Głównym naszym zadaniem jest pomoc żołnierzom, reprezentowanie ich interesów oraz walka o nich. Zgromadzenie mężów zaufania czynnie włącza się również wspieranie oraz organizację akcji niosących pomoc środowisku cywilnemu – poinformował Grzegorz Całka, organizator wydarzenia MAYDAY MAYDAY.
Grzegorz Całka, jako jeden z organizatorów akcji pomocy dla Michała Kamzelskiego wraz ze Zgromadzeniem Mężów Zaufania WL zorganizowali na portalu społecznościowym Facebook wydarzenie pod nazwą MAYDAY MAYDAY. Jego głównym celem jest zbiórka funduszy na leczenie kolegi. To właśnie tam będą prowadzone licytacje.
- Przełomową metodą leczenia choroby jest Chińska terapia wykonywana w klinice Wu Stem Xells Medical Center w Pekinie. Polega ona na podaniu komórek embrionalnych do rdzenia kręgowego. Koszt leczenia tą metodą to kwota 120 tysięcy złotych. Niby tak dużo, ale czy można przeliczyć ludzkie życie i cierpienie rodziny na pieniądze? Wydarzenie ma na celu przeprowadzenie licytacji charytatywnej z którego całkowity dochód zostanie przeznaczony na leczenie Michała – dodali.
Pieniądze na leczenie Michała Kamzelskiego można przekazać w formie 1% podatku. W zeznaniu podatkowym należy wpisać:
Fundacja SEDEKA, Nr KRS: 0000338389,
cel szczegółowy -11205 KAMZELSKI MICHAŁ. 
Należy również zaznaczyć pole "Wyrażam zgodę"
Dodatkowo została uruchomiona zbiórka na stronie internetowej pod adresem : https://zrzutka.pl/5cebeu

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB