Nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Polityka Prywatności    ROZUMIEM

Reklama

Slider

Piorun spowodował pożar domu i stodoły

Chwilę grozy przeżyli mieszkańcy Jednorożca i Ulatowa Pogorzeli. Burze, jakie przeszły nad spowodowały, że pioruny spowodowały pożary stodoły oraz domu jednorodzinnego. Na szczęście nie ucierpiała żadna osoba. Niestety straty sąd duże. W przypadku pożaru budynku gospodarczego, trzeba było dokonać rozbiórki jego konstrukcji

Jak informuje przasnyska straż pożarna 22 sierpnia bieżącego roku około godz. 18:45 w miejscowości Jednorożec na ulicy Długiej doszło do pożaru budynku gospodarczego na skutek wyładowań atmosferycznych.

 Uderzenie piorun doszczętnie zniszczyło murowaną stodołę
– W chwili przybycia na miejsce zdarzenia strażacy zastali w fazie rozwiniętej pożar stodoły oraz znajdującej się w niej bel słomy. Działania straży pożarnej polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia i podaniu prądów gaśniczych wody w natarciu na pożar oraz prądów wody w obronie na zagrożoną drugą przyległą stodołę. Ratownicy pracujący w strefie zadymienia zabezpieczeni byli w aparaty ochrony układu oddechowego – wyjaśnia rzecznik prasowy KP PSP Przasnysz.

W dalszej kolejności działań przystąpiono do wyciągania słomy przy pomocy ciągnika rolniczego wyposażonego w ładowacz czołowy, słomę składowano w bezpiecznym miejscu, przerzucano ją i przelewano wodą w celu wykluczenia ukrytych zarzewi ognia.

– W sobotę była burza – opowiada pani Bożena Wilga, poszkodowana po sobotnim żywiole. – To była chwila. Jeden grzmot. Pach! I koniec. Teraz starty mamy okropne. W stodole przetrzymywaliśmy 120 sztuk bel. Nic się nie uratowało. Stodoła murowana doszczętnie zniszczona. Brony ciągnikowe, które były w środku, też do niczego się nadają. Z gospodarzem z okolicy wczoraj rozmawiałam i on ocenia straty na około 100 tysięcy złotych. Strażacy pracowali tu od ok. 19 do 5 rano. Stodoła nie była ubezpieczona. Kiedyś ubezpieczałam, ale odkąd nie mamy zwierząt i sprzętu nie trzymaliśmy w stodole to nie ubezpieczaliśmy. To kolejny wydatek. Nie mogłam sobie na to pozwolić. Mam męża chorego na raka krtani. Nie mówi. Co miesiąc musi jeździć do szpitala specjalistycznego do Warszawy. Ja też jestem chora, ale na moje leczenie nas nie stać. Straszna biedna nas dotknęła.
Gdyby ktoś zechciał wesprzeć Państwa Wilga z ul. Długiej 8 z Jednorożca, prosimy o kontakt z panią Bożeną Wilga osobisty lub pod numerem telefonu: 798149800.

Po całkowitym ugaszeniu pożaru przystąpiono do rozbiórki konstrukcji budynku, która zagrażała bezpieczeństwu.

Piorun uderzył w dom – straty są ogromne

Niestety tego samego dnia również w gminie Jednorożec doszło do drugiego wyładowania atmosferycznego, którego konsekwencją był pożar. Tym razem w krótkim odstępie czasu piorun uderzył w budynek mieszkalny w miejscowości Ulatowo Pogorzel.

– Ta burza nie była taka mocna – opowiada pan Marek Borkowski, poszkodowany po sobotniej burzy. – Zagrzmiało raptem trzy razy. Ostatnim razem zagrzmiało i piorun uderzył w komin. A teraz skutki takie, jakie widać. Gdy uderzyło w komin, to zaczęło palić się od szczytu. Następnie zaczęło szybko rozprzestrzeniać się na całość. Z lewej strony na górze jeden pokój jest jeszcze niewyszykowany, ale obok znajduje się kuchnia, sypialnia i pokój. Wszystko teraz trzeba wyrzucić. Nic się nie nadaje. Straty są duże. Wymiana dachu. Odbudowa i odkupienie mebli, sprzętu. Cały dom do remontu. Krokwie są popalone, czyli wszystko do rozbiórki. Ocieplenie, podbitka… wszystko do odbudowania. Szacujemy, że nasz straty sięgają ok. 70 tys. złotych. Panele, ściany to wszystko nie jest spalone. To jest w tej chwili zalane. Zniszczone jest całe poddasze, bo jak trzasnęło, to wszystko od góry zaczęło się palić. Strata ogromna i dużo roboty, ale może jakoś powoli to się ogarnie. Wszystko teraz wygląda nieciekawie, ale liczymy, że z czasem jakoś wszystko się poukłada.
– To nie jest tylko strata i wydatek teraz, ale i okropne przeżycie – wspomina pani Monika Borkowska. – Ja wraz z mężem wtedy znajdowaliśmy się w altance. Córki były w domu. Górę zamieszkuję ja z mężem. Na dole mieszkają córki i teściowa. Nagły piorun. Uderzenie było tak mocne, że aż cegłę w kominie wyrwało… Dom jest ubezpieczony, to może chociaż trochę nam pomoże…

 

EB, WS

Fot. EB, KPPSP

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama

Slider