Mieszkańcy miejscowości należących do obwodu Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Węgrze zwrócili się do rady gminy Czernice Borowe o zachowanie obecnego stanu szkoły. Pod pismem jakie złożyli podpisało się 315 osób. Rodzice dzieci uczęszczających do tej szkoły nie chcą aby placówka została zamknięta.
Troje przedstawicieli rodziców Joanna Glinka, Małgorzata Bieniek i Witold Nosarzewski przybyli na sesję rady gminy, aby wyrazić sprzeciw wobec dokonywania zmian reorganizacyjnych w szkole.
- Uważamy, że szkoła w połączeniu z innymi organizacjami w naszym środowisku stanowi główne centrum kultury dla jej mieszkańców. Mimo małej liczebności uczniów i łączeń zajęć lekcyjnych nasze dzieci są dobrze przygotowane w sferze edukacyjnej i społecznej – mówią rodzice.
Zgodnie z ideą patrona
Społeczność szkolna uważa, że w ich szkole panuje rodzinna atmosfera. Wszyscy się znają i tworzą wspólnotę.
- Zgodnie z nauką głoszoną przez naszego wielkiego patrona Jana Pawła II tworzymy jedną wielką rodzinę. Odzwierciedleniem tego są nasze wspólne wyjazdy do Częstochowy na Ogólnopolskie Zjazdy Rodziny Szkół Jana Pawła II, uroczystości szkolne i parafialne – podkreślają rodzice.
Rodzice uczniów uczęszczających do szkoły w Węgrze uważają, że oszczędność wygląda inaczej niż to, co jest w planach gminy.
- Za pozostawieniem szkoły przemawia również fakt, iż mamy piękny budynek, którego niedawny remont pociągnął za sobą odpowiednie koszty. Zaprzeczeniem słowa „oszczędność” byłoby jego zamknięcie. Pieniądze to nie wszystko, liczy się tu przede wszystkim dobro naszych dzieci. Prosimy zatem radnych z gminy Czernice Borowe o rozsądne, przemyślane i wyważone decyzje dotyczące naszych dzieci i naszej szkoły – mówią przedstawiciele rodziców.
Klasy 3-osobowe nie istnieją
Wójt gminy Czernice Borowe nie kryje, że czekał na współpracę z rodzicami.
- Co państwo robicie, aby tę szkołę utrzymać? Takie działania wspólne powinny być przy jej działaniu. Kiedy dwa lata temu były rozmowy aby utworzyć przedszkola niektóre szkoły to przegapiły. Samo łączenie klas jest krzywdą ale jak ma funkcjonować klasa trzy osobowa? - pytał rodziców Wojciech Brzeziński, wójt gminy Czernice Borowe.
Zdenerwowani rodzice nie pozostają dłużni.
- My już zrobiliśmy dzieci, które mamy!, co więcej możemy zrobić? Gmina chce remontować stare budynki, które kiedyś były szkołą, a naszą szkołę chcą zamknąć to jest bezsens – mówią rozżaleni rodzice.
red
- Uważamy, że szkoła w połączeniu z innymi organizacjami w naszym środowisku stanowi główne centrum kultury dla jej mieszkańców. Mimo małej liczebności uczniów i łączeń zajęć lekcyjnych nasze dzieci są dobrze przygotowane w sferze edukacyjnej i społecznej – mówią rodzice.
Zgodnie z ideą patrona
Społeczność szkolna uważa, że w ich szkole panuje rodzinna atmosfera. Wszyscy się znają i tworzą wspólnotę.
- Zgodnie z nauką głoszoną przez naszego wielkiego patrona Jana Pawła II tworzymy jedną wielką rodzinę. Odzwierciedleniem tego są nasze wspólne wyjazdy do Częstochowy na Ogólnopolskie Zjazdy Rodziny Szkół Jana Pawła II, uroczystości szkolne i parafialne – podkreślają rodzice.
Rodzice uczniów uczęszczających do szkoły w Węgrze uważają, że oszczędność wygląda inaczej niż to, co jest w planach gminy.
- Za pozostawieniem szkoły przemawia również fakt, iż mamy piękny budynek, którego niedawny remont pociągnął za sobą odpowiednie koszty. Zaprzeczeniem słowa „oszczędność” byłoby jego zamknięcie. Pieniądze to nie wszystko, liczy się tu przede wszystkim dobro naszych dzieci. Prosimy zatem radnych z gminy Czernice Borowe o rozsądne, przemyślane i wyważone decyzje dotyczące naszych dzieci i naszej szkoły – mówią przedstawiciele rodziców.
Klasy 3-osobowe nie istnieją
Wójt gminy Czernice Borowe nie kryje, że czekał na współpracę z rodzicami.
- Co państwo robicie, aby tę szkołę utrzymać? Takie działania wspólne powinny być przy jej działaniu. Kiedy dwa lata temu były rozmowy aby utworzyć przedszkola niektóre szkoły to przegapiły. Samo łączenie klas jest krzywdą ale jak ma funkcjonować klasa trzy osobowa? - pytał rodziców Wojciech Brzeziński, wójt gminy Czernice Borowe.
Zdenerwowani rodzice nie pozostają dłużni.
- My już zrobiliśmy dzieci, które mamy!, co więcej możemy zrobić? Gmina chce remontować stare budynki, które kiedyś były szkołą, a naszą szkołę chcą zamknąć to jest bezsens – mówią rozżaleni rodzice.
red





Komentarze
0
pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Dodaj swój komentarz