„Ekipa z podwórka” stacjonuje w Lesznie

n
Łukasz Ostrowski ma 33 lata, wychował się w Lesznie. Od roku tworzy udany związek i za kilka dni zostanie ojcem. Wiele ludzi nie wie, że wcześniejszy „rozrabiak”, w ciągu chwili odmienił swoje życie i swoich nowych członków rodziny.

Postanowił zamieszkać w mieście, ale ucieka z niego każdego ranka. Powodem są zwierzęta. Po podwórku beztrosko biegają psy, krowy, byki, owce, a także świnki. Jak się okazuje opieka nad nimi, to dla Łukasza sposób walki ze stresem.
Każde zwierzę, które u niego spotkamy ma swoją historię, często tragiczną, a żyje, dzięki dobremu sercu Łukasza. Są odrzutkami, często wyrwane ze szponów śmierci. Gdy, przybywały do jego małego azylu, były słabe, chore i zalęknione.
Łukasz pokazał im inny świat, pełen dobra i miłości.
Wacek i Bekon to świnie, można wręcz rzec, że miastowe. Ich właścicieli wyrzucono z mieszkania w Warszawie i takim sposobem znalazły się w Lesznie. Jeden z psów szykowany był do uśpienia, tak zwany „nietrafiony prezent”. Inny to pies odrzutek, najsłabszy w stadzie, jako szczenie był dominowany przez pozostałe.
Krowy ze skupu, przygotowane do odrzutu. Jedna przyjechała w ciężarówce. Płacił za nie. Jak twierdzi, krowa żyje koło 18 lat na dojeniu, a później nie jest już potrzebna. – Kiedyś myślałem, że krowy są faworyzowane w gospodarstwach, ale niestety się myliłem, ludzie o nie nie dbają – mówił Łukasz.
Łukasz traktuje zwierzęta jak członków rodziny, każde z nich ma ciekawe imię, są całowane i przytulane. Wręcz to uwielbiają. Każdy potrzebuje miłości. – Nie prowadzę żadnego ośrodka dla zwierząt. Są one moją rodziną. Wiele razy w życiu błądziłem. Uświadomiłem sobie, że ich życie jest krótsze, niż moje i one nie chcą, abym je tracił – dodał.
Nie jada mięsa. Uważa, że nie można kogoś kochać i traktować jak rodzinę, a potem zjadać na obiad.
Ma w planach przeniesienie gospodarstwa w inne miejsce, gdzie będzie mógł stworzyć dla zwierząt jeszcze lepsze warunki.
Losy „Ekipy z podwórka”, bo tak są nazwani w sieci, można śledzić na facebooku i youtubie. Łukasz pokazuje, w formie krótkich filmików, ich codzienne życie, wycieczki po Polsce, a także ratowane przez niego zwierzęta.

 

IP, UGP, fot. UGP

 

 

 

Zapisz się na darmową prenumeratę Kuriera Przasnyskiego!

Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

×