Seniorzy MKS Przasnysz przegrali 0-2 z III-cio ligowym ŁKS-em Łomża pierwszy sparing w przerwie zimowej, który rozegrano na sztucznym boisku w Łomży przy 17-sto stopniowym mrozie.
21 zawodników kadry poszerzonej o młodych zawodników juniorów zabrał na mecz do Łomży trener Grzegorz Cołosiński. Mecz od początku był wyrównany, z okresami przewagi każdego z zespołów. Jednak to przasnyszanie stworzyli w pierwszej części gry więcej sytuacji bramkowych, niż rywal zajmujący obecnie 8 miejsce w III lidze podlasko-warmińsko-mazurskiej. Sytuacji sam na sam nie wykorzystał Łukasz Wróblewski, którego strzał obronił bramkarz miejscowych, a bardzo dobre uderzenia z 16 metrów Tomasza Kamińskiego i Pawła Olszewskiego minimalnie mijały bramkę gospodarzy. W doliczonym czasie pierwszej odsłony meczu przasnyszanie stracili piłkę na własnej połowie, łomżynianie wyprowadzili szybki kontratak zakończony strzałem z bliskiej odległości i golem do szatni.
10 zmian w drugiej połowie
W drugiej połowie trener Cołosiński dokonał 10 zmian, na boisku pojawiło się wielu młodych zawodników, a bardziej doświadczeni gracze ŁKS-u uzyskali wyraźną przewagę. Rewelacyjnie w bramce spisywał się jednak Jakub Michalak, który 2 razy wygrał pojedynki sam na sam, a blok defensywny kilkakrotnie blokował napastników w dogodnych sytuacjach. MKS także miał okazje bramkowe. Michał Płocharz znalazł się oko w oko z bramkarzem, ale jego zbyt lekki strzał nie znalazł drogi do siatki, a Dariusz Przebierała wyszedł na czystą pozycję, ale posłał piłkę obok słupka. W 60 minucie nasi zawodnicy stanęli, czekając na gwizdek sędziego, gospodarze wyprowadzili szybką akcję i ustalili wynik spotkania.
Trener Cołosiński był zadowolony z postawy zespołu, biorąc pod uwagę ciężki okres treningowy w jakim są zawodnicy. Zwłaszcza w pierwszej części gra mogła się podobać, było dużo walki w środku pola, ale też kilka ciekawych, składnych akcji naszego zespołu. Z młodych zawodników szczególnie dobrze wypadli Tomasz Kamiński, Michał Płocharz, Bartosz Prekiel i Jakub Michalak. W środę MKS grał kolejny sparing z MKS-em Ciechanów. Relacja w kolejny numerze Kuriera.
10 zmian w drugiej połowie
W drugiej połowie trener Cołosiński dokonał 10 zmian, na boisku pojawiło się wielu młodych zawodników, a bardziej doświadczeni gracze ŁKS-u uzyskali wyraźną przewagę. Rewelacyjnie w bramce spisywał się jednak Jakub Michalak, który 2 razy wygrał pojedynki sam na sam, a blok defensywny kilkakrotnie blokował napastników w dogodnych sytuacjach. MKS także miał okazje bramkowe. Michał Płocharz znalazł się oko w oko z bramkarzem, ale jego zbyt lekki strzał nie znalazł drogi do siatki, a Dariusz Przebierała wyszedł na czystą pozycję, ale posłał piłkę obok słupka. W 60 minucie nasi zawodnicy stanęli, czekając na gwizdek sędziego, gospodarze wyprowadzili szybką akcję i ustalili wynik spotkania.
Trener Cołosiński był zadowolony z postawy zespołu, biorąc pod uwagę ciężki okres treningowy w jakim są zawodnicy. Zwłaszcza w pierwszej części gra mogła się podobać, było dużo walki w środku pola, ale też kilka ciekawych, składnych akcji naszego zespołu. Z młodych zawodników szczególnie dobrze wypadli Tomasz Kamiński, Michał Płocharz, Bartosz Prekiel i Jakub Michalak. W środę MKS grał kolejny sparing z MKS-em Ciechanów. Relacja w kolejny numerze Kuriera.





Komentarze
0
pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Dodaj swój komentarz