Poniedziałek, 17 czerwca 2019. Imieniny Laury, Leszka, Marcjana

Zatarg między miastem, a niepublicznymi przedszkolami

2019-03-21 12:00:00 (ost. akt: 2019-03-21 14:10:22)
fot. pixbay

fot. pixbay

Podziel się:

Trwa spór o wadliwie naliczoną dotację dla niepublicznych przedszkoli między właścicielami, a miastem Przasnysz. Prowadzący trzy przedszkola wkroczyli na drogę sądową.

Prowadzący trzy przedszkola wkroczyli na drogę sądową. Chcą uzyskać ponad sześć milionów złotych. Do nieprawidłowego obliczania miało dochodzić jeszcze za kadencji poprzedniego burmistrza, Waldemara Trochimiuka, w latach 2005 - 2016. Z końcem lutego, jedna ze spraw została zakończona. Sąd Okręgowy w Ostrołęce wydał wyrok, w którym zasądził na rzecz Niepublicznego Przedszkola „Skrzat” ponad 156 tysięcy złotych oraz odsetki za lata od 2010 do 2013. Miasto musi także zapłacić koszty procesu, które opiewają na ponad pięć tysięcy złotych oraz za wydatki wyłożone tymczasowo ze Skarbu Państwa, w wysokości ponad siedmiu tysięcy złotych. Obecnego włodarza Przasnysza na rozprawie reprezentował pełnomocnik, Andrzej Dziemaszkiewicz, radca prawny w Urzędu Miasta. Orzeczenie jak dotąd nie jest prawomocne.
To jednak jeszcze nie koniec, bowiem z powództwa Zenona i Lidii C. prowadzących Niepubliczne Przedszkole w Przasnyszu oraz Wioletty G., która prowadzi Niepubliczne Przedszkole „Wiola”, a także Wioletty W., właścicielki Niepublicznego Przedszkola „Skrzat” toczą się sprawy również z tytułu wadliwie obliczonej dotacji, tylko za inny przedział czasowy. Wartość przedmiotu sporu tychże spraw opiewa na kwotę około 6 milionów złotych
Poprosiliśmy Wiolettę W. o komentarz. -Nie chciałabym rozdmuchiwać sprawy, robić ją medialną. Nie chcę komentować – odpowiedziała właścicielka przedszkola „Skrzat”. Komentarza nie chciała także udzielić Wioletta G., prowadząca przedszkole „Wiola”. Sprawa z jej powództwa odbyła się 22 lutego, jednak została odroczona bez terminu w celu uzupełnienia materiału dowodowego. Prowadzący przedszkola powołują się na ustawę o systemie oświaty, która przewiduje dotacje dla niepublicznych przedszkoli. O skomentowanie sprawy poprosiliśmy obecnego burmistrza, Łukasza Chrostowskiego. - Z uwagi na to, że w żadnej ze spraw nie zapadł jeszcze prawomocny wyrok, powstrzymam się od udzielania szerszych komentarzy w tej sprawie. Aktualnie nie można twierdzić czy ktoś wygrał czy przegrał, bowiem wszystkie ze spraw jakie prowadzi Miasto Przasnysz z niepublicznymi przedszkolami nie mają waloru prawomocności. W dniu 28 lutego rzeczywiście zapadł wyrok w tej sprawie wyrok zasądzający, częściowo oddalający roszczenie przedszkola. Po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia, Miasto rozważy czy wnieść apelację. Sprawy toczą się od 2015 r. i wspólnie z moim zespołem wykwalifikowanych pracowników czynimy działania mające na celu wykazać bezpodstawność roszczeń. Wyrok Sądu Okręgowego nie jest przesądzający, nie oznacza także, że Miasto przegrało sprawę. Bo częściowo, w zakresie oddalającym wygrało. Aktualnie jednak musimy poczekać na uzasadnienie - poinformował Łukasz Chrostowski, burmistrz Przasnysza
Spór w sprawach ogniskuje się w zakresie interpretacji przepisów prawa. – W szczególności art. 90 ust. 2a i 2b ustawy o systemie oświaty, zwłaszcza w zakresie ustalenia, czy obliczając podstawę wysokości dotacji dla osób prowadzących niepubliczne przedszkole należy uwzględnić kwoty jedynie pierwotnie zaplanowane w budżecie na przedszkola publiczne, czy też rzeczywiście ustalone, czyli po uwzględnieniu następujących w trakcie roku budżetowego zmian planu wydatków; czy istotne znaczenie ma pochodzenie dochodów przeznaczanych na planowane wydatki, czy też źródło ich finansowania nie ma znaczenia; oraz czy do postawy ustalania dotacji winny być wliczane wydatki wspólne dla całej oświaty miedzy innymi wydatki klasyfikowane w innych rozdziałach klasyfikacji budżetowej a ponoszone również na przedszkola publiczne (wydatki wspólne dla całej oświaty ujęte proporcjonalnie w stosunku do przedszkoli niepublicznych według liczy dzieci objętych danym wydatkiem), czy też wydatki te nie podlegają doliczeniu - poinformował Rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Ostrołęce, Marcin Korajczyk.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB