Nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Polityka Prywatności    ROZUMIEM

Reklama

Slider

Z roku na rok staramy się zwiększyć zasięg naszych działań

Z Mateuszem Piórkowskim sołtysem Duczymina oraz radnym miasta i gminy Chorzele i zarazem prezesem Stowarzyszenia „Duczymin – Razem Możemy Więcej” rozmawiamy o tegorocznej akcji „Czysty Duczymin”.

– Kiedy zrodził się pomysł przeprowadzenia akcji „Czysty Duczymin”?
– Pierwszą akcję sprzątania zorganizowaliśmy jesienią 2016 roku. Po objęciu w 2015 roku funkcji sołtysa stworzyłem lokalne stowarzyszenie. Jednym z punktów regulaminowych naszej organizacji jest ochrona środowiska, którą sumiennie wykonujemy.

– Co jest jej głównym celem, jaki jest odzew mieszkańców?
– Ponieważ porządkowanie naszej miejscowości i okolicy najlepiej wychodzi mi z najmłodszymi mieszkańcami, to właśnie na młode pokolenie mogę liczyć najbardziej. Uważam że edukowanie młodych osób z zakresu ekologii i ochrony środowiska to jedna z podstawowych rzecz, które ciążą na dorosłych. I taki cel przyświecał temu pomysłowi. Ale przy okazji mamy też czystsze sołectwo. Dobrze też samemu poznać, ile pracy trzeba włożyć, żeby oczyścić dany teren z przysłowiowej jednej buteleczki lub papierka, które ktoś beztrosko wyrzucił wcześniej do rowu.

– Ile śmieci oraz innych odpadków zebraliście podczas tegorocznej akcji?
– Tegoroczna akcja zaskoczyła wszystkich. Chyba na minus… Podczas pięciogodzinnej pracy zebraliśmy aż 25 worów, wypełnionych po brzegi. Do tego znalazło się kilka przedmiotów, których nie wkładaliśmy do worków, bo były zbyt duże.

– Jaki teren udało się oczyścić i ile osób wzięło udział w sprzątaniu?
– Z roku na rok staramy się zwiększyć zasięg naszych działań. Zazwyczaj skupialiśmy się tylko na naszej wiosce, ale w tym roku udało się posprzątać m.in. rowy przy drodze z Duczymina do miejscowości Dzierzęga Nadbory, rowy w pasie drogowym z Duczymina do miejscowości Bugzy oraz drogę w pobliskim lesie. W ostatnim sprzątaniu wzięło udział siedmioro uczestników. Wiadomo, że gdyby było nas więcej – na pewno zasięg byłby jeszcze większy.

– Jakiego rodzaju śmieci musieliście usuwać ze sprzątanego terenu?
– Oj, ciężko wszystko określić jednym słowem. Zdarzały się odpady będące częścią większych urządzeń. Najczęściej musieliśmy zbierać oczywiście „małpeczki”, butelki plastikowe, papierki po batonach, opakowania po chipsach czy puszki aluminiowe. Trafiliśmy też na zabawki dziecięce, wiaderka, garnki, czajnik… Wygląda na to, że śmiecą wszyscy – dzieci jedzące chipsy, młodzieńcy czy mężczyźni raczący się napojami wyskokowymi czy rodzice niemający co zrobić ze starymi zabawkami. To smutne, ale też pokazuje, ile trzeba włożyć wysiłku w edukację, by tego nie robić.

– Czy będzie Pan dalej kontynuował akcję „Czysty Duczymin”?
Oczywiście! Uważam, że wszyscy mieszkańcy powinni dbać o wioskę i okolicę, w której mieszkają. Akcja chyba przyjęła się wśród dzieci i młodzieży, co jakiś czas sami pytają, kiedy zorganizuję kolejne sprzątanie 🙂

– Dziękuję za rozmowę
– Dziękuję również

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama

Slider