Nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Polityka Prywatności    ROZUMIEM

REKLAMA

W którą stronę pójdą kryptowaluty dla inwestorów?

Kryptowaluty inwestycyjnym aktywem czy oficjalną walutą?

Kryptowaluty na stałe zagościły w inwestycyjnym świecie. Czy się to komuś podoba, czy nie. Inaczej ma się z nimi sprawa, gdy chodzi o ich drogę w kierunku stania się oficjalną walutą. O ile już wiele firm przyjmuje płatności bitcoinem, o tyle państwom cyfrowa waluta nie do końca jest na rękę.

Salwador jest pierwszym krajem, który tak mocno zaakceptował kryptowaluty, a dokładniej Bitcoina. Z kolei Indie czy Chiny za wszelką cenę walczą, by pozbyć się ich, także zniechęcając inwestorów. Jeszcze inną drogę obierają Stany Zjednoczone, pragnące kontrolować kryptowaluty, które na dobre zadomowiły się w portfelach inwestorów. Amerykanie wychodzą chyba z założenia, że skoro można na czymś zarabiać, to trzeba to dobrze uregulować. Potwierdzeniem tego są słowa przewodniczącego amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, który wspomniał o pracach nad zestawem zasad dotyczących regulacji cyfrowych aktywów, czyli głównie kryptowalut, ale pewnie i NFT.

I póki co to właśnie trend pod kątem inwestycji, a nie dążenie do utworzenia nowego środka płatniczego, oficjalnej waluty Bitcoin, są głównym przedmiotem sporów i dyskusji. Rządy i ich regulatory wspierające tradycyjne systemy monetarne nie pozwolą, by Bitcoin czy inne kryptowaluty namieszały w światowych systemach płatniczych bez ich wyraźnej zgody.

Niektórzy uważają, że Bitcoin nie ma większej wartości fundamentalnej. Tylko obiektywnie patrząc, obecny pieniądz podobnie jej nie ma. Zwłaszcza od momentu odejścia parytetu złota, stał się czymś umownym. Tak samo można podejść do każdej kryptowaluty. Problemem jest jednak sprawowanie nad nią kontroli, która musiałaby pozostać w geście rządów. A te będą bardzo niechętne do zgody na pieniądz, którego same nie kontrolują i nie mogą w razie potrzeby dodrukować.

Kryptowaluty coraz częściej widywane u brokerów

Obecnie kryptowaluty, mimo braku ich odpowiednich regulacji, świetni sobie radzą. Już dawno stały się częścią portfeli inwestycyjnych i ciekawą alternatywą do ich dywersyfikacji. Kwestią czasu jest, jak i tradycyjne domy maklerskie zaczną udostępniać możliwości handlu kryptowalutami. Niektórzy brokerzy, jak np. Saxo Bank, już umożliwiają swoim klientom inwestowanie nie tylko w akcje, ETF czy kontrakty terminowe futures, ale również w Ethereum, Bitcoina czy Litecoina.

Stworzenie regulacji dla inwestycji w kryptowaluty to raczej kwestia czasu i ewentualnego określenia terytorium ich obowiązywania. Globalny zasięgu tych cyfrowych aktywów i ogromna wartość sprawia, że gra się toczy o ogromne pieniądze, których rządy oraz inwestorzy nie zamierzają tak łatwo przepuścić. Oby tylko nie skończyło się to przedwczesnym pęknięciem bańki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama

Slider