środa, 26 lutego 2020. Imieniny Bogumiła, Eweliny, Mirosława

Śmieci, to będzie temat główny na najbliższy czas

2020-02-04 12:00:00 (ost. akt: 2020-02-04 13:34:49)

Podziel się:

Wszystkie samorządy powoli szykują się na nadchodzące zmiany, które dotyczą gospodarki odpadami komunalnymi. Niektóre gminy już zmieniły uchwały i działają „po nowemu”. To się wiąże z podwyżkami, więc ucierpi portfel większości mieszkańców. Postanowiliśmy porozmawiać na ten temat z Łukaszem Chrostowskim, burmistrzem.

Kurier Przasnyski: Chciałam porozmawiać o śmieciach. Nadchodzą zmiany, czy ma Pan jakieś pomysły, które nie odbiją się na budżetach domowych przasnyszan?
Łukasz Chrostowski: Zmieniają się w całej Polsce regulacje związane z zasadami, przepisami dotyczącymi właśnie odpadów komunalnych. Wszystkie samorządy mają obowiązek do 6-go września wprowadzić te regulacje. Ale tak naprawdę pierwszym realnym terminem jest 1 września. To jest dziewięć miesięcy. To jest dużo i mało czasu. Przy pełnej zgodzie i współpracy, pewnie dużo. Natomiast, no mam nadzieję, że radni podejdą do tego tematu niezwykle odpowiedzialnie, bo tego wymaga sytuacja i to wszystko zostanie wprowadzone poprawnie.

KP: A jeśli nadzieje burmistrza okażą się płonne?
ŁCh: Chociaż samorząd nie może dokładać do systemu, to pewnie będzie musiało to wyglądać tak, że Miasto będzie musiało bardzo dużo pieniędzy tracić. My już na najbliższych komisjach chcemy wprowadzić radnych w tematykę. Przedstawić o co dokładnie chodzi, z czym to się wiąże. Przygotowujemy informacje dotyczące trzech różnych możliwości opłat za śmieci. Dzisiaj jest tak, że płacimy od osoby. Natomiast przyglądamy się temu, co dzieje się w innych samorządach i np. Maków Mazowiecki wprowadził system mieszany. Tam jest część od osoby, a część od zużycia wody. My też poprosiliśmy Miejski Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej żeby opracował nam dane dotyczące zużycia wody. Ale także będziemy chcieli przygotować taką propozycję od metrażu. Osobiście mam faworyta, natomiast radni, kiedy rok temu przyjmowali podwyżki, rzeczywiście zwrócili uwagę, że powinniśmy przyjrzeć się też innym możliwościom i metodom.

KP:A ten faworyt? Czy może pan uchylić rąbka tajemnicy?
ŁCh: Ja uważam, że najbardziej sprawiedliwy jest obecny system. Czyli od osoby. Bo od metrażu, to będziemy karać powiedzmy trzyosobową rodzinę, która mieszka na stu metrach. Jeśli chodzi o procentowe zestawienie, to mniej więcej 90 procent przyjęło metodologię od osoby, około 7 procent od wody i tylko 3 procent od metrażu. Z czegoś to wynika i ja uważam, że ten od metrażu jest najmniej sprawiedliwy. Jednak jeśli radni zadecydują, że dla nich to jest najlepsze rozwiązanie, to pójdziemy w tym kierunku. Mamy też pomysł jak przygotować uczniów, każdą jedną klasę do tego, by zrozumieli jak ważny jest system segregowania śmieci. Później chcielibyśmy rozpocząć taką dużą akcję edukacyjną dla mieszkańców. No i myślę, że w okolicach kwietnia – maja chcielibyśmy już ten pakiet uchwał wprowadzić na sesje rady miasta. I o ile jestem przekonany, że nie będzie między mną i radnymi żadnych zgrzytów dotyczących konieczności wprowadzenia uchwał, to może być, i tego pewnie obawiają się wszyscy mieszkańcy, dyskusja na temat kwoty bazowej.

KP: Słyszy się głosy mieszkańców, że nie będą segregować odpadów nawet jeśli stawki poszybują w górę. I w większości przypadków nie chodzi o zwykłe lenistwo. Ludzie zwyczajnie nie wiedzą jak poprawnie segregować. Wspomniał pan, że będziecie robić akcje edukacyjne. Jakie to będą akcje?
ŁCh: Najpierw wychodzimy od szkół. Szkoły są dla nas priorytetowe. Jeśli dobrze wyedukujemy młodzież, to później, w dalszym etapie swojego życia oni będą bardzo świadomi. My kiedyś mieliśmy spotkanie z mieszkańcami, w bibliotece, dotyczące odpadów. Nie było zbyt wiele osób. I tutaj albo my popełniliśmy błąd, bo było to mało atrakcyjne, albo mieszkańców to kompletnie nie interesuje. Teraz będziemy chcieli, za pomocą mediów społecznościowych, różnych ulotek, stworzyć cały system edukacyjny pokazujący dlaczego tak się dzieje, że musimy zastosować podwyżki. Na pewno przygotujemy materiały promocyjne, które chcielibyśmy, by trafiły do każdego jednego mieszkańca, jeśli tylko mieszkaniec będzie zainteresowany dlaczego tak się dzieje i co go czeka w tym roku, to taką informację będzie mógł uzyskać.

KP: Panie burmistrzu, na spotkaniu z mieszkańcami w bibliotece, o którym pan wspomniał, mowa była o ecodomkach. Co z tym pomysłem?
ŁCh: W tamtym roku bardzo poważnie do tego tematu podchodziliśmy. Byliśmy na wizji studyjnej w Nakle nad Notecią. Natomiast, no widząc jakie zmiany zadziały się w prawie, stwierdziliśmy, że ecodomki nie zdadzą swojego egzaminu. To chyba nie jest przypadek, że tylko jeden samorząd wszedł tak odważnie w te ecodomki. Krótko mówiąc ustawodawca nie akceptuje ecodomków, czyli byłby to wydatek dla samorządu chyba trochę niezasadny. Natomiast T-Mastery (worki opatrzone kodem kreskowym indywidualnie przypisanym do rodzaju odpadów i mieszkańców, które otwierają kontenery na śmieci – przyp. Red.), które są w Ciechanowie, to jest niezwykle ciekawa formuła. Na tyle, że zaprosiliśmy firmę T-Master w tamtym roku. Jednak nas na to nie stać. Sam właściciel zauważył, że jest to rozwiązanie raczej dla dużych miast. I wycenił usługę dla nas na 6,5 miliona złotych.

KP: Dziękuję bardzo za rozmowę

Rozmawiała Dorota Zberowska




Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB